tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

AGO ogrywa Team Kinguin w SkinCoin Invitational

AGO Gaming bez większych problemów pokonało Team Kinguin 2:0 (Cobblestone 16:6, Train 16:11) w finale turnieju SkinCoin Invitational. Oznacza to, że reprezentanci AGO polecą na China Top 2017, które odbywać się będzie w Shenzhen.
AGO Gaming (fot. Facebook)

Turniej SkinCoin Invitational służył wyłonieniu drużyny, która wystąpi na China Top 2017. W zawodach wystąpiło 8 ekip, w tym m.in. Polacy z AGO Gaming i Team Kinguin, a także najnowsza formacja Pawła „innocenta” Mocka – Seed. Zarówno AGO jak i Team Kinguin zakwalifikowały się do finału SkinCoin Invitational.

W ostatniej chwili (a właściwie po wyłonieniu dwójki finalistów) zmieniono główne założenie zawodów. Wszystko rozchodziło się o miejsce na China Top 2017. Początkowo to dwie najlepsze ekipy miały wystąpić w Chinach. Okazało się jednak, że organizatorzy SkinCoin Invitational zostali źle poinformowani o formacie rozgrywek i do zmagań w Chinach zakwalifikuje się tylko jedna drużyna.



Pech chciał, że do walki o mistrzowski tytuł i awans do głównego turnieju w Chinach powalczą właśnie AGO Gaming i Team Kinguin. Mogliśmy mieć dwójkę reprezentantów na Dalekim Wschodzie, a niestety zostało to ograniczone do jednego. Przebieg meczu
W bratobójczym pojedynku obronną ręką wyszło AGO Gaming. Mateusz „TOAO” Zawistowski i spółka nie musieli zbytnio męczyć się, aby pokonać „Pingwinów”. Wystarczyły tylko dwie mapy, z czego właściwie na Cobblestone Team Kinguin nie przejęło inicjatywy nawet na chwilę. Bardzo dobry atak w wykonaniu AGO dał im prowadzenie 10-5, a w drugiej połowie „Pingwiny” zdołały urwać tylko jeden punkt.

Na Trainie to Michał „MICHU” Muller i spółka rozpoczęli dobrze, również po stronie terrorystów. Całkiem nieźle przemyślane ataki zaowocowały wynikiem 8-7 na korzyść AGO, co było dość dobrym wynikiem dla „Pingwinów”. Sytuacja zmieniła się jednak w drugiej połowie, gdy to właśnie AGO przystąpiło do ofensywy. Zdobyta przez nich pistoletówka nie przyniosła zamierzonego efektu, gdyż gracze TK świetnie bronili bombsite’ów. Na ich nieszczęście AGO przegrupowało się i od 22. rundy nie oddali już żadnego punktu i wywalczyli sobie lot do Chin.

Izak: chcę wspierać polską scenę Counter-Strike’a
Hayabusa: Virtusi muszą przyzwyczaić się, że CS poszedł do przodu
Minise: nie dałem ani jednej taktyki w tym meczu
Michu: na początku nie podobało nam się jak Hyper prowadzi grę

podobne informacje

AGO Gaming w play-offach Minora!