tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wpuszczony gol Szczęsnego. Zieliński w cieniu Mertensa

Gianluigi Buffon na ławce, Wojciech Szczęsny w bramce. Reprezentant Polski wystąpił w meczu 11. kolejki Serie A, a Juventus rozbił u siebie Spal 4:1 (2:1). Całe spotkanie w barwach Napoli rozegrał Piotr Zieliński. Bohaterem drużyny w starciu z Genoą (3:2) był zdobywca trzech bramek – Dries Mertens.
Wojciech Szczęsny i Piotr Zieliński (fot. Getty Images)

Wypożyczenie Milika coraz bliżej. Zgłasza się kolejny klub

Szczęsny rozegrał trzeci mecz w barwach Juve i po raz pierwszy dał się pokonać. Miał czyste konto w spotkaniach z Chievo (3:0) i Fiorentiną (1:0). W 34. minucie starcia ze Spal nie mógł zrobić wiele. Alberto Paloschi przeciął tor lotu piłki po strzale Federico Mattiello i zmylił Polaka.

Daniele Rugani i Gonzalo Higuain (fot. PAP/EPA) Było to kontaktowe trafienie gości, bo wcześniej bramki dla Juventusu zdobyli Federico Bernardeschi oraz Paulo Dybala. Przy pierwszym błąd popełnił obrońca Spal Bartosz Salamon, który dał sobie odebrać piłkę w okolicach własnego pola karnego.

Druga połowa to już dominacja Juve, potwierdzona bramkami Juana Cuadrado i Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk mógł zakończyć mecz nawet z dwoma golami, ale drugiego anulowano po sesji VAR-u. Na setne trafienie w Serie A będzie musiał poczekać zatem przynajmniej do następnej kolejki.

Cały mecz przeciwko Genoi rozegrał Piotr Zieliński, ale nie były to specjalnie udane zawody. Poza jednym groźnym strzałem z 33. minuty, obronionym przez Mattię Perina, nie był za bardzo widoczny. Napoli miało problemy już na początku spotkania, bo w 4. minucie gola dla gospodarzy strzelił Adel Taarabt.

Dries Mertens (fot. PAP/EPA) Jeszcze przed przerwą dwukrotnie błysnął Dries Mertens. Najpierw Belg popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego, a później wykorzystał długie podanie Amadou Diawary. Napastnik miał hat-tricka w 60. minucie, ale nie był to koniec emocji. Na kwadrans przed końcem kontaktowego gola strzelił Armando Izzo. Napoli utrzymało korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego.

Okazję do zaprezentowania w meczu z Milanem (1:4) dostał Mariusz Stępiński. Napastnik Chievo pojawił się na boisku w 56. minucie, zaraz po tym jak drużyna straciła trzeciego gola. Po pierwszej połowie goście prowadzili po bramce Suso i samobójczym trafieniu Bostjana Cesara.

Zaraz po przerwie Stefano Sorrentino pokonał Hakan Calhanoglu. Chievo stać było zaledwie na trafienie Valtera Birsy, na które szybko odpowiedział Nikola Kalinić. Więcej goli nie było.

podobne informacje

Dziennikarz BBC: Szczęsny zachowywał się w Arsenalu niedojrzale

"Tuttosport": Wojciech Szczęsny dorównuje najlepszym, dzięki... Cristiano Ronaldo

Grali kadrowicze. Szczęsny i Fabiański z czystymi kontami, słaby Lewandowski

Juventus zdobył Florencję. Pewny występ Wojciecha Szczęsnego