tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Metoda na strusia

Jest krucho z biletami na igrzyska w Pjongczangu. Nie dlatego, że ich nie ma. Dlatego, że są i się nie sprzedają. Międzynarodowy Komitet Olimpijski się tym faktem bardzo zaniepokoił, gdyż co jak co, ale kasa, to się "jemu" musi zgadzać.

Metoda na strusia

Jest krucho z biletami na igrzyska w Pjongczangu. Nie dlatego, że ich nie ma. Dlatego, że są i się nie sprzedają. Międzynarodowy Komitet Olimpijski się tym faktem bardzo zaniepokoił, gdyż co jak co, ale kasa, to się "jemu" musi zgadzać.
(fot. Getty)

Zator z przepływem biletów nie jest przypadkowy. Nie wynika z faktu, że kuchnia koreańska przestała smakować wszystkim ludziom na świecie oprócz Koreańczyków. On wynika z dwóch powodów: z wielkiego strachu przed bronią nuklearną i z jeszcze większego przed gościem, który ją ma.

Kim Dzong Un posiada obecnie 60 zminiaturyzowanych głowic, co nie znaczy, że są to zabawki dla chłopców w pionierskich mundurkach. To znaczy, że każdą taką miniaturkę można zapakować w pocisk – balistyczny i międzykontynentalny – następnie wysłać pod wskazany adres z pozdrowieniami od Wujka Kima.

(fot. PAP/EPA) Pjongczang leży blisko. Nie tak blisko jak ogrody pałacu Nieomylnego, jednak blisko. Daleko natomiast odpłynął lokator rodowej siedziby. Trudno nawet dokładnie ustalić – gdzie? Dawno przeszedł na ciemną stronę mocy, po tej jasnej był chyba tylko w kołysce, ale teraz bawi raczej poza horyzontem zdarzeń i bawi się przyciskami.

Bawi się także ze światem a świat to my, więc nikt nie może powiedzieć, że go to nie obchodzi. I nikt dzisiaj nie powie, jak to się skończy, bo nikt dziś tego nie wie.

Sprawa jest bardzo poważna, bo Kim Dzong Un stał się jednoosobowym mocarstwem atomowym. Za prezydentem Trumpem także jest noszona walizeczka z przyciskami, jednakże przykuta do nadgarstka ochroniarza, nadzorowana przez sztab generałów, sekretarzy i ich sekretarzy... A kto podskoczy Kimowi w Korei, jeśli zechce aktywować miniaturkę? Jeżeli zechce, to aktywuje i mamy Armagedon.

MKOl troszczy się o swoje wpływy tak, jakby nie miał większego zmartwienia. Tymczasem ma, a są nim igrzyska w Pjongczangu, które mogą się odbyć i mogą zostać odwołane. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji politycznej, która jest nieprzewidywalna. Od głowy pana Kima, która jest nieobliczalna. Nic nie zależy od MKOl. A że nikt o tym głośno nie mówi, to żadne pocieszenie. Struś także chowa głowę w piasek, gdy kangur chce mu skopać tyłek. I co? Struś nie zobaczy, struś poczuje.

Potencjalni kibice igrzysk odrzucają metodę na strusia. Zanim wydadzą pieniądze i kupią bilety, chcą wiedzieć, czy wrócą do domu. Rozsądnie czekają na rozwój wydarzeń i będą czekać aż się dowiedzą.

najnowsze opinie

Marek Jóźwik Człowiek z charakteru

Adam Małysz Moje 40. urodziny? Wolę o tym nie myśleć

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...