tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Podsumowanie Pucharu Polski Cybersport

Zakończyła się kolejna edycja Pucharu Polski Cybersport. Po dwóch długich dniach poznaliśmy zwycięzców turniejów w CS:GO i League of Legends – są to kolejno PRIDE i Pompa Team.
(fot. Facebook)

Spotkania CS:GO

OFF-MODE Black vs. tomorrow.gg (Mirage 8:16, Overpass 16:6, Cobblestone 15:19)
Pierwsze spotkanie odbyło się pomiędzy graczami zespołów OFF-MODE Black oraz tomorrow.gg. Specjaliści na „analyst desk” w większości uznali, że mecz powinien należeć do tych pierwszych. Okazało się jednak, że po batalii na wszystkich trzech przewidzianych mapach lepsi okazali się zawodnicy tomorrow.gg.

Na mapie Mirage tomorrow.gg bardzo szybko przystąpiło do ataku. Drużyna prowadziła aż 7:0, do momentu, kiedy gracze OFF-MODE w końcu pozbierali się i zdołali zatrzymać natarcie przeciwnika. Tomorrow.gg weszło jednak w drugą połowę z przewagą. Druga część spotkania przebiegła już praktycznie w całości pod dyktandem ekipy Kuby „Markosia” Markowskiego i sięgnęli oni po zwycięstwo na pierwszej mapie.

Na tej mapie to gracze OFF-MODE Black wystartowali z impetem i bardzo szybko przejęli inicjatywę. Nic nie mogło powstrzymać ich bardzo precyzyjnych ataków na Bombsite’y przeciwnika i na stronę antyterrorystów wybrali się z komfortowym wynikiem 10:5. Druga połowa była już tylko formalnością, a Kacper „facelifter” Cegła i spółka doprowadzili do wyrównania w mapach.

Na samym początku Cobblestone’a fantastyczną obroną popisali się gracze OFF-Mode Black. Szczelnie bronili dostępu do swoich Bombsite’ów i to poskutkowało wynikiem 11:4 na ich korzyść. Po zmianie stron sytuacja zmieniła się całkowicie, ponieważ tomorrow.gg zaczęło sukcesywnie się bronić. Była to dokładnie odwrócona połówka i po regulaminowym czasie gry nie znaliśmy jeszcze zwycięzcy. Dopiero w dogrywce zawodnicy tomorrow.gg zdobyli bardzo szybkie 4 rundy i zapewnili sobie udział w finale.

PRIDE vs. Venatores (Train 19:17, Mirage 16:13)
Bez większego zaskoczenia zakończyło się spotkanie obrońców tytułu PRIDE z Venatores. Okazało się jednak, że gracze Venatores nie będą tylko spokojnie czekać, aż PRIDE wyeliminuje ich z turnieju, ponieważ mecz był bardzo zacięty.

Na pierwszej mapie Venatores popisało się bardzo dobrą obroną. Co prawda, na samym początku rundy przechodziły na konto jednych i drugich, ale w 10. rundzie Venatores w końcu udało się zatrzymać ataki przeciwnika i wypracowali względnie komfortową przewagę 10:5. W drugiej połowie Venatores dalej kontrolowało spotkanie, ale tylko na początku. Gracze PRIDE powoli i sukcesywnie odrabiali straty, aż doprowadzili do dogrywki. Tam doświadczenie zespołu PRIDE dało się we znaki Venatores i to podopieczni Piotra „neqs’a” Lipskiego wygrali mapę numer jeden.

Na Mirage sytuacja odwróciła się, gdyż to właśnie „Orzełki” świetnie rozpoczęły mapę. Świetna obrona Jacka „MINISE’a” Jeziaka i spółki pozwoliła im na stworzenie dość dużej przewagi. Gracze Venatores zdobyli tylko 4 rundy po stronie atakujących. Po przejściu do obrony zaczął się jednak comeback Venatores i można było pomyśleć, że będziemy świadkami kolejnej dogrywki. PRIDE jednak nie straciło głowy i udało im się ugrać ostatnie wymagane rundy.

tomorrow.gg (fot. Facebook)

Finał
PRIDE vs. tomorrow.gg (Mirage 16:14, Cache 16:1) PRIDE rozpoczęło mecz po stronie antyterrorystów, ale niestety tym razem ich obrona nie była tak dobra, jak w meczu przeciwko Venatores. Tomorrow.gg bardzo zdecydowanie przeprowadzało ataki i wygrało pierwszą połowę 9:6. Po zmianie stron tomorrow.gg powiększyło przewagę i byli bardzo blisko osiągnięcia zwycięstwa na pierwszej mapie. Nastąpiło jednak przebudzenie PRIDE, które kolejny raz pokazało, że w sytuacjach stresowych radzą sobie doskonale, ponieważ dogonili swojego przeciwnika i ostatecznie wygrali 16:14.

Na Cache PRIDE pokazało, dlaczego to właśnie oni wygrali poprzednią edycję Pucharu Polski Cybersport: rozpoczęli od ataku, które jest statystycznie łatwiejszą stroną na tej mapie, ale nikt nie spodziewał się, że tak łatwo pójdzie im to spotkanie. „Orzełki” rozgromili przeciwnika 14:1 po stronie terrorystów, a po zmianie stron kolejne dwie rundy były już tylko formalnością i puchar trafił w ręce zawodników PRIDE.

Spotkania League of Legends

Illuminar Gaming vs. Team DPD (2:0)
Całe spotkanie było bardzo jednostronne. Zwycięzcy Mistrzostw Polski ESL nie dali przeciwnikowi najmniejszych szans na rozwinięcie skrzydeł. Illuminar Gaming sukcesywnie powiększało swoją przewagę w złocie i Team DPD nie mogło w żaden sposób tego zatrzymać. Zdobyli oni wprawdzie wzmocnienie Nashora, ale to tylko na krótką chwilę zatrzymało pochód Illuminar Gaming, które niedługo później rozniosło przeciwnika i zapewniło sobie pierwsze oczko w spotkaniu.

Drugi pojedynek był całkowitą dominacją mistrzów ESL MP. Od samego początku prowadzenie w złocie było po stronie IG. Każda kolejna akcja w wykonaniu zawodników tego zespołu kończyła się zabiciem któregoś z przeciwników. Sytuacja wymknęła się całkowicie spod kontroli Team DPD i bardzo szybko utracili jakiekolwiek szanse na odwrócenie losów spotkania.

Pompa Team vs. Maestro Burgery (2:1)
W przeciwieństwie do pierwszego półfinału, ten należał do bardziej zaciętych. W pierwszej walce ciężko było wskazać zespół, który zdecydowanie prowadził. Po jakimś czasie można było zauważyć, że reprezentanci Maestro Burgerów zostali zepchnięci do defensywy, co przyczyniło się do coraz większych strat w złocie. Ostatecznie „Pompiarze” sięgnęli po zwycięstwo w spotkaniu numer jeden, co było wypadkową świetnej kontroli mapy w ich wykonaniu. Druga potyczka była już zupełnie inna, gdyż to gracze Maestro Burgerów ruszyli do ataku. Tym razem ilość złota była równa dla obu ekip, ale Pompa Team zdecydowało się po cichu zdobyć wzmocnienie Nashora, co dało im zdecydowaną przewagę na mapie. Okazało się jednak, że nie potrafili oni wykorzystać tak dogodnej sytuacji, a zespół Maestro Burgery odpowiedział bardzo szybko, karząc przeciwnika za brak zdecydowania i błędy w grze makro, co doprowadziło do wyniku 1:1. Ostatnie starcie przebiegało pod dyktandem Pompa Team’u. Szybko przejęli kontrolę nad mapą i nie dawali „Burgerom” żadnych szans na przygotowanie jakiejkolwiek zagrywki. Całkowicie zepchnięci do defensywy zawodnicy „Burgerów” musieli uznać wyższość rywala i odpadli z gry o wejście do wielkiego finału Pucharu Polski Cybersport w League of Legends.

Finał
Pompa Team vs Illuminar Gaming (2:0)
Walki pomiędzy obiema ekipami rozgorzały już na samym początku. Akcja rozgrywała się głównie na dolnej alei, a z tych wszystkich potyczek na plus wyszli zdecydowanie zawodnicy Illuminar Gaming. Wydawało się, że po świetnym Baron-steal’u w wykonaniu Wojciecha „Tabasko” Kruzy to właśnie jego ekipa będzie tryumfować w spotkaniu, jednak nie byli oni w stanie w pełni wykorzystać wzmocnienia. Sytuacja odwróciła się po zdobyciu wzmocnienia Nashora i Elder Drake’a, które padły łupem Pompy. Jednak i oni nie byli w stanie przekuć tego na natychmiastowe zwycięstwo. Pomimo zdobycia kolejnego Nashora przez IG, to właśnie zawodnicy Pompy rozgromili przeciwnika i zdobyli pierwsze oczko. Druga potyczka była już bardzo jednostronna, ponieważ „Pompiarze” całkowicie podporządkowali sobie mapę. Przewaga w złocie była nieustannie po stronie Pompy, aczkolwiek Illuminar Gaming zdołało zdobyć wzmocnienie Nashora. Nie przełożyło się to na większe sukcesy, gdyż Pompa Team niespecjalnie przejęła się utratą Barona. Cały czas atakowali przeciwnika, aż w końcu przełamali opór IG i sięgnęli po mistrzowski tytuł Pucharu Polski Cybersport.

Hayabusa: Virtusi muszą przyzwyczaić się, że CS poszedł do przodu
Sawik: nie widziałem zbyt wielu perspektyw w gamingu, teraz jest inaczej
Minise: nie dałem ani jednej taktyki w tym meczu