tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Sezon przełomów

Sezon lekkoatletyczny finiszuje. Dla nas był bardzo udany. Hala w Belgradzie i stadion w Londynie to areny polskich sukcesów. Mamy drużynę i mamy liderów, jak wykazały klasyfikacje medalowe i punktowe. Występy Polaków znów budzą emocje i wzruszenia i to jest chyba najważniejsze, gdyż sport ma służyć pokrzepianiu serc.

Sezon przełomów

Sezon lekkoatletyczny finiszuje. Dla nas był bardzo udany. Hala w Belgradzie i stadion w Londynie to areny polskich sukcesów. Mamy drużynę i mamy liderów, jak wykazały klasyfikacje medalowe i punktowe. Występy Polaków znów budzą emocje i wzruszenia i to jest chyba najważniejsze, gdyż sport ma służyć pokrzepianiu serc.
Anita Włodarczyk (fot. Getty)

Najlepsze MŚ dla polskich lekkoatletów w historii

Wszyscy razem i każdy z osobna zasługuje na ciepłe słowa, czego nie da się niestety zrobić w krótkim tekście. Toteż dzisiaj o kilku przełomach, ważnych dla osób, których dotyczą, a jak dla nich, to i dla przyszłości dyscypliny.

Anita Włodarczyk miała trudny sezon. Zaczęło się od dętej afery w USA, która zabrała jej sporo radości z uprawiania sportu i wiele nerwów. Potem przyplątało się coś, co nie jest do końca zdiagnozowane, ale wygląda na jakiś rodzaj uczulenia, które osłabia ją potężnie, choć na krótko. W Londynie doszło jeszcze naderwanie więzadeł stawowych w dłoni, z którym walczyła i wywalczyła kolejne złoto. Przy takim zestawie nieszczęść każdy miałby prawo do "załamki", ale nie ona. Ona sobie po prostu takiego prawa nie dała. Jest wielką mistrzynią i żadne z tych słów nie jest przesadą.

Znów to zrobił! Fajdek płaci w taksówce... złotym medalem Paweł Fajdek to inne klimaty. Chłop jak dąb, na pozór wszystko po nim spływa, ale tak nie jest. Paweł jest wrażliwy i ma więcej wyobraźni niż potrzebuje w tym fachu. Dlatego na rzutni bywa nerwowy. Duża wyobraźnia prowadzi często do dużych kłopotów. On tego doświadczył i przepracował. Zaczęło się w Londynie i w Londynie nastąpił przełom. To miejsce ma znaczenie zwłaszcza po igrzyskach w Rio. W sporcie nie ma ważniejszej rzeczy niż zwycięstwo nad samym sobą. A trzeci tytuł mistrza świata z rzędu to zasłużona nagroda.

Adam Kszczot także wyskoczył z ramek, w które próbowano go oprawić. W letnim sezonie nie błyszczał tak, jak przed rokiem. Media kręciły nosem, ale on się tym nie przejął. Konsekwentnie budował formę na Londyn. W finale był zimny jak lód, nie powtórzył błędów z Rio. Rozegrał to taktyką podczas, gdy większość rywali poniosły emocje. Do srebra z Pekinu dołożył kolejne z Londynu. Tak się biega jak przeciwnik pozwala i on jest tego żywą ilustracją.

Przełomowy rok mieli także dwaj tyczkarze. Paweł Wojciechowski, po licznych kontuzjach, wrócił do wielkiej, choć jeszcze nie stabilnej formy. Piotr Lisek wyskoczył z brązowych lakierek i wskoczył w srebrne. Krok po kroku Piotrek idzie w górę, jest skuteczny w ważnych konkursach. Obu stać na regularne wyniki powyżej 6 metrów.

Jedzenie, gry i... stanie na rękach. Bukowiecki na nocnym markecie Dziadek Malwiny Kopron przeniósł wnuczkę do wyższej ligi w ciągu roku. To najmłodsza z naszych młociarek, zatem z definicji przyszłościowa. Jak twierdzi sama, nareszcie zrozumiała na czym polega rzucanie młotem. Już jest dobrze, a będzie lepiej.

Nie wszystkim wszystko poszło jak po maśle oraz na miarę własnych możliwości. Konrad Bukowiecki przerasta swoje pokolenie kulomiotów o klasę. W belgradzkiej hali pokonał wprawdzie najlepszych seniorów Europy, lecz potem było pod górkę. Jasne, że jest młody, utalentowany i zapewne okrzepnie na tyle, żeby powalczyć z całym światem. Tegoroczne doświadczenia to lekcja wpisana w ścieżkę rozwoju. Na Tokio, a może wcześniej, powinien być gotowy.

Joasia Jóźwik właściwie straciła ten sezon przez błędy w przygotowaniach, na które nie miała wpływu. Sensowne wnioski i mądre korekty są konieczne, bo ta dziewczyna ma papiery na wielkie bieganie, czego nie wolno zmarnować. Podobnie Sofia Ennoaui, która częściej narzekała na własne biegi niż się z nich cieszyła. Ta drobinka ma serce do walki jak Dzwon Zygmunta, piekielny finisz na prostej. Maleńki wzrost nie jest także jej wielkim problemem, gdyż Etiopki nie są wiele wyższe. To, czego jej brakuje, to moc biegowa, by wytrzymać wysokie tempo na dystansie. Są na to metody treningowe, które co prawda wiążą się z ciężką harówką. No ale cóż – nie ma że boli.

Matusiński: wierzyłem w medal już na początku sezonu Wyraźny kryzys, i mentalny i sportowy, przechodzi Ewa Swoboda, co martwi nie osobiście, bo lubię Ewę i ciągle w nią wierzę. Problemem Ewy jest Ewa. Popularność spadła na nią jak huragan i najwyraźniej wybiło ją to z rytmu, albo raczej – z reżymu treningowego. Długie wakacje w USA, spóźnione wejście w trening, do tego spora nadwaga i raczej mniejsza niż nadmierna samodyscyplina, to przyczyny braku postępów. Tego nie zastąpią szczebioty do kamery i liczne selfie z wielbicielami. To są tylko echa sławy, którą dają i podtrzymują wyniki sportowe. Krótko mówiąc "nasza mała" odleciała i musi zejść na ziemię, bo będzie krucho. Czas biegnie szybko i nawet na chwile nie można zapomnieć, że wiek juniora to tylko etap wstępny i przejściowy do prawdziwej kariery.

Rok przełomu może także wpisać do biografii zawodowej Aleksander Matusiński, trener Justyny Święty i całej naszej sztafety. Wystawienie Justyny, po kontuzji i słabym biegu indywidualnym w eliminacjach, było decyzją ryzykowną, ale trafną jak najbardziej. Wszystkie pobiegły znakomicie, a Justyna i świetnie i bardzo przytomnie. Każdy trener wie więcej od kibiców, ale nie każdy ma odwagę zagrać va banque, a on to zrobił, więc brawo on!

W sumie polscy lekkoatleci mogą położyć ten sezon po stronie zysków. Nieliczne straty są do nadrobienia, bo dotyczą zawodników młodych i rozwojowych. A liderzy dają przykład, jak zamieniać gorsze dni na lepsze. Nigdy nie jest idealnie. Rzecz w tym, by walcząc z organizmem i psychiką dokonywać koniecznych przełomów. Od nich się zaczyna i na nich kończy się sport.

najnowsze opinie

Adam Małysz "40. urodziny? Wolę o tym nie myśle"

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...

Bartłomiej Rabij Za duzi, za bogaci. Kluby z Meksyku bez konkurencji