tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Znana tenisistka przeżyła strzelaninę w Las Vegas

Stephen Paddock zastrzelił w Las Vegas 59 osób, raniąc 527. Jedną z uczestniczek koncertu country była Laura Robson, swego czasu 27. rakieta świata. – To było coś strasznego – skomentowała triumfatorka juniorskiego Wimbledonu (2008).
Laura Robson (fot. Getty Images)

LUBIŁ POKERA, ROBIŁ DUŻE INTERESY. KIM BYŁ 64-LETNI SNAJPER Z LAS VEGAS?

W koncercie Route 91 Harvest Music Festival brało udział blisko 20 tysięcy ludzi. W pewnym momencie ze znajdującego się w pobliżu hotelu Manadalay Bay otwarto ogień. Sceny, jakie miały miejsce w kolejnych minutach, były przerażające. Paddock został znaleziony martwy w pokoju na 32. piętrze.

Robson przed rozpoczęciem masakry za pomocą mediów społecznościowych dzieliła się swoimi wrażeniami z koncertu. Bawiła się świetnie. Po wszystkim usunęła zdjęcia.

"Ze mną ok. Byliśmy tam. Na początku brzmiało to jak fajerwerki, ale w pewnym momencie wszyscy zaczęli uciekać. Przerażające" – napisała Brytyjka na Twitterze. "Mój przyjaciel, który był w środku tłumu, pomagał postrzelonym. Wszyscy jesteśmy w głębokim szoku" – dodała była najlepsza brytyjska tenisistka.

Aktualnie Robson zajmuje 246. miejsce w rankingu WTA i występuje w imprezach niższej rangi. 29 września po porażce z Taylor Townsend w ćwierćfinale turnieju ITF w Templeton (Kalifornia) udała się do Las Vegas na wspomniany festiwal.

fot. instagram.com/laurarobson5, twitter.com/laurarobson5

podobne informacje

Nietypowe zachowanie tenisistki. W trakcie meczu robiła... pompki

24 medale dla Wielkiej Brytanii zdobyli ”obcokrajowcy”