tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Unia – Sparta 49:41. Wrocławianie zatrzymani w Lesznie

Fogo Unia Leszno pokonała Betard Spartę Wrocław 49:41 w pierwszym meczu finału PGE Ekstraligi. Końcówka spotkania obfitowała w wypadki żużlowców. W ostatnim biegu upadł Tai Woffinden, a później Piotr Pawlicki.
Piotr Pawlicki (L) i Grzegorz Zengota (fot. PAP)

Stal – Falubaz 52:38. Gorzowianie o krok od brązu

Punkty:

Fogo Unia Leszno:
Pawlicki 10 (3,2,2,2,1), Smektała 10 (3,1,3,0,3), Zengota 9 (1,1,3,2,2), Kołodziej 9 (2,3,0,1,3), Sajfutdinow 7 (2,2,2,1,0), Kubera 4 (2,1,1), Kildemand 0 (0,0).

Betard Sparta Wrocław: Milik 15 (3,3,1,3,2,3), Woffinden 9 (3,3,2,0,1,w), Janowski 7 (2,2,0,3,d), Woźniak 6 (1,w,3,2), Dróżdż 3 (1,1,1), Lebiediew 1 (0,0,1), Skupień 0 (0,0,w).

Z ośmiopunktową zaliczką żużlowcy Fogo Unii Leszno pojadą na rewanż do stolicy Dolnego Śląska. Zwycięstwo gospodarzy mogło być bardziej okazałe, ale na przeszkodzie stanął świetnie dysponowany w ekipie Betardu Sparty Czech Vaclav Milik. W pierwszym spotkaniu finałowym nie brakowało walki na torze, ale też groźnych upadków. Mocno poobijani zawody kończyli Piotr Pawlicki i Tai Woffinden.

Pierwsze wyścigi były mało interesujące, bowiem o kolejności decydował przede wszystkim start. Emocje zaczęły się od trzeciego starcia, kiedy to Grzegorz Zengota minął na drugim okrążeniu Andrieja Lebiediewa, a Pawlicki z Maciejem Janowskim niemal równo wpadli na metę. Sędzia Ryszard Bryła po obejrzeniu zapisu wideo zwycięstwo przyznał zawodnikowi Unii.

Po sześciu biegach podopieczni Piotra Barona mieli sześciopunktową przewagę, ale szybko ją roztrwonili. W ósmym wyścigu Betard doprowadził do remisu (24:24) i mecz zaczął się od nowa.

Piotr Pawlicki (Fot. 400mm.pl/Jarosław Pabijan) Baron szybko zareagował na słabą postawę Petera Kildemanda i w dziewiątym wyścigu zastąpił go Bartosz Smektała. Manewr szkoleniowca Unii okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem jego podopieczni zwyciężyli podwójnie. Chwilę później osamotniony Milik (za drugie ostrzeżenie został wykluczony Lars Skupień) po raz pierwszy w tym spotkaniu zobaczył plecy rywali i Unia objęła najwyższe w meczu prowadzenie (34:26).

Ośmiopunktową przewagę gospodarzom udało się utrzymać do biegów nominowanych, w których menedżer gości Rafał Dobrucki desygnował swoich dwóch najlepszych żużlowców tego wieczoru – Woffindena i Milika. Przedostatni bieg był ozdobą meczu. Najpierw Milik stracił prowadzenie na rzecz Kołodzieja, ale remis wrocławianom zapewnił Woffinden, mijając Emila Sajfutdinowa.

Kolejne starcie okazało się fatalne dla Woffindena, który jadąc na ostatniej pozycji próbował za wszelką cenę minąć Zengotę. Na finiszu trzeciego krążenia Anglik zahaczył o koło rywala i groźnie upadł. Dwukrotny mistrz świata w karetce opuścił tor i został wykluczony z powtórki. W niej na pierwszym wirażu w bandę wjechał Pawlicki, ale tym razem arbiter po bardzo długiej analizie zadecydował, że cała trójka pojedzie ponownie.

W trzecim podejściu Pawlicki naciskał prowadzącego Milika, ale defekt motocykla uniemożliwił mu dogonienie rywala. Lider Unii dojechał jednak do mety, a ten najdłużej trwający bieg zakończył się remisem 3:3.

Zobacz także Stal – Falubaz 52:38. Gorzowianie o krok od brązu

podobne informacje

Unia – Falubaz 45:45. Lesznianie pojadą w finale

Skórnicki nie jest już menedżerem Fogo Unii Leszno

Fogo Unia Leszno wreszcie zwycięska

Pedersen i Gajewski ukarani za przepychankę