tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wyboista droga Dudka po medal. Doping, upadki...

Patryk Dudek został pierwszym debiutantem, który sięgnął po srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata. To spore zaskoczenie, bo celem w pierwszym sezonie było utrzymanie w Grand Prix. Przed sezonem na żużlowca z Zielonej Góry nikt nie stawiał. – Po zawodach pojawiła się ekscytacja. Ciężka praca popłaca – powiedział.
Patryk Dudek (fot. PAP)

Za karierą Dudka stoją rodzice. Ojciec Sławomir to były żużlowiec, który sięgnął po brązowy medal indywidualnych mistrzostw Polski w 1991 roku. Na arenie międzynarodowej nie odnosił większych sukcesów. Jego doświadczenie okazało się jednak bezcenne w planowaniu kariery syna. Matka Honorata nigdy nie stawała na przeszkodzie w realizowaniu pasji. Jest wielką fanką dyscypliny.

Modelowa kariera

25-latek jest od początku kariery zawodnikiem Falubazu Zielona Góra. W klubie postawiono na niego, mimo że zespół z Myszką Miki na plastronie rokrocznie bił się o najwyższe cele. Pierwsze trzy sezony Dudka w Ekstralidze to dwa złote medale drużynowych mistrzostw Polski i jeden srebrny.

Rokrocznie rosła średnia biegopunktowa żużlowca. Z każdym sezonem zapełniała się też gablota z pucharami. Dwa tytuły młodzieżowego mistrza Polski, srebro mistrzostw Polski par klubowych oraz złoto drużynowych mistrzostw świata juniorów – to tylko mały wycinek z dorobku Dudka.

Patryk Dudek (fot. Wojciech Tarchalski/Superstar.com.pl) Największe sukcesy przyszły w 2013 roku. Wtedy żużlowiec z Zielonej Góry został najlepszym juniorem świata, a w finale Drużynowego Pucharu Świata postawił na niego Marek Cieślak. Dudek nie zachwycił, bo przywiózł siedem punktów, ale Polacy dzięki znakomitej dyspozycji Jarosława Hampela mogli cieszyć się ze złotych medali. Na koniec sezonu Falubaz cieszył się też ze złotego medalu w Ekstralidze.

Dopingowa wpadka

Modelowo rozwijającą się karierę przerwała... dopingowa wpadka w czerwcu 2014 roku. W organizmie zawodnika wykryto metyloheksanaminę – substancję uznawaną za dopalacz. To środek, który często znajduje się w zanieczyszczonych odżywkach.

Żużlowiec zapewniał, że jest niewinny, ale kary nie uniknął. Ostatecznie zawieszono go na rok oraz nałożono dwuletni zakaz startów w narodowych barwach.

Dudek nie mógł trenować z zespołem. Rok później w maju doszło nawet do małego skandalu. Wychowanek Falubazu wziął udział w jednym ze sparingów. Groziło mu nawet przedłużenie dyskwalifikacji. Ostatecznie sprawa rozeszła się po kościach, a Główna Komisja Sportu Żużlowego umorzyła postępowanie.

Patryk Dudek (fot. PAP) Groźne upadki

"Duzers" nie zostałby wicemistrzem świata, gdyby nie miał szczęścia do lekarzy. Najpoważniejszy upadek zaliczył w derbach pomiędzy Stalą Gorzów a Falubazem w 2012 roku. Zawodnik mocno uderzył w bandę. Efekt? Dwa złamane żebra i czarna plamka na wątrobie.

– W nocy zacząłem się dusić. Następnego dnia zbadano mnie tomografem. Stwierdzono jakiś płyn w płucach, zauważono też że plamka zmieniła się w trzynastocentymetrowy krwiak. W dodatku ten krwiak się rozlał. Lekarz powiedział, że mój stan jest krytyczny – powiedział dla "Przeglądu Sportowego".

– W końcu, po kilku dniach, wszystko się uspokoiło. Zacząłem myśleć pozytywnie. Powtarzałem sobie, że to przejdzie, a ja szybko wskoczę znowu na motocykl – dodał.

Droga po srebro

Wpadka dopingowa nie miała większego wpływu na wyniki osiągane przez Dudka po powrocie. Żużlowiec wywalczył awans do Grand Prix w 2016 roku. Wtedy okazał się najlepszy podczas Challange'u w Vetlandzie. W Szwecji zdeklasował rywali i był niepokonany.

Przed debiutanckim sezonem eksperci nie stawiali na niego. Celem było utrzymanie w gronie ośmiu najlepszych zawodników. Wyniki zadziwiły jednak wszystkich, bo wychowanek Falubazu zaliczał bardzo mało wpadek. Pechowa dla niego okazała się Szwecja. Właśnie w tym kraju dwukrotnie nie awansował do półfinału. Najwięcej do Doyle'a stracił w Sztokholmie. Australijczyk zyskał dwanaście punktów po rundzie na Friends Arenie.

Od lewej: Tai Woffinden, Patryk Dudek i Bartosz Zmarzlik (fot. PAP) Dudek ma najwięcej rezerw w jeździe na jednodniowych torach. W pięciu tego typu rundach zgromadził 54 punkty. To aż o 26 mniej od najlepszego Doyle'a. Polak zdystansował za to Australijczyka w rywalizacji na torach klasycznych, gdzie uzbierał osiem punktów więcej (89 do 81).

– Teraz czeka mnie impreza ze sponsorami. Później wybiorę się na wakacje z dziewczyną i przyjaciółmi. Kiedy wypocznę i wrócę do Polski przyjdzie czas na ciężką pracę – podsumował najlepszy debiutant w historii Grand Prix.

GP Danii: triumf Janowskiego, Dudek trzeci
Janowski: chciałem usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego
Na celowniku: Bartosz Zmarzlik odpowiada na pytania kibiców
Cieślak: GP bez Narodowego? To byłby grzech

najpopularniejsze

FIS przyznał homologację Wielkiej Krokwi w Zakopanem

Po raz pierwszy od 10 lat Ibrahimović nie został najlepszym piłkarzem Szwecji

Retro TVP. Polska – Włochy 3:0 (IO 1992)

UEFA wybrała najlepszą jedenastkę... XXI wieku

Liga Mistrzów: transmisja meczu Juventus – Barcelona w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport