tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Bierzesz albo się boisz". Wilder prowokuje Joshuę

Deontay Wilder (38-0, 37 KO) 4 listopada będzie bronił mistrzowskiego tytułu federacji WBC w starciu z Bermanem Stivernem (25-2-1, 21 KO). Pierwotnie jego rywalem miał być wysoko notowany Luis Ortiz (27-0, 24 KO), ale nie zgłosił lekarstw na nadciśnienie i grozi mu dyskwalifikacja. – Oni wszyscy biorą! – przekonuje Amerykanin i rzuca cień podejrzeń na... Anthony'ego Joshuę (19-0, 19 KO).
Deontay Wilder (L) i Anthony Joshua (fot. Getty)

MISTRZOWIE GÓRĄ. CHARLO CZEKA NA SULĘCKIEGO?

Nie sposób nie zauważyć jednego – Wilder rzeczywiście ma dużego pecha do rywali, którzy sięgają po niedozwolone wspomaganie. W 2016 roku nie doszło do jego walki z Aleksandrem Powietkinem (31-1, 22 KO). W organizmie rywala wykryto śladowe ilości zabronionego meldonium. Efekt? Wykreślenie Rosjanina z rankingu federacji WBC i długie dochodzenie, które... wciąż trwa.

Andrzej Wawrzyk (L) (fot. PAP/EPA) Kolejny na liście jest... Polak. Andrzej Wawrzyk (33-1, 17 KO) miał dostać życiową szansę w lutym 2017 roku. Nieco ponad miesiąc przed terminem walki w jego organizmie wykryto jednak steryd anaboliczny – stanozolol. "Nigdy świadomie nie stosowałem zabronionej substancji" – przekonywał Wawrzyk.

Według pięściarza winne były... zanieczyszczone odżywki, które sprowadził z USA. Zamiast zapowiadanej walki o odzyskanie dobrego imienia jest cisza. Polak został wykreślony z rankingu federacji i nie zabiera publicznie głosu.

Ortiz został więc trzecim zawodnikiem, który przed walką z Wilderem został przyłapany na stosowaniu nieregulaminowego wsparcia. U Kubańczyka nie chodziło o doping – problemem był niezgłoszony organizacji WBC lek na nadciśnienie. Wciąż – było to zachowanie niezgodne z procedurami. Pięściarz nie został wykreślony z rankingu, a w jego sprawie trwa oficjalne dochodzenie.

Jestem najbardziej unikanym pięściarzem wagi ciężkiej od czasów Mike'a Tysona! Oni wolą ryzykować życiem i brać doping niż wychodzić ze mną do ringu! – irytował się Wilder, który wciąż czeka na wielką walkę.

Anthony Joshua (L) i Kubrat Pulew (fot. Getty) Być może doczeka się już w 2018 roku. Joshua i jego promotor Eddie Hearn są otwarci na wielki unifikacyjny pojedynek. Najpierw Brytyjczyk – czempion organizacji IBF i WBA – 28 października zmierzy się na stadionie w Cardiff z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO).

Jeśli oni są tak pewni, że znokautują mnie do trzeciej rundy, to niech w końcu zrobią tę walkę! Są dwa wyjścia – albo się boisz, albo jesteś na dopingu! – prowokuje Wilder.

Brytyjczyk nigdy nie oblał testu, a jest objęty jednym z najbardziej wymagających badań prowadzonych przez Brytyjską Komisją Antydopingową (UKAD). Amerykanin z kolei jest objęty całorocznym wyrywkowym programem prowadzonym przez VADA (Dobrowolne Stowarzyszenie Antydopingowe) w ramach nadzorowanego przez federację WBC programu "Czysty Boks".

Pięściarze są zobowiązani do poddawania się wyrywkowym testom 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku. Jeśli nie biorą udziału w badaniach, to są wykreślani przez WBC z rankingów i nie mogą walczyć o tytuły tej federacji.

Kto okazałby się lepszy w bezpośrednim pojedynku?
Kto okazałby się lepszy w bezpośrednim pojedynku?
  • 55.9%Anthony Joshua
  • 44.1%Deontay Wilder
Szybkość i moc. Tak bije Deontay Wilder!

podobne informacje

Negocjacje trwają. Joshua kontra Wilder już w marcu?

Kolejna walka o tytuł? Kluczowa sobota Wacha

Jednostronny rewanż. Kolejny nokaut Wildera

Na kursie kolizyjnym... Kiedy dojdzie do walki Joshua – Wilder?