tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lepiej późno niż za późno

Sebastian Coe, prezydent IAAF, wziął się za prace koncepcyjne. Tematem zadania myślowego jest lekkoatletyka światowa. Niby oczywista oczywistość: bo czym ma się zajmować szef światowej federacji lekkoatletycznej jak nie lekkoatletyką światową? A jednak nie jest to tak oczywiste jak się zdaje, gdyż Coe nie myśli rutynowo. On myśli rewolucyjnie.

Lepiej późno niż za późno

Sebastian Coe, prezydent IAAF, wziął się za prace koncepcyjne. Tematem zadania myślowego jest lekkoatletyka światowa. Niby oczywista oczywistość: bo czym ma się zajmować szef światowej federacji lekkoatletycznej jak nie lekkoatletyką światową? A jednak nie jest to tak oczywiste jak się zdaje, gdyż Coe nie myśli rutynowo. On myśli rewolucyjnie.
(fot. Getty Images)

Mistrzyni olimpijska w skoku wzwyż zakończyła karierę

Od razu dodam, że rewolucja, o której myśli i chce przeprowadzić prezydent Sebastian, dotyczy tylko tego sportu, ponieważ wiele innych dyscyplin ma to za sobą i dawno zapomniała, że była to rewolucja, chociaż była. Wymusiła ją telewizja i wyścig o widownię, w którym wygrywa ten, kto lepiej się sprzedaje. A najlepiej sprzedają się dobre widowiska. Niby proste, ale tylko na pozór.

Dobre widowisko wymaga fachowego montażu. Musi być zwarte, czytelne i krótkie. Taką formę narzuciła telewizja. Jednak wprowadzenie jej w życie zajęło lata, wymagało długiej i często bolesnej procedury zmian w przepisach, czyli po prostu nowych formatów. Wiele dyscyplin przeszło przez ten czyściec z powodzeniem, jednak nie lekkoatletyka.

Lekkoatletyka zastygła w formule konserwatywnej i niczego w niej nie zmieniła oprócz wprowadzenia zakazu falstartu. Dlatego straciła dawną popularność na rzecz dyscyplin, które dokonały radykalnych zmian. Nawet mityngi, które 30 lat temu miały walor nowości, bywają ciekawe tylko fragmentami, choć trwają po trzy godziny. Coe chce to zmienić i, prawdę mówiąc, najwyższy czas.

Sebastian Coe (fot. Getty Images) Póki co pan prezydent jest tajemniczy. Mówi, że będą zmiany, chociaż nie wyjaśnia – jakie? Na niektóre federacje narodowe padł już blady strach. Naszą także tąpnęło, bo z przecieków wynika, że rewolucyjny reset może objąć rzut młotem. W każdym razie w imprezach pod patronatem IAAF, a jest ich sporo i są ważne. To jeszcze nie są decyzje, to są dopiero projekty. Jednak Coe wydaje się zdeterminowany. Oświadczył, że zmiany kosmetyczne nie mają żadnego sensu. Rewolucja wisi w powietrzu, tak to należy tłumaczyć.

W przypadku lekkoatletyki nowe formaty są bardzo potrzebne tyle, że one nie rozwiążą problemu oglądalności, która jest ich celem. Potężnym kłopotem, a często wręcz dramatem tej dyscypliny, jest realizacja telewizyjnych widowisk. W latach dziewięćdziesiątych było kilku specjalistów, którzy umieli ten sport pokazać niczego nie gubiąc, płynnie i w logicznych sekwencjach. Dziś nie ma ani jednego. Histeryczne miotanie obrazem, olewanie konkurencji technicznych lub odtwarzanie ich fragmentów na rympał, więc reakcje widowni rozmijają się z obrazem, toteż to co widać na ekranie nie ma nic wspólnego z tym, co słychać w tle głosu komentatora i wszyscy są wkurzeni. Dobre pokazanie lekkoatletycznego widowiska wymaga dobrej znajomości tematu, bo jest to najtrudniejsze z widowisk telewizyjnych, stąd pomysł Sebastiana Coe, żeby stworzyć ekipę telewizyjną IAAF, wyłącznie do lekkiej atletyki.

Gdyby udały się obie te rzeczy, zmiany formatu i dobra realizacja, byłby to wielki postęp. Co prawda mocno spóźniony względem konkurencji na rynku, jednak rokujący powodzenie w krótkim czasie. No cóż, lepiej późno niż za późno, czy jakoś tak...

najnowsze opinie

Adam Małysz "40. urodziny? Wolę o tym nie myśleć"

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...

Bartłomiej Rabij Za duzi, za bogaci. Kluby z Meksyku bez konkurencji