tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Urugwajski diament Juve. "Będzie nowym Pogbą"

Rodrigo Bentancur przebojem zdobył serca kibiców Juventusu. Do Włoch trafił latem z Boca Juniors i zachwycił Massimiliano Allegriego, który z miejsca włączył go do kadry pierwszego zespołu. 20-letni środkowy pomocnik stylem gry nieco przypomina Paula Pogbę i już zdążył zadebiutować w reprezentacji Urugwaju. W piątkowym meczu z Polską może zagrać w wyjściowej jedenastce.
Andres Iniesta (L) i Rodrigo Bentancur (fot. Getty)

POLSKA – URUGWAJ W PIĄTEK W TVP I ONLINE!

Kulisy tego transferu potwierdzają, że działacze Juventusu wiedzą jak zrobić dobry interes nawet w najbardziej niekorzystnych okolicznościach. Latem 2015 roku Carlos Tevez zakomunikował chęć odejścia z Turynu. Nie pozostawił wątpliwości – chciał odejść do Boca Juniors i tylko tam. Problemy były dwa – wciąż miał ważny kontrakt, a jego wymarzony klub... nie miał pieniędzy. Żadnych!

Sprawą rozwiązano w bardzo nietypowy sposób. Ostatecznie napastnik trafił do Boca za 6,5 miliona dolarów. Na tę kwotę nie złożyły się jednak pieniądze tylko... prawo pierwokupu kart trzech utalentowanych Argentyńczyków z zespołu młodzieżowego. Jednym z nich był właśnie Rodrigo Bentancur.

W myśl umowy nastoletni rozgrywający miał pozostać w dotychczasowym klubie do 2017 roku. Tam pokonywał kolejne szczeble piłkarskiego wtajemniczenia. Gdy przenosił się do Turynu, miał na koncie 51 występów w barwach Boca. Nieźle jak na 20-latka, który gra na odpowiedzialnej pozycji środkowego pomocnika...

O zamiarze wykorzystania opcji sprowadzenia Bentancura Juventus poinformował w kwietniu 2017 roku. Decyzję klubu z uwagę obserwowały inne znane europejskie firmy, bo zawodnik zaczął budzić spore zainteresowanie. Nikt nie zakładał, że młokos zostanie w Turynie na dłużej. Spodziewano się, że Allegri odda go na wypożyczenie do któregoś z zespołów Serie B. Tam miałby poznać włoskie realia i przede wszystkim regularnie grać.

W Juventusie do dwóch (czasami trzech) miejsc w środku pola kandydowali bowiem Miralem Pjanić, Sami Khedira, Claudio Marchisio. Oprócz tego mogą tam grać wszechstronni Kwadwo Asamoah i Stefano Sturaro. Jakby tego było mało, pod koniec letniego okna transferowego klub pozyskał jeszcze doświadczonego Blaise'a Matuidiego z PSG. Każdy z nich był gotowy do gry "na teraz", z kolei młody Urugwajczyk wydawał się być zaledwie materiałem na klasowego zawodnika w przyszłości.

Paulo Dybala (L) i Rodrigo Bentancur (fot. Getty)

Przebłyski wielkiego talentu pokazał już w czerwcu podczas mistrzostw świata U-20. Urugwaj dotarł do półfinału, a Bentancur był kluczowym zawodnikiem zespołu. Allegri postanowił dać mu poważniejszą szansę. Włączył go do kadry pierwszego zespołu na przedsezonowe zgrupowanie i na własne oczy przekonał się o skali talentu. Podczas przedsezonowego zgrupowania z Juventusem zawodnik zagrał między innymi w towarzyskich meczach z Barceloną, PSG i Romą.

Bentancur już na pierwszy rzut ma coś z młodego Paula Pogby – staranność w rozegraniu łączy z młodzieńczą fantazją. Jest wysoki (187 cm), ale bardzo szczupły. I to właśnie nad tym aspektem najbardziej musiał pracować w pierwszych tygodniach w nowym otoczeniu. Szybko jednak odnalazł się w Turynie.

Bentancur może być objawieniem sezonu. Wygrywa dużo pojedynków w środku pola, ale wciąż musi pracować nad jakością w rozegraniu. Massimiliano Allegri

Nie byłoby tak regularnej gry Urugwajczyka gdyby nie splot korzystnych okoliczności. W pierwszych tygodniach sezonu 2017/18 co chwilę kontuzjowani okazywali się kolejni środkowi pomocnicy Juventusu. Marchisio zmagał się z urazem blisko dwa miesiące. Kilka spotkań opuścił Khedira, a swoje problemy miał także Pjanić. W pewnym momencie Bentancur i Matuidi byli... jedynymi zdrowymi środkowymi pomocnikami w klubie!

Urugwajczyk wykorzystał szansę. Zadebiutował w wygranym (4:2) ligowym spotkaniu z Genoą. Wszedł w 80. minucie, gdy jego drużyna prowadziła tylko jednym golem. Potem dostał kilka minut z Chievo (3:0). Allegri zszokował wszystkich parę dni później.

12 września Bentancur zagrał pierwszy raz od pierwszej minuty. Doszło do tego... w wyjazdowym meczu z Barceloną. I choć Juventus przegrał 0:3, to 20-latek nie popełnił większego błędu i zebrał ciepłe recenzje. Wkrótce pojawiły się kolejne szanse. Sam zainteresowany w wywiadach podkreślał, że nie miał problemów z aklimatyzacją. W codziennych sprawach mógł liczyć zwłaszcza na pomoc Gianluigiego Buffona.

Odkąd trafiłem do Włoch robię stałe postępy. Dużo pracuję nad kryciem. Przybrałem na wadze już 5 kg mięśni. Rodrigo Bentancur

Postawę zawodnika doceniły media. "Podać mu piłkę to jak złożyć ją do banku. Widać, że to nadzwyczajny talent. Rozprowadza futbolówkę jak wodę na pustyni" – zachwycano się w "La Gazzetta dello Sport". Dobre występy we Włoszech odnotowano także w ojczyźnie.

5 października Bentancur zadebiutował w pierwszej reprezentacji – dostał 28 minut w meczu eliminacji mistrzostw świata z Wenezuelą (0:0). Kilka dni później zagrał od pierwszej minuty w starciu z Boliwią (4:2). Kadra zakwalifikowała się na mundial, a 20-latek zyskał zaufanie Oscara Tabareza. Powołanie otrzymał także na mecz z Polską.

Jak opisać piłkarską charakterystykę Bentancura? Guillermo Barros Schelotto – były trener z Boca Juniors – jest przekonany o kosmicznym talencie wychowanka. – Ma niesamowity charakter. Nazywają go "południowoamerykańskim Pogbą" i nie ma w tym przesady – przekonywał.

Dajcie mu rozegrać pełen sezon w Europie i zobaczycie, że wskoczy na ten poziom. To, co najbardziej wyróżnia Rodrigo, to jego styl gry. Na boisku wygląda jak 30-latek. Nie trzeba go uczyć gry w defensywie, po prostu ma do tego smykałkę. Jedyne nad czym musi wciąż pracować to skuteczność – dodał trener. Rzeczywiście – w 51 meczach dla Boca Juniors strzelił tylko jednego gola. W barwach Juventusu wciąż jeszcze nie trafił.

W wygranym (2:0) meczu LM w Olympiakosem w trakcie 90 minut zaliczył 3 udane wślizgi, 4 odbiory i tyle samo wybić. Do celu doprowadził 93 proc. z 86 podań. W teorii wydaje się zawodnikiem wprost stworzonym do próbowanego od kilku miesięcy przez Allegriego ustawienia 4-2-3-1.

Gra Rodrigo może dziwić tych, którzy nie widzą go na treningu. Dla nas to normalne. Może być młody, ale jest przy tym bardzo inteligentny i zaradny. Z każdego punktu widzenia – technicznego, taktycznego i mentalnego. Gdy patrzy się na jego grę, to wszystko wydaje się proste. Matka Natura dała mu coś wyjątkowego – zachwycał się Buffon.

Sam Bentancur potwierdził, że zamierza wzorować się na Pogbie, ale jako piłkarskich idoli wymienia Andreę Pirlo i Stevena Gerrarda. – Jestem strasznym szczęściarzem. W Turynie mam okazję trenować z niesamowitymi zawodnikami i zamierzam się od nich dużo nauczyć. Będę coraz lepszy – zapowiedział Urugwajczyk.

Z Allegrim kolejne postępy wydają się czymś pewnym. Pod okiem szkoleniowca regularnie grali w ostatnich latach Dybala, Pogba oraz stoper Daniele Rugani. "Jeśli jesteś wystarczająco dobry, to nie możesz być za młody" – to podstawa jego filozofii szkoleniowej. O tym, że Włoch na grę Bentancura patrzy jak nikt inny, niech zaświadczy ten cytat po meczu z Olympiakosem...

Rodrigo zagrał solidnie, zwłaszcza jeśli chodzi o aspekty defensywne – krycie i grę wślizgiem. To, nad czym wciąż musi pracować – i będziemy to robić na treningach – to pokazywanie się do gry przy wyprowadzaniu ataków. Jego postawa przy otrzymywaniu krótkich podań musi ulec poprawie – analizował Allegri. 20-latek nie mógł trafić w Europie na lepszego nauczyciela.

Kacper Bartosiak

#NASI: Dariusz Szpakowski o Messim, Maradonie, emeryturze...

najpopularniejsze

FIS przyznał homologację Wielkiej Krokwi w Zakopanem

Po raz pierwszy od 10 lat Ibrahimović nie został najlepszym piłkarzem Szwecji

Retro TVP. Polska – Włochy 3:0 (IO 1992)

UEFA wybrała najlepszą jedenastkę... XXI wieku

Liga Mistrzów: transmisja meczu Juventus – Barcelona w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport