tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ekstraliga: emocje we Wrocławiu. Zadecydował ostatni bieg

Żużlowcy Betardu Sparta Wrocław pokonali Cash Broker Stal Gorzów 47:43 w pierwszym półfinałowym meczu Ekstraligi. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Tai Woffinden (13).
Maciej Janowski (kask czerwony) i Martin Vaculik (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

EKSTRALIGA: UNIA LEPSZA OD FALUBAZU. UPADEK PAWLICKIEGO

W pierwszym biegu po starcie w wejście w pierwszy łuk Szymon Woźniak szczepił się z Linusem Sundstroemem i zapachniało kraksą. Na szczęście zawodnicy się utrzymali na motocyklach, ale kilkanaście metrów dalej w wyniku tego starcia zawodnikowi Sparty spadł łańcuch i nie mógł kontynuować jazdy.

Kolejne dwie gonitwy wskazywały, że o kolejności na mecie może decydować wyłącznie start, ale bieg czwarty temu zaprzeczył. Na torze utworzyły się dwie pary – o pierwsze miejsce walczyli Maksym Drabik i Bartosz Zmarzlik, a o trzecie Hubert Czerniawski i Andrzej Lebiediew. Drabik prowadził niemal do samego końca, ale na ostatnim łuku żużlowiec gości przeprowadził udany atak i o centymetry wpadł na metę pierwszy. W walce o jeden punkt też lepszy był zawodnik Stali, chociaż na przedostatnim łuku Lebiediew zdołał na chwilę wyjść przed niego, ale zaraz został skontrowany. W tym momencie było 13:11 dla gorzowian.

Po następnych dwóch gonitwach był remis 18:18 i na starcie stanęli wówczas Tai Woffinden i Szymon Woźniak ze strony gospodarzy i Bartosz Zmarzlik i Rafał Karczmarz ze Stali. Świetnie ze startu wyszedł Brytyjczyk, ale za jego plecami trwała przez cztery okrążenia walka o drugie miejsce. Zmarzlik próbował atakować po krótkim łuku, po długim, ale Woźniak albo odpierał jego natarcia, albo zaraz kontrował i odzyskiwał drugą pozycję. Betard wygrał ten bieg 5:1 i prowadziła w całym meczu 23:19. Chwilę później Drabik i Lebiediew najlepiej wyszli ze startu, a następnie doskonale jechali parą i wrocławski zespół drugi raz z rzędu wygrał podwójnie (28:20).

W gonitwach 10. i 11. Spartę reprezentował tylko jeden zawodnik. Najpierw za próbę lotnego startu został wykluczony Janowski, który już miał wcześniej ostrzeżenie, a chwilę później tuż przed startem zdefektował Lebiediew i nie udało mu się już podstawić nowego motocykla. Za pierwszym razem wrocławianie wyszli obronną ręką, bo Vaclav Milik był lepszy od Zmarzlika i Rafała Karczmarza, ale w drugim przypadku para Stali, Krzysztof Kasprzak i Martin Vaculik, nie dała szans Woźniakowi. Na cztery biegi przed końcem meczu było 34:32. Z czasem na mokrym torze Stadionu Olimpijskiego zaczęły się robić dziury, co skutkowało niebezpiecznymi sytuacjami podczas ścigania.

W biegu 12. najpierw jadący na drugiej pozycji przed upadkiem musiał się ratować Janowski, co wykorzystał Pawlicki, a chwilę później sytuacja się odwróciła i ten drugi walczył, aby nie upaść i zawodnik gospodarzy łatwo go minął. Przed biegami nominowanymi było 40:38, ale po pierwszym z nich remis 42:42.

Ostatnią gonitwę 12 tysięcy kibiców obserwowało na stojąco. Najlepiej ze startu wyszli Janowski i Woffinden, ale na dystansie Vaculik groźnie ich atakował. Słowak być może zdołałby nawet wyjść na pierwsze lub drugie miejsce, ale wpadł w dziurę i ratując się przed upadkiem stracił zbyt wiele metrów, aby myśleć o przedzieleniu pary gospodarzy.

Betard Sparta Wrocław – Cash Broker Stal Gorzów 47:43
Sparta:
Tai Woffinden 13 (3,3,2,3,2), Maksym Drabik 10 (3,2,2,3,0), Maciej Janowski 10 (2,3,w,2,3), Vaclav Milik 8 (0,2,3,1,2), Szymon Woźniak 3 (d,2,0,1), Andrzej Lebiediew 2 (0,2,w), Damian Dróżdż 1 (1,0,0)
Stal: Bartosz Zmarzlik 11 (3,1,2,2,3), Martin Vaculik 10 (3,1,3,2,0,1), Krzysztof Kasprzak 8 (1,3,1,3,0), Przemysław Pawlicki 6 (2,1,1,1,1), Rafał Karczmarz 6 (2,0,1,3), Hubert Czerniawski 1 (0,1), Linus Sundstroem 1 (1,0,0)
Najlepszy czas: Martin Vaculik (61,6 s)
Sędzia: Ryszard Bryła (Zielona Góra)
Widzów: 12 000

podobne informacje

Dwa lata dyskwalifikacji dla Łaguty

Ekstraliga: Unia lepsza od Falubazu. Upadek Pawlickiego

Koniec sezonu dla Pedersena. Co z karierą?

Ekstraliga: Fogo Unia Leszno "przejechała się" po Falubazie