tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Przyczyna i skutki

W teorii mózg i ciało tworzą jeden organizm. W praktyce składamy się z mózgu i reszty. Sportowcy przerabiają to do bólu. Dowiadują się codziennie, że ciało może tyle, na ile zgadza się mózg, nic więcej. Dlatego tak wielu szuka pomocy psychologów.

Przyczyna i skutki

W teorii mózg i ciało tworzą jeden organizm. W praktyce składamy się z mózgu i reszty. Sportowcy przerabiają to do bólu. Dowiadują się codziennie, że ciało może tyle, na ile zgadza się mózg, nic więcej. Dlatego tak wielu szuka pomocy psychologów.
Maciej Makuszewski (L) i Arkadiusz Milik (P) (fot. PAP)

W teorii wielka forma gwarantuje zwycięstwa. W praktyce nawet wielka forma może zwycięstwom nie przeszkadzać. Paweł Fajdek był w wielkiej formie na igrzyskach w Londynie i w Rio. Obie imprezy przegrał przez głowę. Jednak wielka forma mu nie przeszkodziła zdobyć trzy tytuły mistrza świata z rzędu. Okoliczności zewnętrzne były niezmienne. Klatka jak klatka, koło koliste, ciężar młota taki sam. Wynikami rządziła psychika.

Paweł Fajdek (fot. Getty Images) Kolarze mawiają: jak noga podaje, głowa nie przeszkadza. Stary sport w to wierzył. Wtedy rzadko sięgano po psychologów. Może dlatego, że tamten sport miewał trenerów wielowymiarowych. Stamm, Górski czy Wagner byli trenerami, pedagogami i psychologami w jednym. Chociaż niektóre środki wychowawcze czy bodźce psychologiczne uznano by dziś za bardzo niepoprawne, to one działały. Zmiany pokoleniowe, wąska specjalizacja zawodowa to realia nowych czasów, które wpływają na sport. Dzisiaj prawie każdy poważny gwiazdor sportu albo nawet tylko gwiazdka ma swojego psychologa. Co nie znaczy, że więcej na ten temat wiemy, a zwłaszcza – rozumiemy.

W meczu z Duńczykami jedni piłkarze martwili się o swoje transfery, więc grali źle. Inni mają to ogarnięte i też grali źle. Zatem trudno odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną porażki. Spokój czy też niepokoje transferowe? Być może zadziałał tu efekt domina, typowy dla gier zespołowych. Jeden albo dwa kosztowne błędy i sypie się zwarta konstrukcja. Zła energia udziela się całej drużynie. Tak też było w meczu siatkarzy ze Słoweńcami. Ale to działa i w drugą stronę.

Kazachstan gra futbol toporny. Mają mniejsze umiejętności, mniejsze ogranie od Polaków. Ale nasi wyszli na boisko z duńskim garbem, było do przodu, ale blado. Odetkało się w drugiej połowie po wolnym Roberta Lewandowskiego. Co prawda sędzia zgłupiał, ale nasi dostali strzał adrenaliny prosto w mózgi. Zaczęli biegać, zaczęli strzelać, znów grali swoje. Było 3:0, powinno być cztery a mogło być pięć…

Przyczyn sportowych porażek i sportowych sukcesów najchętniej szukamy w miejscach, w których ich nie ma, a to dlatego, że wygrywanie i przegrywanie zaczyna się tam, gdzie tego nie widać. Właśnie w głowach zawodników. Ciąg dalszy to tylko skutki tej przyczyny.

najnowsze opinie

Adam Małysz "40. urodziny? Wolę o tym nie myśle"

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...

Bartłomiej Rabij Za duzi, za bogaci. Kluby z Meksyku bez konkurencji