tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Żartowniś i... dziennikarz – Szczęsny królem mediów społecznościowych

Wojciech Szczęsny słynie z poczucia humoru, a że jest aktywny w mediach społecznościowych, to często wywołuje uśmiech na ustach fanów. Nie inaczej było po meczu z Czarnogórą...
Wojciech Szczęsny (fot. PAP/Leszek Szymańskii)

Noty: Lewandowski blisko ideału. Świetny Zieliński

Krycha, a może polecimy gdzieś razem w lato – mówi Szczęsny do Grzegorza Krychowiaka w pokoju hotelowym.
W lato? Może do Rosji? – odpowiada pomocnik WBA.
Dobra!

A później był lot obu panów... na łóżko. Taki film bramkarz Juventusu opublikował po zwycięstwie nad Czarnogórą (4:2).

Post udostępniony przez Wojciech Szczesny (@wojciech.szczesny1)


To nie pierwszy raz, kiedy Krychowiak i Szczęsny w żartobliwy sposób cieszą się z awansu na wielką imprezę. Po zapewnieniu biletów na Euro 2016 okazywali radość w taki sposób:



Szczęsny znalazł czas, by wrzucić na Istagrama zdjęcie z szatni przed niedzielnym meczem i zaraz po. Bynajmniej nie wpłynęło to negatywnie na jego postawę.

fot. Instagram.com
fot. Instagram.com

Bramkarz Juventusu chwali się też na portalach społecznościowych zdjęciami i filmikami z wakacji, a także wspiera żonę – piosenkarkę Marinę. Niedawno namówił Ginluigiego Bufona, by z nim odliczał dni do premiery jej nowej piosenki.

Gigi is with us on the #TakinYaRockOut countdown!! Gigi odlicza z nami! 5dni! �� @gianluigibuffon @marina_official

Post udostępniony przez Wojciech Szczesny (@wojciech.szczesny1)


Jeszcze w zeszłym sezonie w AS Roma miał swój własny program na oficjalnym kanale klubu na YouTubie. W "The Szczesny Show" zapraszał zawodników zespołu i robił z nimi wywiady z przymrużeniem oka.

W trzecim odcinku wystąpił Kevin Strootman. –Witaj w naszym show. To znaczy w moim show. To jest moje show, a ty tu jesteś tylko gościem – zaczął rozmowę z Holendrem.

Porozmawiajmy o Twitterze. Musisz coś wyjaśnić. Śledzisz dziesięciu zawodników Romy, ale nie śledzisz Szczęsnego. Dlaczego? – zapytał.
To trudne pytanie. Szczerze mówiąc nie używam za bardzo Twittera, ale śledzę cię na Instagramie – bronił się Strootman.
Pozwól, że powtórzę pytanie. Śledzisz dziesięciu piłkarzy Romy na Twitterze, ale nie Szczęsnego. Śledzisz Bogdana Lobonta, ale nie Szczęsnego.
Nie, nie śledzę Lobonta.
Nieważne. Też cię nie śledzę, więc OK.

Wszystkie odcinki "The Szczesny Show" znajdziecie TUTAJ!

W przypadku polskiego bramkarza nie może też zabraknąć wątku muzycznego. Wielokrotnie chwalił się umiejętnością gry na pianinie. Raz zaszedł za skórę fanom Tottenhamu – w 2013 roku zagrał piosenkę "When the Saints Go Marching in", którą, w przerobionej wersji, śpiewają fani Kogutów.

Była to prowokacja ówczesnego zawodnika Arsenalu po bolesnej porażce Tottenhamu z Manchesterem City (0:6).



Natomiast przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia dał próbkę możliwości wokalnych. Tylko coś nie pasowało... Ale skoro w Wigilię ryby mówią ludzkim głosem, to Szczęsny mógł śpiewać głosem żony.

Post udostępniony przez Wojciech Szczesny (@wojciech.szczesny1)


Polecamy profil Wojciecha Szczęsnego na Instagramie. Na pewno nie będziecie się nudzić.

podobne informacje

Błędna decyzja Szczęsnego? "Nie mogę myśleć tylko o MŚ"

Fabiański mocnym punktem kadry. Lepszy tylko De Gea

Grali kadrowicze: gole "Lewego" i Wilczka. Poważny uraz Milika

Szczęsny zadrwił z kolegi. "Wtedy jeszcze umiałeś grać"