tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Tottenham Hotspur
Liverpool FC
4
:
1
3:1
4'Harry Kane
12'Heung-Min Son
45'Dele Alli
56'Harry Kane
Mohamed Salah24'
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
22.10.2017, 17:00
Rozgrywki
Premier League, 2017/2018, 9. kolejka
Stadion
Wembley
Anglia
Widzów: 80827
Zwiń
Skład podstawowy
1 Hugo Lloris
4 Toby Alderweireld
6 Davinson Sanchez
5 Jan Vertonghen
2 Kieran Trippier 4'
23 Christian Eriksen 81'
29 Harry Winks
24 Serge Aurier
20 Dele Alli 45'
7 Heung-Min Son 12' 69'
10 Harry Kane 4', 56' 12' 88'
22 Simon Mignolet
12 Joseph Gomez
32 Joel Matip
6 Dejan Lovren 31'
18 Alberto Moreno
7 James Milner
14 Jordan Henderson 24'
23 Emre Can 45' 83'
11 Mohamed Salah 24'
9 Roberto Firmino 77'
10 Philippe Coutinho
Rezerwowi
13 Michel Vorm
33 Ben Davies
3 Danny Rose
15 Eric Dier 81'
14 Georges N'Koudou
17 Moussa Sissoko 69'
18 Fernando Llorente 88'
1 Loris Karius
17 Ragnar Klavan
66 Trent Alexander-Arnold
21 Alex Oxlade-Chamberlain 31'
16 Marko Grujic 83'
29 Dominic Solanke
15 Daniel Sturridge 77'
Trenerzy
  Mauricio Pochettino
  Jurgen Klopp
Zwiń
37%
Posiadanie piłki
63%
Strzały
10
9
Strzały celne
6
7
Faule
2
8
Dośrodkowania
12
25
Rzuty rożne
3
5
Rzuty z autu
7
14
Spalone
1
2
Żółte kartki
0
1
Czerwone kartki
0
0
Zmiany
3
3
Zwiń

Tottenham – Liverpool 4:1. Popis Kane'a

Tottenham Hotspur pokonał Liverpool 4:1 (3:1) w meczu 9. kolejki Premier League. Znakomite zawody rozegrał Harry Kane, a zespół Mauricio Pochettino, dzięki tej wygranej, zrównał się punktami z wiceliderem Manchesterem United.
Harry Kane (fot. Getty Images)

Southampton – West Brom 1:0. Krychowiak nie pomógł

BOHATER MECZU: Harry Kane

Jest w kapitalnej formie. Strzelił dwa gole i miał asystę, przez całe spotkanie sprawiał przeciwnikom problemy. Obrońcy nie potrafili sobie z nim poradzić, co skutkowało faulami. W kilku sytuacjach walczył z powodzeniem z dwoma-trzema rywalami.

ANTYBOHATEROWIE MECZU: obrońcy Liverpoolu

Obrona The Reds popełniała od początku błędy. Najpierw obrońcy dali zaskoczyć się Kieranowi Tripierowi, który zagrał do Kane'a. Kilka minut później nieudana interwencja Dejana Lovrena doprowadziła do utraty drugiego gola. Obrońcy gości nie popisali się także przy kolejnych bramkach Tottenhamu.

Christian Eriksen (L) i Dejan Lovren (P) (fot. Getty Images) JAK PADŁY GOLE?

1:0 (4') – Trippier kopnął piłkę za obrońców Liverpoolu, dobiegł do niej Kane, który minął Simona Mignoleta i zmienił wynik.
2:0 (13') – Hugo Lloris zagrał do Kane'a, który idealnie podał do Heung-Min Sona, a ten pokonał bramkarza w sytuacji sam na sam. Poważnie pomylił się Lovren – minął się z piłką po wybiciu Llorisa, a to wykorzystał Kane.
2:1 (24') – Jordan Henderson odebrał piłkę Kane'owi i natychmiast prostopadle zagrał do Mohameda Salaha, który strzelił gola.
3:1 (45+3') – Christian Eriksen dośrodkował w pole karne, Joel Matip wybił piłkę wprost pod nogi Dele Alliego i Anglik mocnym kopnięciem zza "szesnastki" zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy.
4:1 (56') – Eriksen zagrał z rzutu wolnego, a piłka po złym wybiciu Mignoleta trafiła do Jana Vertonghena, który kopnął na bramkę. Piłkę odbił jeszcze Roberto Firmino, ale chwilę później akcję skończył Kane.

Hugo Lloris (fot. Getty Images) JAK MOGŁY PAŚĆ GOLE?

16' – Son przyjął piłkę, wbiegł w pole karne i kopnął na bramkę, jednak trafił tylko w poprzeczkę.
30' – Son znalazł się w sytuacji sam na sam z Mignoletem, ale bramkarz poradził sobie.
67' – Salah podał do Philippe'a Coutinho, który zmylił jednego z rywali i kopnął zza pola karnego. Lloris popisał się kapitalną paradą i sparował piłkę na słupek.
68' – Alberto Moreno przebiegł z piłką kilkanaście metrów i kopnął z dystansu, ale znów dobrze zachował się Lloris.
72' – świetna dwójkowa akcja Salaha i Jamesa Milnera, po której kolejny raz poradził sobie Lloris.
78' – Salah ponownie próbował zaskoczyć bramkarza, ale ten odbił piłkę.

NA INNYCH STADIONACH

W pierwszym niedzielnym meczu Premier League Everton przegrał u siebie z Arsenalem 2:5 . Gospodarze prowadzili po trafieniu Wayne'a Rooneya, później goście strzelili dwa gole. Kluczowa była czerwona kartka dla Idrissy Gueye w 68. minucie. Od tego momentu Kanonierzy mieli już zdecydowaną przewagę i zdobyli jeszcze trzy bramki, a Everton odpowiedział tylko raz.

Ronaldo, Messi czy Neymar? Transmisja gali FIFA Awards w TVP

podobne informacje

Tottenham – Crystal Palace 1:0. Koguty wymęczyły zwycięstwo

Sprawdź, czy wygrałeś koszulkę Tottenhamu lub Realu

Zidane: Tottenham może wygrać Ligę Mistrzów

Oni grali dla Tottenhamu i Realu. Kane będzie następny?