tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Messi uratował Argentynę!

Argentyna jednak pojedzie na mundial do Rosji. Tak jak w 2009 roku – podczas eliminacji mistrzostw w RPA – awans zapewniła sobie w ostatniej kolejce. Na szczęście tym razem nogami Messiego, bez pomocy rąk kolegów nierzadko chętnych do powtarzania wyczynu Maradony z 1986 roku...

Messi uratował Argentynę!

Argentyna jednak pojedzie na mundial do Rosji. Tak jak w 2009 roku – podczas eliminacji mistrzostw w RPA – awans zapewniła sobie w ostatniej kolejce. Na szczęście tym razem nogami Messiego, bez pomocy rąk kolegów nierzadko chętnych do powtarzania wyczynu Maradony z 1986 roku...
(fot. Getty)

MESSI: MUNDIAL BEZ ARGENTYNY? TO BYŁOBY SZALONE!

Jeśli ktoś ma wątpliwości co do znaczenia Lionela Messiego dla reprezentacji kraju, niechaj przekonają go słowa selekcjonera, Jorge Sampaoliego. – Mam szczęście pracować z Leo. Każdy z nas będących w tej ekipie wie, że jest najlepszym zawodnikiem w historii – ocenił.

"Najlepszy" zawodnik w historii, nie mogąc liczyć na kolegów podczas trzech ostatnich meczów (w sumie strzelili tylko jednego gola), sam wziął się za strzelanie. Ba, sam wziął się za rozerwanie obrony ekwadorskiego rywala. W Quito, gdzie Albicelestes nie wygrali od 15 lat, a żaden z 26 powołanych przez Sampaoliego zawodników nie zdobył jeszcze bramki dla reprezentacji, Messi wpakował rywalom trzy gole, prowadząc Argentynę do wygranej 3:1.

EL. MŚ: Ekwador – Argentyna (skrót)

Leo Messi (fot. PAP/EPA) "Na poziomie Boga" – zagrało słowami "Ole" opisując koncert asa Barcelony. I słuszny to tytuł, bowiem grano wyżej niż sięga czubek najwyższego szczytu Tatr, a Messi uniósł się poza poziom dany mieszkańcom ziemi. Bez dwóch zdań, filigranowy Argentyńczyk został obdarzony mocami wskazującymi, że "X-Men" to żadna bajka, bo najmniej jeden przypadek jest na świecie potwierdzony!

Radość radością, lecz nadające transmisję z meczu radio Mitre nie szczędziło krytyki Argentyńczykom za "brak drużyny, pomysłu, jakości". – Jest czym się martwić, popatrzcie tylko jak grają Brazylia i Hiszpania, nie mówiąc już o Niemcach – podsumował jeden z komentatorów.

Szczęśliwie awansowaliśmy i mamy czas, by przygotować się do mistrzostw. Były to trudne eliminacje, bo mieliśmy aż trzech trenerów, a każda zmiana wymaga czasu na adaptację – ocenił z kolei sam Messi.

O doborze kadry mówił także selekcjoner Sampaoli, niejako zapowiadając, iż selekcja ciągle otwarta. 57-latek zdążył już przetestować 43 zawodników, a przecież prowadził reprezentację raptem w paru grach.

Z kolei Javier Mascherano zapowiedział, że dla jego pokolenia rosyjski mundial to koniec reprezentacyjnej przygody, ale nie koniec pracy nad zmianami wokół kadry i reprezentacyjnej piłki. Nawiązał w ten sposób do serii skandali wokół federacji piłkarskiej AFA, która stała się pośmiewiskiem na światową skalę w związku z fałszerstwami przy wyborach, długami, eksperymentami na krajowej lidze, bałaganem organizacyjnym oraz sięgającymi siedmiu miesięcy zaległościami finansowymi wobec selekcjonerów!

Jednak – koniec końców – Argentyna jest w finałach, a Messi z rekordowymi 61 golami w 122 meczach w reprezentacji już tylko wygrania mundialu potrzebuje, by raz na zawsze zostać uznanym za "większego od Maradony".

Jorge Valdivia (fot. PAP/EPA) Upadek Chile

Awans Argentyny to tyleż zasługo Messiego co... reprezentacji Chile! "La Rioja" wyprzedzała Argentyńczyków w tabeli i ostatni mecz grała w Brazylii z mającą zapewnione pierwsze miejsce kanarkową ekipą. Po tym jak Chile wyrwało wygraną w 17. kolejce przeciwko Ekwadorowi, zdawało się, iż Vidal, Sanchez i spółka będą walczyć do upadłego.

Niestety, zawodnicy Juana Antonio Pizziego upadli szybciej niż mogli przypuszczać. O ile w pierwszej połowie goście naprawdę skutecznie powstrzymywali Neymara, Gabriela Jesusa i kolegów, o tyle początek drugiej okazał się dla nich kompletą klęską. Nie minął pierwszy jej kwadrans, a Paulinho i Gabriel Jesus trafiali na jeden i dwa do zera. Gol 20-latka z Manchesteru City w doliczonym czasie mógł już tylko przypieczętować nie tylko wyrzucenie Chile za mundialową burtę, ale także Pizziego z pracy oraz części starszych zawodników z kadry. Takim to sposobem najlepsza drużyna Ameryki (wygrali Copa America 2015 i Copa America Centenario 2016) nie będzie reprezentować Ameryki w mistrzostwach świata!

Luis Suarez (fot. PAP/EPA) Fuks Kolumbii, rekord Suareza

Powiedzmy sobie otwarcie – jak nie Falcao, to James "musi zagrać" w ważnym meczu żeby Kolumbia go nie przegrała. Tak też było podczas rywalizacji z Peru. Podopieczni Ricardo Gareki przegrywali z Kolumbijczykami od 55. minuty za sprawą akcji eksportowej pary Falcao-James. Wyrównał w końcówce Paolo Guerrero, który tak jak Messi i Falcao jest najlepszym strzelcem w historii reprezentacji swojego kraju.

A kraj ów staje przed szansą na pierwszy od 35 lat awans do finałów piłkarskich mistrzostw świata! Doprawdy trudno w to uwierzyć, lecz ostatni raz Peru grało na mundialu kiedy to Lato, Boniek i spółka pokonali ich 5:1... Peru ciągle jednak awansu pewne być nie może, bowiem piąte miejsce w tabeli raptem gwarantuje baraże, a przeciw drwalom z Nowej Zelandii mikrym Peruwiańczykom łatwo nie będzie. Z drugiej strony w dwumeczu przeciw Argentynie ani razu nie przegrali i dali sobie strzelić tylko jednego gola.

W rekordowych klimatach pozostajemy za sprawą Luisa Suareza, strzelca dwóch goli w meczu Urugwaj – Boliwia. Celestes zwyciężyli 4:2, a Suarez ma już na koncie 49 reprezentacyjnych trafień, co czyni go (podobnie jak Messiego, Falcao i Guerrero) najlepszym strzelcem swojego kraju. Cavani dorzucił 39. gola i jest drugim strzelcem w historii urugwajskiej reprezentacji! A jakby tego wszystkiego było mało, Martin Caceres także wpisał się na listę strzelców, zdobywając pierwszą od dwóch lat bramkę dla swego kraju.

Urugwaj, w przeciwieństwie do Argentyny i Kolumbii, do finałów mistrzostw świata wcale się nie wczołgał. Ba, trener Oscar Washington Tabarez skutecznie zdołał odmłodzić ekipę po fiasku Copa America 2015 i Copa America Centenario. W efekcie, dziś ma całą baterię młodych rezerwowych już sprawdzonych w reprezentacyjnych bojach. Tacy zawodnicy jak Gaston Pereiro, Federico Valverde, Giorgian de Arrascaeta, Maxi Gomez, Nahitan Nandez zapewne podczas Copa America 2019 w Brazylii będą już kluczowymi piłkarzami kadry.

O meczu Paragwaju z Wenezuelą pewnie nawet nie byłoby co wspominać, gdyby nie jeden człowiek, 19-letni bramkarz Wuilker Farinez. Nie ma cienia wątpliwości, iż była to postać nr 1 w wenezuelskiej reprezentacji nie tylko podczas tego spotkania, ale także podczas całych eliminacji, a w zasadzie ich drugiej części. Ten młody chłopak robi furorę na południowoamerykańskich boiskach, a ostatnimi tak brawurowo grającymi golkiperami przychodzącymi na myśl są... Iker Casillas i Gianluigi Buffon!

Wuilkera sprawdzali w boju Messi, Icardi, Dybala, Falcao, Cavani, którzy pospołu w czterech ostatnich meczach Wenezueli wbili mu jednego gola! A przecież, gdy nowy selekcjoner zaczął wystawiać go w wyjściowej jedenastce, Wenezuela zajmowała ostatnie miejsce i najczęściej traciła gole. I pomyśleć, że chłopak niedawno trafił do ligi kolumbijskiej za cenę trzech tygodniówek dobrego gracza z Premier League...

Bartłomiej Rabij

najnowsze opinie

Patryk Rokicki Helwetów szansa na rewanż

Patryk Rokicki Owieczkin zmierza po Puchar Stanleya

Dariusz Szpakowski Nie rozumiem fali hejtu wylewanej na Lewandowskiego

Sebastian Szczęsny Broner vs. Vargas? Nie będzie nudy