tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ekstraliga: Unia lepsza od Falubazu. Upadek Pawlickiego

Żużlowcy Fogo Unii Leszno pokonali Ekantor. pl Falubaz Zielona Góra 50:40 w pierwszym półfinałowym meczu Ekstraligi. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli Grzegorz Zengota oraz Janusz Kołodziej (po 10).
Grzegorz Zengota (kask niebieski) i Piotr Pawlicki (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

EKSTRALIGA: EMOCJE WE WROCŁAWIU. ZADECYDOWAŁ OSTATNI BIEG

Przed spotkaniem menedżer Piotr Baron nie ukrywał, że pogoda nie była sprzymierzeńcem jego zespołu. Ulewny deszcz utrudnił przygotowania toru do meczu, a także treningi drużynie. W niedzielę w Lesznie także padało, ale na szczęście nie na tyle, by zawody trzeba było przekładać na inny termin. Okazało się jednak, że aura nie miała większego znaczenia, bowiem Unia na rewanż do Zielonej Góry wybierze się z 10-punktową zaliczką.

Gospodarze o lepszym początku meczu nie mogli marzyć. Wprawdzie inauguracyjne starcie wygrał osamotniony Jarosław Hampel (wcześniej za spowodowanie upadku wykluczony został Jacob Thorssell), to dwa kolejne biegi podwójnie wygrali leszczynianie. Mieli szansę to powtórzyć w czwartym wyścigu, ale Jason Doyle minął na trzecim okrążeniu Janusza Kołodzieja i na mecie zameldował się za plecami juniora Dominika Kubery.

W szóstym biegu zielonogórzanie mogli odrobić część strat, bowiem Patryk Dudek i Piotr Protasiewicz wyszli na prowadzenie. Na drugim okrążeniu efektownym atakiem popisał się Kołodziej, który błyskawicznie minął obu rywali i pierwszy miną linię mety.

W pierwszej części meczu w zespole gości tylko Hampel nie zawodził. Były wicemistrz świata był nieosiągalny dla zawodników Unii i wygrał trzy wyścigi. Dudek z Protasiewiczem z kolei wyciągnęli wnioski i w dziewiątym biegu przywieźli komplet punktów. Przewaga leszczyńskiego zespołu zmalała do sześciu "oczek", i wydawało się, że żużlowcy Falubazu w końcu dopasowali swój sprzęt do warunków na torze.

Tymczasem riposta podopiecznych Piotra Barona była natychmiastowa. Na wysokości zadania stanął Piotr Pawlicki oraz juniorzy Bartosz Smektała i Dominik Kubera. Z kolei dotychczasowy lider ekipy z Zielonej Góry Hampel zaczął zawodzić, bowiem w dwóch kolejnych swoich startach przywiózł zaledwie jeden punkt. Gospodarze przed nominowanymi biegami mogli poczuć się pewnie, bowiem wygrywali 45:33.

Przedostatni wyścig zakończył się podziałem punktów, choć Zengota długo musiał odpierać ataki Dudka i Protasiewicza. Humory leszczynianom popsuł następny pojedynek, bowiem Pawlicki zanotował groźnie wyglądający upadek. Na szczęście kapitan Unii o własnych siłach udał się do parkingu maszyn, lecz został wykluczony z powtórki. W niej osamotniony Kołodziej przegrał z Dudkiem i podopieczni Marka Cieślaka nieznacznie zniwelowali przewagę rywali.

podobne informacje

Ekstraklasa: Get Well Toruń zostaje w elicie

Dwa lata dyskwalifikacji dla Łaguty

Ekstraliga: emocje we Wrocławiu. Zadecydował ostatni bieg

Koniec sezonu dla Pedersena. Co z karierą?