tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Przerost formy nad treścią? Verratti kolejny raz zawiódł

Reprezentacja Hiszpanii rozbiła Włochy 3:0 (2:0) w najciekawszym z sobotnich meczów eliminacji mistrzostw świata. W zespole gości jednym z najsłabszych na boisku był Marco Verratti. To kolejny raz, gdy 24-letni pomocnik PSG zawodzi w ważnym spotkaniu.
Marco Verratti (fot. PAP/EPA)

"WSTYD". BURZA WE WŁOSZECH PO PORAŻCE

Już od 4. minuty grał z żółtą kartką, którą dostał za kuriozalny faul – w środku pola wyciął Sergio Busquetsa równo z trawą. Za ten spóźniony atak wielu sędziów mogło pokazać mu nawet czerwoną kartkę. Włosi rozpoczęli mecz w ofensywnym ustawieniu 4-2-4 i ograniczenie Verrattiego już od pierwszych minut mocno podcięło im skrzydła.

W drugiej połowie z rozgrywającym chwilami wręcz bawił się najlepszy na murawie Isco. Najpierw puścił mu piłkę między nogami, a chwilę później... po prostu przerzucił ją nad rywalem. "La Gazzetta dello Sport" uznała Verrattiego najgorszym na boisku, krytykując jego bezradność w starciach z drugą linią Hiszpanów.

Nie wiem co się wydarzyło... Bardzo cierpiałem po starciach z Isco. Byłem zaszokowany tym co pokazał, nawet Leo Messi nie zbliża się często do tego poziomu – próbował bronić się po meczu pomocnik grający na co dzień w PSG.

Verratti jest trudnym piłkarzem do jednoznacznego scharakteryzowania. Włosi widzą w nim swoistą hybrydę talentów Andrei Pirlo do rozgrywania z zacięciem i agresją Gennaro Gattuso. 24-latek mierzy zaledwie 165 cm i braki w tym względzie stara się nadrabiać walecznością. Często jednak w ważnych momentach traci zimną krew.

W sezonie 2017/18 jest to szczególnie widoczne. W pięciu meczach o stawkę zobaczył do tej pory aż cztery żółte kartki i jedną czerwoną! Verratti jest na dobrej drodze do wyśrubowania osobistego rekordu – w pierwszym sezonie gry we Francji (2012/13) dostał aż 12 żółtych kartek i jedną czerwoną. A to wszystko w zaledwie 27 meczach!

Podczas letniego okna transferowego Włoch był łączony z przejściem do Barcelony. Według relacji dziennikarzy "La Gazetta dello Sport", Verratti miał poinformować władze PSG, że nie chce wracać do Paryża. "Więzień" – jak opisywały go włoskie media – okazał skruchę dopiero po usłyszeniu mocarstwowych planów, które zakończyły się sprowadzeniem do klubu Neymara i Kyliana Mbappe.

Chciałem przeprosić klub, prezydenta, kibiców i zawodników. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy, a teraz wracam do treningów – powiedział w końcu Verratti. – Odmowa transferu do Barcelony za 100 mln euro stała się dla paryżan kwestią dumy – tłumaczył agent piłkarza, Donato Di Campli.

Czy Włoch rzeczywiście jest wart takich pieniędzy? Z pewnością ma wiele zalet – świetnie radzi sobie z piłką przy nodze i potrafi popisać się niekonwencjonalnym podaniem. Jednak aby w pełni błyszczeć musi liczyć na wsparcie kolegów. W sobotę – mając obok tylko doświadczonego Daniele De Rossiego – wielokrotnie brakowało mu wsparcia i asekuracji.

PSG najczęściej występuje w wariancie 4-3-3. Jako najbardziej defensywni z tercetu grają Thiago Motta lub Adrien Rabiot. Obaj są wyżsi od Verrattiego o ponad 20 centymetrów i lepiej radzą sobie w destrukcji. W teorii Włoch w tym ustawieniu powinien zapewniać drużynie więcej jakości w ofensywie, jednak w praktyce często zupełnie tego nie widać.

W trakcie pięciu sezonów gry w Ligue 1 strzelił... zaledwie pięć goli. Z asystami nie jest lepiej – jego średnia to niespełna trzy decydujące podania na sezon. A gra przecież w zespole, który w ostatnich latach niepodzielnie panował na krajowym podwórku...

Choć najczęściej nie występuje jako najbardziej defensywny z tercetu pomocników, to wyjątkowo często szuka bezpiecznych rozwiązań. W Lidze Mistrzów w sezonie 2016/17 aż 35 proc. jego zagrań (208 z 592 prób) to podania do tyłu. Jeszcze wyższy wskaźnik osiągnął w meczach ligowych. Charakterystyczne dla Verrattiego jest to, że często źle się ustawia i musi "ratować" sytuację lekkomyślnymi wejściami.

Dla porównania – grający na podobnej pozycji w Realu Madryt Toni Kroos miał w poprzednim sezonie LM 31 proc. zagrań do tyłu. Verratti zaliczał też średnio ponad dwa faule na mecz – zdecydowanie najwięcej spośród wszystkich czołowych środkowych pomocników ostatniej edycji rozgrywek. Średnia długość podania to 17 metrów – zdecydowanie mniej niż u Kroosa (19,5) czy Miralema Pjanicia (18).

Te braki nie są widoczne na co dzień, bo Włoch gra w jednej z najsilniejszych drużyn w Europie, która w lidze nie ma zbyt wielu równorzędnych przeciwników. Można je dostrzec dopiero gdy rywalizuje z elitą. Tak było w sobotę, gdy próbował okiełznać rewelacyjnego Isco. Podobnie wyglądało to również w słynnym meczu z Barceloną (1:6), który Verratti zakończył – jak większość ważnych spotkań – z żółtą kartką na koncie.

Choć na 24-latku skupia się krytyka włoskich mediów, to trzeba pamiętać o jednym – mimo młodego wieku to wciąż piłkarz o dużym doświadczeniu i wielkim talencie. Nawet w sobotę to za jego sprawą Włosi mieli najlepszą okazję do strzelenia gola, jednak kapitalne podanie z głębi pola zmarnował Manolo Gabbiadini. Jest jeden problem – sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie drugiej połowy, gdy rywale prowadzili 3:0...

Verratti może błyszczeć w odpowiednim wariancie taktycznym , jednak nie można oczekiwać od niego zbyt wiele. Nie może być jednocześnie jak Pirlo i Gattuso, jak chcieliby tego w ojczyźnie. Sezon 2017/18 może być przełomowy – nigdy wcześniej w PSG i reprezentacji Włoch nie było wobec niego tak dużych oczekiwań. O pierwszych meczach sam zainteresowany wolałby jednak z pewnością jak najszybciej zapomnieć...

Kacper Bartosiak

najpopularniejsze

UEFA podała zasady, terminarz i logo Ligi Narodów

PZPS podjął decyzję. Ferdinando De Giorgi zwolniony

Schody do nieba. Sprawdź nowe zasady el. Ligi Mistrzów

"Barbarzyństwo" na Camp Nou. Messi odzyskał uśmiech

FIFA ogłosiła listę nominowanych do drużyny roku