tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Fibak o Szarapowej: zawiść, a nie obiektywizm

Maria Szarapowa wróciła do gry w kwietniu po 15-miesięcznym zawieszeniu za stosowanie dopingu. Rosjanka dostała "dziką kartę" do kilku turniejów cyklu WTA, ale na zaproszenia na imprezy wielkoszlemowe liczyć nie mogła. Aż do wtorku. Wyłamali się organizatorzy US Open. – Dziwię się Francuzom i Anglikom, że nie oferowali jej gry u siebie – przyznał Wojciech Fibak, najlepszy polski tenisista w historii.
Maria Szarapowa (fot. Getty Images)

"FORBES": RADWAŃSKA W "10" NAJBOGATSZYCH SPORTSMENEK

Szefowie French Open pominęli Rosjankę przy rozdawaniu "dzikich kart", z kolei Wimbledonu dali jej zielone światło na występ w kwalifikacjach. Ostatecznie Szarapowa nie zagrała w Londynie z powodu kontuzji. Jeśli zdrowie dopisze, a z tym ostatnio jest różnie, to pięciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych wystąpi w rozpoczynającym się 28 sierpnia US Open.

Radwańska o agencie Szarapowej: kim on jest? Szarapowa jest blisko związana ze Stanami. To największa gwiazda kobiecego tenisa, została ukarana, odcierpiała swoje, dlaczego więc organizatorzy nie mieliby o nią teraz zabiegać? Swoją postawą przez tyle lat kariery, swoim poświęceniem i grą zawsze na sto procent w każdej wymianie zasłużyła, by podchodzić do niej z szacunkiem – zaznaczył Fibak.

Były tenisista przypomina, że my Polacy też bardzo dużo zawdzięczamy Szarapowej. – Może niektórzy kibice już zapomnieli, ale gdyby nie profesjonalizm Rosjanki, to Agnieszka Radwańska nie wygrałaby dwa lata temu turnieju WTA Finals. W ostatniej serii grupowych spotkań Polka musiała pokonać Simonę Halep oraz liczyć na triumf Szarapowej z Flavią Pennettą. Maria miała awans w kieszeni i nie musiała zwyciężać, mogła wręcz wyeliminować naszą zawodniczkę. Zagrała jednak jak na zawodowca przystało, wygrała, Radwańska awansowała do półfinału i potem triumfowała w całym turnieju, odnosząc największy sukces w karierze.

W środowisku tenisowym nie brakuje głosów, że skoro Szarapowa jest tak pobłażliwie traktowana po powrocie po zawieszeniu, to tak samo powinni być traktowani wszyscy pozostali. Fibak nie do końca zgadza się z takim podejściem.

Szarapowa trenowała w... Koloseum Nie można jej traktować jak szarą myszkę, to nie jest przecież tenisistka, który całą karierę jest w okolicach 300. miejsca w rankingu WTA. Musi być szacunek za jej dokonania na korcie. To nie był przecież czysty doping, ten najbardziej paskudny. Brała jakieś leki przez wiele lat, były one dozwolone, a potem przez niedopatrzenie wpakowała się w kłopoty. Nie porównujmy jej do Lance'a Armstronga czy Bena Johnsona. Zachowajmy umiar i obiektywizm.

Fibak nie ma również złudzeń, że to charakter Szarapowej wpływa na taką, a nie inną reakcje zawodników i zawodniczek w kontekście "dzikich kart" dla Rosjanki.

Ona nie jest lubiana i to żadna tajemnica. Gdyby dokładnie taka sama wpadka przydarzyła się np. Venus Williams, która jest szanowana i kochana przez wszystkich, to ci, którzy teraz krytykują organizatorów w sprawie Rosjanki, sami by ich namawiali, by przyznali "dziką kartę" Williams. Ja ich nawet rozumiem, ale to jest właśnie przykład nieobiektywnej oceny dopingu oraz kierowania się zawiścią i brakiem sympatii do Szarapowej.

Czy organizatorzy US Open dobrze zrobili przyznając Marii Szarapowej "dziką kartę"?
Czy organizatorzy US Open dobrze zrobili przyznając Marii Szarapowej "dziką kartę"?
  • 51.6%Nie
  • 48.4%Tak
Celt o Szarapowej: Francuzi pokazali charakter

podobne informacje

"Udział w przestępczej zmowie". Kłopoty Szarapowej...

Puig zebrała ponad 100 tysięcy dla ofiar huraganu

Pomoc dla Portoryko. Szarapowa wsparła Puig

Moskwa: Szarapowa – Rybarikova w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej [transmisja]