tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Nie na czerwoną kartkę"? Ederson pokazał twarz po wejściu Mane

Gdyby w Hollywood zapadła decyzja o nagraniu sequela słynnego "Człowieka z Blizną", Ederson mógłby powalczyć o główną rolę. W sieci pojawiło się zdjęcie, na którym widać pokiereszowaną twarz bramkarza Manchesteru City po ostrym starciu z Sadio Mane.
Ederson (L) i Sadio Mane (fot. Getty)

Guardiola skompletował... najdroższy skład w historii

Wielu świadków ataku Mane – w tym m.in. Gary Lineker i Thierry Henry – twierdziło, że John Moss popełnił błąd wyrzucając z boiska Senegalczyka. Skutki jego faulu potwierdzają jednak, że było to bardzo ostre wejście. Całe szczęście, że dla Edersona skończyło się tylko na kilku szwach i siniakach.

Bramkarzowi City jeszcze na murawie podano tlen i zniesiono go na noszach. Wygląda jednak na to, że będzie mógł zagrać w środowym meczu Ligi Mistrzów z Feyenoordem Rotterdam. W poniedziałek normalnie trenował, tyle że z ochronnym kaskiem na głowie.

Mane został zawieszony na trzy mecze, ale Liverpool odwołał się oczekując zmniejszenia kary. – Uważam, że to nie było wejście na czerwoną kartkę. Sadio nie widział bramkarza. Po meczu widziałem go i nie wyglądał źle, to był pechowy wypadek. Czerwona kartka "ustawiła mecz", mieliśmy dużego pecha – ocenił trener The Reds, Juergen Klopp.

podobne informacje

Manchester City kupił Edersona. 35 milionów funtów!

Media: Manchester City chce bramkarza Benfiki