tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

ME: awans formalnością... Co czeka biało-czerwonych?

W poniedziałek zakończy się faza grupowa rozgrywanych w Polsce siatkarskich mistrzostw Europy. Biało-czerwoni do awansu potrzebują zwycięstwa z Estonią, które – wszystko na to wskazuje – powinno być tylko formalnością. Co dalej?
Radość Polaków (fot. PAP)

Aż osiem spotkań czeka w poniedziałek na kibiców siatkówki. Te najciekawsze – Polski z Estonią i Serbii z Finlandią – na deser, o godzinie 20:30.

Dawid Konarski (fot. PAP) Estończycy to rywal mniej więcej na poziomie Finlandii, z którą biało-czerwoni gładko wygrali. Nie można ich jednak lekceważyć: w sobotę sprawili mnóstwo kłopotów faworyzowanym Serbom, doprowadzając nawet do tie-breaka. Dzięki temu, wciąż mamy iluzoryczne szanse nawet na zajęcie pierwszego miejsca w grupie...

"Iluzoryczne", bo żeby tak się stało, nie tylko musimy wygrać z Estonią za trzy punkty (czyli 3:0 lub 3:1), ale też liczyć na to, że w podobnym stosunku Finowie rozprawią się z Serbią. Mało prawdopodobne, ale że kilka niespodzianek już się na tych mistrzostwach zdarzyło, niczego nie wykluczamy.

Co dalej? Jak to przy okazji wielkich siatkarskich turniejów bywa – zasady są nieco skomplikowane. Zwycięzcy każdej z czterech grup automatycznie awansują do ćwierćfinału. U nas będą to najpewniej Serbowie, a w grupie B (Niemcy, Włochy, Czechy, Słowacja) Niemcy. Pewni swego są Rosjanie (Bułgaria, Słowenia, Hiszpania), którzy dwa pierwsze starcia wygrali w stosunku 3:0. W grupie D (Belgia, Turcja, Francja, Holandia) natomiast zdarzyć się może jeszcze niemal wszystko. "Niemal", bo bezpośredniego awansu do ćwierćfinału na pewno nie uzyskają Oranje.

Nikolay Nikolov (fot. PAP) Na zespoły z drugich i trzecich miejsc czeka coś a'la 1/8 finału. Polacy, którzy najprawdopodobniej będą w swojej grupie właśnie drudzy, po ew. awansie zagrają ze słabszym z pary Bułgaria/Słowenia. Do starcia tych drużyn dojdzie o godz. 17:30. Stawka będzie wysoka: przegrany zmierzy się z gospodarzem, trzecim zespołem rankingu FIVB, a zwycięzca z Finlandią lub Estonią. Faworyta tej potyczki wskazać jednak nie sposób. Biało-czerwonych czeka więc, tak czy siak, bardzo trudne zadanie.

Zla wiadomość: potem będzie jeszcze trudniej. Przyjmując, że zajmiemy drugie miejsce w grupie (bardzo prawdopodobne), a potem wygramy ze Słowenią/Bułgarią (prawdopodobne), w ćwierćfinale czekać na nas będzie zwycięzca grupy C, czyli... Rosja.

Zanim będziemy martwić się Sborną, trzeba dopełnić formalności i pokonać Estonię. Za to trzymajmy kciuki!

Plan poniedziałkowych gier:

17:30, Belgia – Holandia (D)
17:30, Serbia – Finlandia (A)
17:30, Słowacja – Niemcy (B)
17:30, Słowenia – Bułgaria (C)
20:30, Estonia – Polska (A)
20:30, Rosja – Hiszpania (C)
20:30, Turcja – Francja (D)
20:30, Włochy – Czechy (B)

Kto wygra mecz?
Kto wygra mecz?
  • 91.3%Polska
  • 8.7%Estonia

podobne informacje

"PS": Heynen chce zostać selekcjonerem reprezentacji Polski siatkarzy

Jacek Nawrocki: o siebie nie dbam, ale nie rozliczajmy kadrowiczek!

Był asystentem, teraz chce objąć reprezentację

Jak awansować na igrzyska? Siatkarze poznali zasady kwalifikacji