tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kwiatkowski: w tym sezonie na nowo odnalazłem siebie

Startem w sobotnim klasyku Giro di Lombardia Michał Kwiatkowski zakończy sezon. – Obfitował on w naprawdę fajne rezultaty. Po poprzednim, nieudanym roku z powrotem odnalazłem radość z tego, że się ścigam – powiedział "Kwiato" w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową.
Michał Kwiatkowski (Ś) (fot. Getty)

MŚ 2018: trasa dla Majki. Zbyt trudna dla Sagana?

Mam do przejechania jeszcze trzy klasyki we Włoszech: Tre Valli Varesine (3 października), Milano-Torino (4 października) i Il Lombardia (7 października). Na tym ostatnim zakończę swój sezon – zapowiedział Kwiatkowski.

Sezon, który obfitował w naprawdę fajne rezultaty. Wygrać takie wyścigi jak Strade Bianche, Milano Sanremo czy przejechać z Chrisem Froomem wielki Tour było czymś niesamowitym. Czymś niesamowitym było też przygotowywanie się do mistrzostw świata w Bergen. Choć nie zakończyły się rezultatem, jakim byśmy chcieli, to jesteśmy dumni, że mogliśmy walczyć do samego końca o medal i koszulkę, która ostatecznie powędrowała do Petera Sagana – dodał.

Piątek o Kwiatkowskim: zadecydował mały błąd Życie z rowerem u boku

Najważniejszy dla zawodnika grupy Sky był powrót do wysokiej dyspozycji po zeszłorocznych problemach. – Olbrzymią satysfakcją był sam fakt, że ten sezon był dużo lepszy niż ubiegłoroczny. Wtedy miałem dużo problemów zdrowotnych i nie mogłem odnaleźć formy. W tym roku mogłem na nowo odnaleźć siebie, odnaleźć radość z tego, że się ścigam i wygrać naprawdę duże wyścigi. W kolarstwie częściej się przegrywa niż wygrywa, ale cieszę się, że mogłem prezentować poziom, który we wszystkich wyścigach pozwalał mi do końca walczyć o zwycięstwo.

To dla mnie ogromna satysfakcja, że od tylu lat jestem kolarzem zawodowym. Zacząłem się ścigać bardzo młodo, w wieku 10 lat. Mimo tego, kolarstwo nadal sprawia mi frajdę. Poznaję nowych ludzi, zwiedzam świat, ścigam się na różnych kontynentach, cały czas zbieram różne doświadczenia. To naprawdę fajna droga przez życie z rowerem u boku i mam nadzieję, że jeszcze przez kilka lat będzie mi dane ścigać się na poziomie – wyznał Kwiatkowski.

Michał Kwiatkowski: Sagan zagrał pokerowo i to mu się opłaciło Trzeba pomagać talentom

Teraz były mistrz świata sam mocno angażuje się w pomoc młodszym kolarzom. – Gdy byłem bardzo młody, to dostawałem pomoc od starszych kolegów. Dzielili się ze mną swoimi doświadczeniami i ja robię to samo, gdy tylko pomaga mi czas. Chcę też pomagać młodym osobom finansowo, sprzętowo. Fajnie jest oglądać sukcesy Rafała Majki czy moje, ale trzeba też myśleć o nastepnym pokoleniu. Medale już są, bo Filip Maciejuk zrobił brąz w trudnej konkurencji jazdy indywidualnej na czas. Te talenty są i trzeba im jak najbardziej pomagać, by wskoczyły do zawodowego kolarstwa – wytłumaczył.

Na koniec rozmowy z IAR "Kwiato" przekazał kilka słów wdzięczności dla fanów. – Dziękuję kibicom za wspaniałe wsparcie. Nie tylko podczas mistrzostw świata, ale podczas całego sezonu. Poprzedni sezon był trudny, ale kibice nie odwrócili się, dalej mnie wspierali. To było mi naprawdę potrzebne, dlatego dziękuję za olbrzymie wsparcie i wierzę, że będzie jeszcze wiele okazji, by razem świętować sukcesy polskich kolarzy – podsumował.

Kolarstwo szosowe – podsumowanie MŚ w Bergen

podobne informacje

I po sezonie... Super "Kwiato", pięć minut Marczyńskiego

Bez zmian w czołówce rankingu UCI. Kwiatkowski w "10"

Ranking UCI: awans Nibalego, spadek Kwiatkowskiego

Dookoła Lombardii: drugi w karierze triumf Nibalego