tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wasilewski: w grudniu walka Szpilki z Zimnochem

Artur Szpilka przegrał dwie ostatnie walki, z kolei Krzysztof Zimnoch w sobotę uległ w starciu z Joeyem Abellem. Mimo to 2 grudnia ma dojść do długo oczekiwanego starcia panów. – Moim zdaniem to jest i tak jedyna batalia w Polsce, która może sprzedać porządne PPV – zapewnił Andrzej Wasilewski, promotor Szpilki i Zimnocha.
Krzysztof Zimnoch i Artur Szpilka (fot. PAP/Jacek Bednarczyk/Marcin Bielecki)

TRAGEDIA MCCLELLANA. PO 22 LATACH NIE MA WINNYCH…

RAFAŁ MANDES, SPORT.TVP.PL: – Walka Artura Szpilki z Krzysztofem Zimnochem nadal realna 2 grudnia?
ANDRZEJ WASILEWSKI:
– Tak. Na razie musimy jednak poczekać na to, jak będzie się czuł Krzysiek po nokaucie i czy z ręką Artura po zabiegu jest wszystko w porządku. Jeśli w obu tych kwestiach będzie OK, to w październiku chcemy zorganizować chłopakom po walce powrotnej na odbudowanie, a potem utrzymać wspomniany przez pana grudniowy termin.

Zimnoch ciężko znokautowany. "Będę starał się wrócić" – Ale czy ta walka, po ostatnich porażkach Zimnocha i Szpilki, to nadal dobre zestawienie? Czy ma jakikolwiek sens w tym roku?
– Ta walka od początku to nie były przecież czysto sportowe emocje. Wielkie ciśnienie i temperatura towarzyszą temu zestawieniu od pamiętnej przepychanki na konferencji prasowej i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Wtedy panowie także nie prezentowali takiego poziomu sportowego, który usatysfakcjonowałby wszystkich ekspertów i kibiców, zapowiadali się bardzo dobrze lub nawet świetnie, ale to wszystko. Mimo to wszyscy chcieli wtedy tego pojedynku i teraz też chcą.

– Biznesowo to nadal będzie strzał w dziesiątkę?

– Tak uważam. W ostatnich latach największym zainteresowaniem cieszą się tzw. "freak fighty", czyli walki Popka i tego przesympatycznego kulturysty, którego pseudonimu nie pamiętam ("Hardkorowy Koksu", red.). Pojedynek Szpilki z Zimnochem to sportowo inna galaktyka. Nawet gdyby mieli wyjść jutro do ringu, po tych porażkach i problemach ze zdrowiem, to miałoby to 25 razy większy sens, niż starcie rapera z kulturystą.

– Czyli kibice są pana zdaniem nadal zainteresowani?
– Chciałbym sprzedawać emocje czysto sportowe, ale od niedzieli dostaję mnóstwo sms-ów, emaili, twittów oraz telefonów w sprawie pojedynku Artura z Krzyśkiem. Nie muszę wynajmować Popka i innych, by w obrazku to fajnie wyglądało i w ten sposób zabiegać o zainteresowanie. Te zainteresowanie jest olbrzymie, a pana telefon też o tym świadczy. To nie ja do pana zadzwoniłem, a pan do mnie.

– Reasumując, 2 grudnia Szpilka i Zimnoch wreszcie wyjaśnią sobie wszystko w ringu?
– To jest sport indywidualny, ze zdrowiem różnie może być, jednak jeśli nic złego się nie wydarzy, to będzie taka walka. Rozumiem tych, którzy uważają, że panowie powinni wygrać teraz po pięć pojedynków i dopiero się ze sobą zmierzyć, jednak moim zdaniem to jest i tak jedyna batalia w Polsce, która może sprzedać porządne PPV. Chcemy to zorganizować, taki jest plan i w tym kierunku działamy. Kibice też chcą tej walki, więc dajmy im ją w grudniu.

Czy walka Szpilki z Zimnochem ma sens w tym roku?
Czy walka Szpilki z Zimnochem ma sens w tym roku?
  • 37.3%Nie
  • 62.7%Tak

podobne informacje

Kto królem wagi ciężkiej w Polsce? Ośmiu chętnych

Wasilewski: psycholog dla Szpilki to dobre rozwiązanie

Zimnoch: musimy ze Szpilką wyjaśnić wszystko w ringu

Ulica, samobójstwo, bary. Kownacki będzie mistrzem?