tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Siedem lat w klubie i... zero występów. Kariery "na wypożyczeniu"

25. urodziny obchodzi dziś chorwacki bramkarz Chelsea Matej Delac. W 2010 roku został piłkarzem Chelsea i odtąd... ani razu nie wystąpił w jej barwach. Był natomiast dziesięciokrotnie wypożyczany do ośmiu klubów. O nim oraz innych "wiecznie wypożyczanych".
Matej Delac (fot. Getty)

Dramat piłkarza HSV. Zerwał więzadła... świetując gola

Delac to wychowanek Interu Zapresic. Już w wieku 16 lat zadebiutował w drużynie z najwyższej klasy rozgrywkowej w Chorwacji i przez dwa sezony wystąpił w 38 meczach. Tak młody piłkarz, grający z powodzeniem zawsze zwraca uwagę mocnych europejskich klubów. Nie inaczej było z nim. Co więcej, mając zaledwie 17 lat został najmłodszym chorwackim piłkarzem powołanym kiedykolwiek do kadry narodowej.

W 2010 roku, dwa miesiące przed 18. urodzinami, Inter sprzedał go za trzy miliony euro do Chelsea Londyn. Nie miałby szans na grę (w bramce zespołu ze Stamford Bridge stał wówczas Petr Cech, a na ławce Carlo Ancelotti wolał mieć bardziej doświadczonych) trafił niemal od razu do partnerskiego klubu Chelsea – holenderskiego Vittese Arnhem. Tam przez rok nie wystąpił w żadnym meczu.

Matej Delac (fot. Getty) Po wypożyczeniu wrócił do Londynu na dwa miesiące po czym... wypożyczyli go do Dynama Czeskie Budziejowice. Wydawałoby się, że w lidze czeskiej łatwiej będzie o występy niż w Eredivisie, ale rzeczywistość znów nie okazała się łaskawa. Kolejne roczne wypożyczenie z Chelsea zakończył z jednym rozegranym meczem.

Latem wrócił do Anglii i... scenariusz się powtórzył. Następnym przystankiem była Vitoria Guimaraes, w której rezerwach wystąpił raz. To wypożyczenie, jak każde następne, było już krótsze, bo tylko półroczne. Na częstsze występy mógł liczyć dopiero w klubie, z którego trafił do Chelsea – Interze Zapresic. Od tamtej pory dużo częściej pojawiał się na boisku. Problem jednak w tym, że nie w barwach Chelsea, której piłkarzem formalnie jest od ponad siedmiu lat.

Działacze londyńskiego klubu znajdowali dla niego coraz to nowe miejsca – Vojvodinę Nowy Sad, FK Sarajewo (dwukrotnie) oraz AC Arles-Avignon. Ostatni sezon spędził w belgijskim Royal Excel Mouscron. Czy po tylu wypożyczeniach dostanie szansę? To raczej wykluczone, ze względu na mocną obsadę bramki w zespole mistrza Anglii. No to jak długo jeszcze będzie wypożyczany?

Ryan Bertrand (fot. Getty) Działacze angielskich klubów często decydują się na wieloletnie wypożyczanie perspektywicznych graczy. Graczem Chelsea w latach 2006-2015 był Ryan Bertrand, ale w tym czasie zagrał w jej barwach zaledwie 28 razy. Na dużo więcej mógł liczyć jako wypożyczany (grał w Bournemouth, Oldham, Norwich, Reading, Nottingham Forest, Aston Villi i Southampton). W 2015 roku Święci kupili go za ponad 13 milionów euro.

Patrick Bamford to kolejny przykład, że Chelsea bardzo długo wierzy w umiejętności młodych, którzy nie mają szans na regularne występy w pierwszej drużynie. Napastnik, formalnie w klubie od 2012 do 2017 roku, podobnie jak Delac nie zagrał w jej barwach ani razu. Lepiej radził sobie w słabszych klubach: Milton Keynes Dons, Derby County, Crystal Palace, Norwich, Burnley i Middlesbrough. Ostatni z wymienionych klubów na początku bieżącego roku podjął decyzję o sprowadzeniu Bamforda na stałe, płacąc Chelsea blisko 7 milionów euro.

Cristian Pasquato w barwach Juventusu (fot. Getty) Nie mniejsze doświadczenia gry w charakterze wypożyczonego ma Cristian Pasquato. Przejście do Legii Warszawa było trzecim transferem definitywnym w karierze. W 2007 roku zadebiutował w barwach Juventusu i wydawało się, że rysuje się przed nim wielka kariera. Wypożyczony potwierdzał talent. Do 2012 roku, będąc zawodnikiem zespołu z Turynu, przeżył wypożyczenia do Empoli, Triestiny, Modeny, Lecce i Torino. Na kupno pomocnika zdecydowało się Udinese, ale... stamtąd znów był wypożyczany: do Bolonii i Padowy.

Juve zadecydowało w 2014 roku o odkupieniu go za 1,5 miliona euro, czyli sumę identyczną, za jaką trafił do Udinese. Od tamtej pory miał wypożyczenia do Pescary (dwukrotnie) i Livorno. Pierwszym zagranicznym klubem Pasquato były rosyjskie Krylia Sowietow Samara. Latem 2017 roku podpisał kontrakt z Legią Warszawa.

Allan Nyom (L) w rywalizacji z Isco (fot. Getty) Inni rekordziści:
Najdłużej w jednym klubie, będąc wypożyczonym, był Kameruńczyk Allan Nyom. Przez sześć lat (przekazany do Granady z Udinese) zagrał w 210 meczach.

Rekordzistą pod względem liczby klubów, do których był wypożyczany jest Anglik Michael Hector. Reading i Chelsea oddały go do... czternastu zespołów. Niewiele mniej, jedenaście, ma znany z Milanu Marco Borriello, zaś dziewięć Andros Townsend, były piłkarz Tottenhamu.

podobne informacje

Osiem lat i... zero występów. Bramkarz Chelsea odchodzi z klubu