tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mo Farah opuszcza bieżnię. Czas na maratony

To nie była dla niego szczęśliwa sobota. Brytyjczyk Mo Farah, który po raz ostatni wystąpił w mistrzostwach świata, musiał uznać wyższość Etiopczyka Muktara Edrisa w biegu na 5000 m. W sierpniu zakończy karierę na bieżni. Czy odnajdzie się w maratonach, z którymi wiąże najbliższą przyszłość?
Lekkoatletyczne MŚ: Edris wyprzedził Faraha
Mo Farah (fot. PAP/EPA)

MŚ: srebro Faraha na pożegnanie. Triumf Edrisa

Farah ze łzami w oczach pożegnał się z publicznością w Londynie. W swoim ostatnim starcie liczył na złoto, jednak znalazł pogromcę. Był to jego drugi medal w MŚ 2017 – kilka dni wcześniej został mistrzem świata w biegu na 10 000 m.

Sześciokrotnego mistrza świata i czterokrotnego mistrza olimpijskiego będzie można podziwiać na bieżni jeszcze dwa razy. 20 i 24 sierpnia Farah wystąpi w zawodach Diamentowej Ligi w Birmingham i Zurychu. Potem urodzony w Somalii lekkoatleta ma poświęcić się maratonom.

Tak został legendą

Na mistrzostwach świata w Daegu w 2011 roku Farah nie mógł cieszyć się podwójnym sukcesem. Po złocie na 5000 m przyszło "tylko" srebro na 10000 m. Ale już rok później, na igrzyskach w Londynie, dublet stał się faktem.

Na MŚ w Moskwie w 2013 roku potwierdził hegemonię. Zarówno na 5ooo, jak i na 10000 m nie znalazł sobie równych. Co ciekawe, 19-letni wówczas Edris, pogromca Mo z Londynu, zajął wtedy 7. miejsce na krótszym dystansie.

W 2014 roku podwójny mistrz Europy z Zurychu pobiegł swój pierwszy maraton. Finiszował ósmy. Mistrzostwa globu w Pekinie w 2015 roku były już jego wielkim show. Szczególnie bieg na 5000 m, który wygrał z przewagą ponad sekundy.

Jako pierwszy i jedyny lekkoatleta od czasu Fina Lasse Virena (1972/1976) obronił podwójny tytuł mistrza olimpijskiego w Rio.

Wyróżnienie od królowej

31 grudnia 2016 roku Mo Farah został wyróżniony przez królową Elżbietę II, która nadała mu tytuł szlachecki. "Jestem niesamowicie szczęśliwy, że dostąpiłem takiego zaszczytu od kraju, który został moim domem odkąd miałem osiem lat. Patrząc w przeszłość na tego chłopca, który przyjechał tu z Somalii, nie mówiąc w ogóle po angielsku, nie mogłem marzyć o tym, że będę tu, gdzie jestem teraz" – napisał wzruszony lekkoatleta.

Lekkoatletyczne MŚ: kapitalny bieg, hat-trick Mo Faraha