tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kowalczyk wróci na Alpe Cermis. Nie na nartach...

Kiedy w styczniu 2016 roku Justyna Kowalczyk po raz ostatni ukończyła Tour de Ski, mówiła, że nie wystąpi więcej w tej imprezie i nie będzie wspinała się już na Alpe Cermis. Życie zweryfikowało te plany – 17 września Polka ponownie będzie mierzyła się ze słynnym podbiegiem. Tym razem jednak nie na nartach...
Justyna Kowalczyk (fot. PAP)

SUROWY WYROK CAS. IGRZYSKA BEZ THERESE JOHAUG


Alpe Cermis to szczyt w Val di Fiemme, na którego zboczach znajduje się trasa dla narciarzy alpejskich. Najlepsi biegacze co roku wspinają się po niej podczas ostatniego etapu Tour de Ski. Kowalczyk, w latach 2010-13, aż czterokrotnie triumfowała w tej imprezie.

W ostatnim starcie w TdS zajęła dopiero 23. miejsce, ale finałowa wspinaczka była dla niej dużym przeżyciem. Już przed rozpoczęciem zawodów mówiła, że 11 stycznia 2016 roku zakończy przygodę z prestiżowym narciarskim tourem. Po dotarciu do mety potwierdziła wcześniejsze zapowiedzi.

Justyna Kowalczyk z trofeum za zwycięstwo w Tour de Ski (fot. Getty) Nie ma wyjścia, koniec. Kawał pięknej historii tu zostało. Jestem dumna z tego, co tu zrobiłam. Z tego, ile razy wygrałam, ile przegrałam... Ludzie mnie tu znają, nieśliby mnie na rękach. Płaczliwy wieczór będzie. Coś się kończy, coś się zaczyna. Dziękuję wszystkim – mówiła w rozmowie z Telewizją Polską po dotarciu do mety. "Koniec. Wzruszyłam się. Grazie Alpe Cermis!" – dodała na Twitterze.

W Tour de Ski prawdopodobnie już jej nie zobaczymy, ale biegaczka z Kasiny Wielkiej będzie miała okazję, by znów zmierzyć się z Alpe Cermis podczas Fiemme Rollerski Cup, zawodów na dystansie 50 kilometrów, kończących rozgrywany na nartorolkach cykl Guide World Classic Tour. Wyzwanie tym bardziej wymagające, że zanim uczestnicy rozpoczną wspinaczkę, będą mieli w nogach już ponad 45 kilometrów. Dla porównania, ostatni etap TdS rozgrywany jest na dystansie dziewięciu kilometrów.

WIZUALIZACJA TRASY FIEMME ROLLER SKI CUP



Dla podwładnej trenera Aleksandra Wierietielnego będą to drugie w tym sezonie zawody GWCT. 1 lipca wygrała Olaf Skoglunds Minnelop w Norwegii, bieg na dystansie 80 kilometrów. Później ominęła kolejne zawody cyklu w tym kraju – Blink Classics – oraz szwedzki Alliansloppet. Mimo to, przed finałowym biegiem, plasuje się na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. Prowadzi znana ze startów w Pucharze Świata Norweżka Kari Vikhagen Gjeitnes.

FOT. WORLDCLASSICTOUR.COM

Do startu we Włoszech Kowalczyk przygotowuje się w estońskiej miejscowości Otepaeae, w której pięć razy wygrywała zawody Pucharu Świata. Dwukrotna mistrzyni olimpijska umieściła na Twitterze film z treningu z opisem: "Maraton na nartorolkach się zbliża. Trzeba pchanie (bezkrok) poćwiczyć! "



Zawody i treningi na nartorolkach to jeden z elementów przygotowań do igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Kowalczyk zapowiedziała, że w Korei Południowej wystąpi indywidualnie w dwóch konkurencjach – w sprincie stylem klasycznym i biegu na 30 kilometrów tą samą techniką. Igrzyska rozpoczną się 9 lutego 2018 roku. Sezon PŚ zacznie się jedenaście tygodni wcześniej – 24 listopada w Kuusamo.

Czy Justyna Kowalczyk zdobędzie medal podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu?
Czy Justyna Kowalczyk zdobędzie medal podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu?
  • 67.1%Tak
  • 32.9%Nie

najpopularniejsze

UEFA podała zasady, terminarz i logo Ligi Narodów

Real – Betis 0:1. Goście zatrzymali passę Królewskich

Ranking: najbardziej lubiani polscy sportowcy. Na topie skoczkowie, na dole Janowicz

Mamut w Oberstdorfie największą skocznią na świecie

Świetny początek Messiego. W takim tempie może strzelić... 68 goli