tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Miała być umowa, jest zwolnienie. Legia bez Magiery

Za 11 dni Jacek Magiera miał świętować rocznicę pracy jako trener Legii Warszawa. Mimo przeciętnych wyników nic nie wskazywało na to, że pożegna się z drużyną. Prezes Dariusz Mioduski zapewniał o nowym kontrakcie, ale zamiast niego wręczył trenerowi wypowiedzenie. Sytuacja przypomina zwolnienie poprzednika – Besnika Hasiego. Tylko tym razem decyzja wydaje się nieuzasadniona.
Jacek Magiera (Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Niecały rok Magiery. "To błędne koło"

Europejski debiut

Legia zaprezentowała Magierę 24 września 2016 roku. Zastąpił na stanowisku Albańczyka Hasiego, który odpadł z Pucharu Polski po porażce z Górnikiem Zabrze. Nowy trener dostał szansę, aby poprowadzić drużynę w Lidze Mistrzów, która awansowała jako pierwszy zespół od 20 lat do elitarnych europejskich rozgrywek.

Debiut przypadł właśnie na mecz fazy grupowej LM. Warszawianie przegrali ze Sportingiem Lizbona 0:2. W pierwszym spotkaniu ligowym zespół wygrał 3:0 z Lechią, a dwa tygodnie później uległ 2:3 w Szczecinie. Od tamtego meczu Legia zdobywała punkty w każdym z kolejnych 10 meczów.

Jestem przeciwny zwalnianiu Magiery Do końca sezonu ligowego drużyna została pokonana już tylko raz – na swoim stadionie przez Ruch. Zagwarantowało to zdobycie mistrzostwa Polski, co po nieudanym początku rozgrywek nie wydawało się takie oczywiste. Legia miała więcej problemów w Lidze Mistrzów. Po porażce w Lizbonie została ograna przez Real Madryt (1:5), choć przy Łazienkowskiej zdołała zremisować z późniejszym triumfatorem turnieju. Po szalonym starciu w Dortmundzie (4:8) musiała wygrać ze Sportingiem, aby na wiosnę zagrać w Lidze Europejskiej. Ta sztuka się udała, choć w 1. rundzie fazy pucharowej Ajax okazał się nieznacznie lepszy od mistrza Polski.

Nic nie może wiecznie trwać

Po udanym sezonie 2017/2018 i rekordowych przychodach kibice oczekiwali, że w kolejnych rozgrywkach nie będą musieli drżeć o wyniki Legii. Początek okazał się jednak zły. Najpierw w meczu o Superpuchar lepsza była Arka, a w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów warszawianie nie byli w stanie wyeliminować Astany. Pocieszeniem mógł się okazać awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, ale nieoczekiwanie przez mołdawski Sheriff Tyraspol Polska nie ma żadnego reprezentanta w pucharach.

Czara goryczy przelała się w lidze. Legia z ośmiu spotkań ligowych wygrała jedynie połowę, przegrywając aż trzy. Mimo tak słabej formy zespół jest wyżej w tabeli niż rok temu, zajmuje piątą lokatę i traci dwa punkty do lidera – Lecha Poznań.

Jacek Magiera (fot. Getty Images) Trudno zrzucać całą winę na trenera. Odpowiedzialni są przede wszystkim zawodnicy, którzy nie prezentują takiej formy jak jeszcze kilka miesięcy temu. Mowa chociażby o reprezentantach Polski – Arturze Jędrzejczyku i Michale Pazdanie. Magiera nie miał także komfortu przygotowań. Legia decydowała się transfery w ostatnim momencie, więc teraz nowi nie mieszczą się często w meczowej osiemnastce. Nie udało się zastąpić kluczowego piłkarza w poprzednim sezonie – Vadisa Odjidjy-Ofoe. Sporo na sumieniu ma więc dyrektor sportowy – Michał Żewłakow, który został zwolniony razem z trenerem.

Wina trenera?

Wydaje się, że wrzesień to nie jest odpowiedni czas na dokonywanie tak radykalnych zmian. A jeszcze miesiąc temu Dariusz Mioduski zapewniał, że trener ma jego pełne zaufanie. Co więcej, miał podpisać nową umowę. – Szykuję dla niego kontrakt. Jesteśmy po wstępnych rozmowach, ale nie ma czasu, aby dopiąć szczegóły. Ma wielki komfort i spokój pracy. Dostanie ofertę, która zapewni mu to. Kiedy przetrwa kryzys, będzie jeszcze lepszy. Zwolnienie to najgorsza rzecz, jaką mógłbym zrobić – powiedział Mioduski 11 sierpnia. Wobec najnowszych wydarzeń te słowa brzmią jak słaby żart.

Nazwisko nowego szkoleniowca Legii ma zostać ogłoszone już w środę. Media spekulują, że może być to Paulo Bento, który prowadził m.in. Sporting Lizbona i reprezentację Portugalii. W Warszawie liczą na efekt "nowej miotły", tak jak rok temu, ale zważając na dyspozycję piłkarzy, następca Magiery będzie miał twardy orzech do zgryzienia.

Jacek Magiera: nie wejdę do szatni ze spuszczoną głową
Magiera po kompromitacji z Sheriffem: zawaliliśmy...
Kara czy motywacja? Zamrożone pieniądze w Legii
Czy decyzja o zwolnieniu Jacka Magiery jest słuszna?
Czy decyzja o zwolnieniu Jacka Magiery jest słuszna?
  • 35.5%TAK
  • 64.5%NIE
Rok Magiery w Legii. Od Realu do Sheriffa

podobne informacje

Mioduski: nie ma w Polsce pieniędzy, które dadzą Ligę Mistrzów

Tomasz Sokołowski: dziwi mnie moment zmiany trenera, ale to może być impuls

Gdzie trenerzy pracują najdłużej? Na pewno nie w Legii...

Chorwacki eksperyment. Kim jest Romeo Jozak?