tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pique w dołku. Barcelona szuka mu konkurenta

W życiu zawodowym Gerarda Pique pojawia się coraz więcej problemów. Doczekał się gwizdów na niemal wszystkich hiszpańskich stadionach, a także podczas meczów reprezentacji. Ostatnio z niepokojem patrzą na niego także kibice Barcelony. W środowym meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem kolejny raz pokazał, że daleko mu do optymalnej dyspozycji.
Gerard Pique (L) i William Collum (fot. Getty Images)

Na linii ognia... Katalonia kontra Hiszpania

Wydawało się, że spotkanie z mistrzem Grecji to doskonała okazja, aby poprawić statystyki i zatrzeć złe wrażenie. Rywal Barcelony bardzo rzadko wychodził z piłką poza pole karne, więc Pique nie miał zbyt dużo pracy. Popełnił jednak dwa poważne błędy.

Pierwszy z nich miał miejsce już w 11. minucie. Goście wyprowadzali kontrę, a Hiszpan za późno doskoczył do Vadisa Odjidjy-Ofoe. Jego wejście było za mało zdecydowane, więc gdy został wyprzedzony przez Belga, musiał ratować się faulem, za który zobaczył żółtą kartkę. Drugi raz został ukarany pod koniec pierwszej połowy. Chciał oszukać sędziego, wpychając piłkę ręką do pustej bramki. Arbiter to zauważył i odesłał go do szatni.

Barcelona zadziwiająco dobrze poradziła sobie, grając w osłabieniu. Przeciwnik nie był z najwyższej półki, ale zespół Ernesto Valverde potrafił zdominować go, strzelając dwa gole i tracąc tylko jednego. Sytuacja skłania do przemyśleń, czy Pique nadal jest kluczowym piłkarzem w zespole.

Niekorzystne liczby

Statystyki potwierdzają to, co można zaobserwować podczas spotkań. Nie wypada dobrze na tle trzech czołowych środkowych obrońców ligi hiszpańskiej – Samuela Umtitiego, Sergio Ramosa i Diego Godina. Pique jest z tej czwórki najgorszy według statystyk Squawki.

Wygrywa średnio 53 proc. pojedynków w powietrzu, podczas gdy jego kolega z Barcelony – Umtiti – aż 73 proc. Często nie radzi sobie w sytuacjach jeden na jeden i musi posiłkować faulami – tak jak to miało miejsce w środę.

Statystyki wybranych piłkarzy La Liga. W wierszach od góry: suma punktów za grę w obronie wg Squawki, wygrane pojedynki, przegrane pojedynki, skuteczność dryblingów, wygrane pojedynki w powietrzu (fot. SQUAWKA)

Mimo że popełnił mniej przewinień niż Sergio Ramos, to dostał od niego więcej żółtych kartek. O skuteczności w defensywie Hiszpana może świadczyć to, że w tym sezonie ligowym dobrze odebrał piłkę zaledwie pięciokrotnie. O minimum dwa razy mniej niż porównywani do niego obrońcy. Mimo tak słabych występów defensywa Barcelony ma jeden z najlepszych wyników w historii na starcie sezonu.

W wierszach od góry: popełnione faule, odbiory, żółte kartki, wybicia piłki (fot. SQUAWKA)

Pozycja zagrożona?

Pique może jednak spać spokojnie. Przynajmniej na razie, ponieważ w składzie nie widać dla niego konkurencji. Javier Mascherano także gra w kratkę, a Thomas Vermaelen nie ma zaufania Ernesto Valverde. Barcelona jest już jednak świadoma, że nowi piłkarze nie tylko wzmocnią zespół, ale także zmuszą Hiszpana do lepszej gry.

Niemal pewny jest transfer Kolumbijczyka Yerry’ego Miny, który obecnie gra dla brazylijskiego Palmeiras. Najprawdopodobniej może już dojść do niego zimą. Klub obserwuje także sytuację Francuza Kalidou Koulibaly’ego z Napoli, o czym poinformowało "Mundo Deportivo".

Barcelonie imponuje w szczególności nieustępliwość piłkarza oraz to, że należycie wykonuje obowiązki. Przy tym jest w najlepszym wieku dla piłkarza, ponieważ ukończył 26 lat. Jedynym problemem jest cena. Hiszpańska prasa nie podaje kwoty, za którą Włosi byliby skłonni sprzedać obrońcę. Portal transfermarkt.de wycenił go na 30 milionów euro.

podobne informacje

Butelki i pojemniki z owocami. Bałagan w szatni Barcelony

MŚ 2018: Ramos, Pique i Busquets zagrozili odejściem z kadry

Barcelona – Olympiakos 3:1. Messi z setnym golem

El. MŚ: Pique nie zamierza rezygnować z kadry