tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

19 lat od "afery koszulkowej". Polacy zagrali w czarnych strojach

10 października 1998 reprezentacja Polski pokonała Luksemburg 3:0. Piłkarze wybiegli na boisko w trykotach koloru czarnego, których początkowo nie chcieli nawet założyć. Działacze PZPN wywołali spory skandal.
Reprezentacja Polski w czarnych koszulkach (fot. PAP/Przemek Wierzchowski)

Cztery gole w Glasgow. Niezapomniany mecz Dziekanowskiego

"Afera koszulkowa" z pewnością nie nie była powodem do dumy dla naszego futbolu. Pomysł gry w czarnych strojach spotkał się z ogromną falą krytyki. Prezes związku, Marian Dziurowicz zgodził się na to rozwiązanie, ponieważ Luksemburczycy przybyli do stolicy z jednym kompletem strojów – czerwonymi koszulkami i spodenkami, które zawierały białe akcenty.

– Czuliśmy się dziwnie. Nikt nam wcześniej nie powiedział, że będziemy grać na czarno. Takich strojów nie ubieraliśmy nawet podczas treningów. Zawsze mieliśmy przecież czerwone dresy. To nie Anglicy albo Włosi, żebyśmy szli na ustępstwa. Ktoś popełnił wtedy wielki błąd – wspomina Sylwester Czereszewski, który wystąpił w tamtym spotkaniu.

Andrzej Juskowiak podczas meczu z Luksemburgiem (fot. PAP/Przemek Wierzchowski) Sytuacja wywołała osłupienie w szatni zajmowanej przez Polaków. Według Janusza Wójcika zawodnicy nie wiedzieli, czy mają zakładać przyniesione stroje.

– Kierownik drużyny je rozłożył, a oni spojrzeli na niego, zrobili wytrzeszczyli oczy i nie chcieli nawet wziąć. Byli zdezorientowani. "Ale trenerze... Czarne?!" – pytali, nie dowierzając. "Niestety, tak wyszło. Ubierajcie to i gramy!" – odpowiedziałem. PZPN zawiódł wtedy na całej linii – nie ma wątpliwości były selekcjoner.

– Nie roztrząsaliśmy tego szczególnie, ponieważ nie mieliśmy czasu na jakąkolwiek reakcję. Podejrzewam, że zdziwieni byli również kibice. Początkowo mylili nas z przeciwnikami – śmieje się Sylwester Czereszewski.

– Nasze barwy narodowe są piękne i nie powinniśmy grać w innych kolorach. Poszliśmy na ustępstwa, nie mieliśmy normalnych strojów, ale nadal uważam to za niewłaściwe. Goście muszą się dostosować, nie odwrotnie. Federacje powinny nawiązać kontakt wcześniej i wyjaśnić te sprawy – uważa Sławomir Majak, zawodnik, który wystąpił w spotkaniu z Luksemburgiem.

Rywale nie sprawili Polakom najmniejszych problemów. Pokonaliśmy ich 3:0, a po meczu każdy z piłkarzy chciał mieć pamiątkowe zdjęcie. Nie zmieniło to jednak faktu, że zdarzenie odebrano jako wielki skandal.

Działacze na niespełna 12 lat porzucili tego rodzaju pomysły. W marcu 2010 wygraliśmy z Bułgarią 2:0. Wtedy sponsor techniczny wyprodukował stroje koloru granatowego. Oczywiście spotkało się to z falą oburzenia. Półtora roku później PZPN znów zaszokował, prezentując koszulki bez godła. Zastąpiło je logo związku.

Polska – Lusemburg 3:0 (2:0)
Bramki: Brzęczek 18, Juskowiak 33, Trzeciak 65
Polska: Matysek – Zieliński, Łapiński, Ratajczyk (70. Siadaczka), Hajto (59. Majak), Iwan, Brzęczek, Czereszewski (74. Bąk), Trzeciak, Juskowiak

Retro TVP: Polska – Luksemburg 3:0 (1998)

podobne informacje

Zaplecze reprezentacji. Czy Nawałka da im szansę?

Krzysztof Mączyński wraca do Krakowa. Wielki test legionisty

Krychowiak: czułem, że w PSG nie mówią mi prawdy

W Kuźni Raciborskiej zamieszkasz przy ul. Lewandowskiego