tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

ESG Tour Mykonos 2017: Virtus.pro przegrywa z mousesports!

Zawodnicy mousesports pokonali Virtus.pro 2:1 (Cache 16:14, Overpass 6:16, Train 16:14 ) w półfinale ESG Tour Mykonos 2017. Reprezentanci niemieckiej organizacji muszą teraz poczekać na zwycięzcę spotkania SK Gaming z Liquid.
mousesports (fot. Facebook)

Przebieg meczu

Cache 14:16
Polacy rozpoczęli po stronie antyterrorystów, ale niestety przegrali pistoletówkę. Mousesports przekuło wygraną pierwszą rundę na zwycięstwo w dwóch następnych. Virtusi na szczęście byli w stanie podnieść się przy wyniku 0-3 i doprowadzili do remisu. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ponieważ mousesports ponownie wygrali 3 rundy z rzędu, a Virtusi odpowiedzieli trzema kolejnymi. Niestety końcówka pierwszej połowy należała do ekipy Chrisa "chrisJ" de Jonga i polska formacja weszła w drugą część mapy z wynikiem 6-9. Kolejna pistoletówka powędrowała na konto Europejczyków, którzy powiększyli przewagę na 12-6. Neo i spółka nie pozostali jednak dłużni i szybko odrobili straty, a nawet zdołali przegonić rywali. Świetna dyspozycja indywidualna zawodników Virtus.pro pozwoliła im ostatecznie nie tylko na chwilowe wyjście na prowadzenie, ale również na zwycięstwo z wynikiem 16:14.


Overpass 16:6
Mousesports zaczęło po stronie antyterrorystów i zdobyło następną pistoletówkę. Po wygraniu dwóch kolejnych rund gracze Virtus.pro w końcu zdobyli jedno oczko, ale przegrali kolejną rundę. Udało im się za to wygrać aż 3 rundy pod rząd niedługo później, niestety Europejczycy skutecznie bronili bombsite’ów, przez co pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9-6 na korzyść mousesports. Druga połowa to znowu runda pistoletowa dla mousesports. Tym razem oskar i spółka nie dali Virtusom najmniejszych szans na zdobycie punktów. Bez najmniejszych problemów wygrywają 7 rund z rzędu i kończą mapę numer dwa.


Train 16:14
Piąta pistoletówka dla mousesports, które zaczęło w CT. Train był jednak dużo bardziej zacięty w porównaniu do Overpassa. Przy wyniku 4-4 nastąpiły jednak poważne problemy techniczne i gra znacząco opóźniła się. Długie oczekiwanie nie wpłynęło ujemnie na formę Polaków w ataku i wygrali pierwszą połowę 9-6. Po zdobyciu przez Virtusów ich pierwszej pistoletówki wydawać by się mogło, że losy spotkania są już przesądzone. Polacy wyszli na prowadzenie 12-6, ale wtedy zaczęły się problemy. Miikka "sunny" Kemppi sam pozbył się czwórki graczy VP i od tego momentu zaczął się pochód mousesports po zwycięstwo. Virtusi nie byli w stanie powstrzymać zwłaszcza Tomáša "oskara" Šťastný’ego, który właściwie sam poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa i zagwarantował udział w finale.