tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Naj" mistrzostw Europy. Niedoceniony Grozer, niepewny de Giorgi

Jedenaście dni wielkich emocji i rozczarowań. Popisów światowych postaci siatkówki, ale też upadków innych znakomitych graczy oraz... zespołów. Organizacyjny sukces w cieniu sportowej klęski. I najważniejsze – pytanie o przyszłość reprezentacji Polski i dyscypliny na kontynencie. Za nami 30. Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn. Przedstawiamy subiektywny zestaw "naj" zakończonej w niedzielę w Krakowie imprezy.
Gyorgy Grozer (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

JEST ZGODA FIVB. KUBAŃCZYK MOŻE GRAĆ DLA POLSKI

Największe rozczarowanie

Z punktu widzenia polskich kibiców – to z pewnością występ kadry. Dwa zwycięstwa, dwie porażki, odpadnięcie już w barażu do ćwierćfinału. Tak źle nie było od 2013 roku, kiedy to również przed własną publicznością biało-czerwoni przegrali baraż. Wtedy jednak postawili się Bułgarom, teraz oddali pole Słoweńcom bez walki. Niepokoi wynik, ale przede wszystkim styl i brak perspektyw. Niektórzy zawodnicy nie ukrywają, że poważnie rozważają zakończenie reprezentacyjnej kariery, mimo że nie mają nawet 30 lat. Młodzi nie są jeszcze gotowi, by w przyszłym sezonie grać na poziomie czołówki Ligi Światowej, czy mistrzostw globu. Budowa zespołu z myślą o igrzyskach w Tokio? Proszę bardzo, ale Polski nie stać na kolejny sezon, czy dwa bez siatkarskiego sukcesu. To dyscyplina numer dwa w naszym kraju (walczy o to miano ze skokami narciarskimi) i szybko może ustapić miejsca skokom, albo lekkoatletyce, kolarstwu, a nawet pływaniu.

Największa niespodzianka

In minus – na pewno brak w strefie medalowej obrońców tytułu, Francuzów, w dalszej kolejności Włochów. Azzurri przegrali te mistrzostwa już przed ich rozpoczęciem. Zarówno sportowo – tracąc najlepszego zawodnika, Iwana Zajcewa, jak i wizerunkowo – bo w konflikcie ze znakomitym atakującym poszło o... firmę produkującą obuwie. Czy z powodu innej marki trzewików federacja zrezygnuje z niesamowitego gracza także w perspektywie mistrzostw świata 2018, a może nawet igrzysk 2020? Tego nie wie nikt, podobnie jak tego, czy Trójkolorowi w pełni zdrowia zdołaliby obronić tytuł.

Z Kevinem Tillie jako rezerwowym libero, czy walczącym z własnymi słabościami po kontuzji Earvinem N’Gapethem nie byli w stanie przeciwstawić się nawet Czechom, którzy nie byli zaliczani do faworytów. W barażu pokonali Francuzów i chyba to właśnie była największa niespodzianka in plus. Jednak w ćwierćfinale, zgodnie z planem, ulegli Niemcom. W każdych innych okolicznościach za sensację uznalibyśmy też odpadnięcie w walce o półfinał wicemistrzów Europy, czyli Słoweńców. Trzeba jednak pamiętać, że grali w Polsce bez lidera, Klemena Cebulja i że w ćwierćfinale ulegli późniejszym mistrzom – Rosjanom.

Siatkarze reprezentacji Polski (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Najlepszy zawodnik

Istnieje niepisana (ale utrwalona) zasada, że statuetka dla najlepszego zawodnika Mistrzostw Europy wędruje do kogoś ze złotych medalistów. Przed laty takie trofea zdobywali Polacy (2003 – Małgorzata Glinka, 2005 – Dorota Świeniewicz i 2009 – Piotr Gruszka). Oczywiście przedstawiciele CEV nie wyłamali się i tym razem (prezydent europejskiej konfederacji, Aleksandar Boricić z pewnością miał ochotę wyróżnić w ten sposób któregoś z rodaków i... na pewno do takiego miana mogli kandydować bałkańscy środkowi – Srecko Lisinac albo Marko Podrascanin).

Tytuł przypadł rosyjskiemu atakującemu Maksymowi Michajłowowi, który zachował zimną krew w decydujących momentach finału. Z kolei stojący po przeciwnej stronie siatki Gyorgy Grozer powinien zyskać miano MVP za turniej, jednak w tie breaku o złoto chyba nie wytrzymał presji, a być może też obciążenia fizycznego i popełnił błędy. W każdym razie to właśnie pochodzący z Węgier niemiecki atakujący grał w imprezie najlepiej, najrówniej i najbardziej efektownie. Czyli tak jak przed laty w barwach Resovii w polskiej lidze.

Najlepsza atmosfera

Pozostajemy przy niemieckim zespole. Podobnie jak w 2014 roku podczas mistrzostw świata udowodnili, że potrafią walczyć o każdą piłkę. Przegrali tylko mecz – finałowy z Rosjanami. Ale nawet w tym spotkaniu widać było, że nie spuszczają głów, nie tracą czasu na zbędne kłótnie z arbitrami, po każdej akcji cieszą się ze zdobytego punktu i nie mają do siebie pretensji o stracony. Niemieccy siatkarze otwarcie mówili, że dobra atmosfera to zasługa trenera Andrei Gianiego. 2 lata temu doprowadził Słoweńców do srebra mistrzostw Europy, teraz zrobił to samo z Niemcami. Po zdobyciu punktu Grozer, Boehme i Fromm podbiegali do niego i przybijali z nim "piątkę". Giani to legendarny siatkarz (trzykrotny mistrz świata, czterokrotny mistrz Europy i trzykrotny medalista olimpijski), który płynnie przeszedł do zawodu trenera i znalazł wspólny język z młodszymi.

Mistrzowie Europy – siatkarze Rosji (fot. PAP/Stanisław Rozpędzik)

Największa niewiadoma

Kierunek, w którym podąża europejska siatkówka. Nie chodzi o przetasowania w czołówce, bo te zdarzają się często. W tegorocznych ME na podium nie stanął żaden medalista poprzedniej edycji, czyli tak jak np. w 1989 i 2009 roku. A wielce prawdopodobne, że za 2 lata w walce o medale liczyć się będą Polska i Francja, które teraz nie awansowały nawet do ćwierćfinału. Problem w tym, że nie wiadomo, jak będą wyglądały kolejne mistrzostwa Starego Kontynentu. Z pozoru wszystko jest jasne – 24 drużyny, 4 kraje-gospodarze. Później 1/8 finału, czyli tak jak w trwającym EuroBaskecie.

Jednak Europejska Konfederacja Siatkówki będzie musiała się zmierzyć z takimi problemami jak przemieszczanie się drużyn i kibiców na sporych odległościach, rozwarstwienie turnieju (w niektórych grupach widzowie w halach nie będą mieli okazji obejrzeć czołowych drużyn), czy wreszcie obniżenie poziomu rozgrywek. Tak jak np. w Pucharze Świata możemy mieć do czynienia z meczami, w których drużyna będzie deklasowała drugą, grając w rezerwowym składzie.

Czy ten system się przyjmie? Przekonamy się za 2 lata. Ale ocena raczej nie będzie wystawiona w trosce o poziom sportowy, tylko czynnik biznesowy. Niewiadomą jest też przyszłość reprezentacji Polski, bo po klęsce w mistrzostwach, organizowanych przed własną publicznością, pojawił się pomysł rozstania z trenerem Ferdinando de Giorgim. I pewnie ten temat będzie w najbliższych tygodniach najczęściej przewijał się w rozmowach działaczy PZPS, ale też rozczarowanych kibiców.

Rafał Bała
Redakcja Sportowa Polskiego Radia

Kurek: turniej się skończył, czas na zmiany
Bieniek do kibiców. "Nie skreślajcie nas!"
De Giorgi o ME: pozostaje nam myśleć pozytywnie...
Rafał Buszek: każdy z nas chciał wrócić z medalem
Kubiak: musimy pomysleć o tym, co dalej...
Paweł Zatorski: zrobimy wszystko, by w kolejnych turniejach było lepiej

najpopularniejsze

Liga Mistrzów: Juventus – Barcelona w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport

Ranking: 50 najbardziej wpływowych ludzi polskiego sportu

Hamilton czeka na Kubicę. "Jest lepszy od większości kierowców"

Peru jednak nie zagra na mundialu? Grozi mu wykluczenie

Poważny uraz gwiazdy Bayernu. "Kilka miesięcy przerwy"