tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Windą w górę

Brytyjczycy i Amerykanie chcą wrócić do meczów lekkoatletycznych. Umówili się na przyszły rok. Jeszcze myślą o liczbie konkurencji: może być dziewięć, może być więcej. Impreza nie powinna przekraczać dwóch godzin, bo tyle zniesie telewidz, niezbyt biegły w temacie, za to chętny do kibicowania swoim.

Windą w górę

Brytyjczycy i Amerykanie chcą wrócić do meczów lekkoatletycznych. Umówili się na przyszły rok. Jeszcze myślą o liczbie konkurencji: może być dziewięć, może być więcej. Impreza nie powinna przekraczać dwóch godzin, bo tyle zniesie telewidz, niezbyt biegły w temacie, za to chętny do kibicowania swoim.
(fot. Getty Images)

Mo Farah (fot. Getty Images) I to jest istota pomysłu: walka solistów, jakimi są lekkoatleci, w ramach drużyny narodowej, której mocno kibicują rodacy, co razem składa się na mecz. W meczu zdobywa się punkty, kto ma więcej ten wygrywa. Trudno o bardziej czytelną formułę. A im prostsza formuła, tym większe emocje i o nie głównie chodzi. Gry zespołowe mają to w pakiecie startowym, dlatego są tak popularne. Lekkoatletyka jest trudna w odbiorze, gdyż trzeba wiedzieć więcej niż się widzi, toteż nie każdy chwyta, co jest grane tak od razu. Opakowanie trudniejszego w łatwiejsze skraca dystans do celu jakim są właśnie emocje. Zatem pomysł należy pochwalić, chociaż nie jest on żadnym odkryciem, bardziej koncepcyjnym artefaktem.

Lata temu mecze były ruchomym świętem tego sportu. Sto tysięcy widzów na Stadionie X-lecia na meczu Polska-USA to był mega wynik, dotychczas niepobity. Potem mecze zaorano, by zrobić miejsce w kalendarzu dla mityngów. Sypnęły się rekordy i kasa, jednak popularność dyscypliny spadła. Pękło ogniwo łączące widza z widowiskiem. Tym ogniwem była identyfikacja narodowa. Nasz zawodnik na mityngu nie przestaje być naszym rodakiem. Jednak startuje gdzieś na końcu świata, na koszulce ma brand sponsora, nie godło kraju. Wydaje się daleki jak kosmita, a trudno utożsamiać się z kosmitą. To się zmienia na igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata, lecz nie tak, jak podczas meczu. Mecz wyzwala ducha wspólnoty. Walczy drużyna i wszyscy stajemy się drużyną.

Reinkarnacja meczów, o ile się powiedzie, nie może być dokładną kopią historii. Zmieniła się percepcja widzów, więc pod nią trzeba skroić widowisko, które musi być i dynamiczne i zwarte. To trudna sztuka, nawet na mityngach rzadko się udaje, bo program bywa przeładowany. Przerabiamy to w transmisjach. Przy zbyt wielu konkurencjach technicznych realizator ogarnia z trudem jedną albo dwie, reszta to skróty po łebkach. Zatem pomysłodawcy mają o czym myśleć. Ich pionierskie dziełko stworzy nowy kanon telewizyjny. A warto się spocić, bo gdy się uda, popularność lekkoatletyki pomknie windą w górę.

najnowsze opinie

Piotr Sobczyński Filip Maciejuk to wielki talent. Zasłużył na medal MŚ

Marek Jóźwik Wygrane bitwy, przegrana wojna

Jacek Laskowski Legia straciła szansę, by mieć trenera na lata

Piotr Sobczyński Słowenia dała lekcję sportu, koszykówki i życia