tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Piotr Przybecki: nikomu nie zamykamy drzwi do reprezentacji

Wywiad Sylwii Michałowskiej z Piotrem Przybeckim, selekcjonerem reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych. W rozmowie nie brakuje wspomnień z kariery zawodniczej Przybeckiego, jak i aktualnych wątków dotyczących drużyny narodowej. Polscy szczypiorniści mają przed sobą turniej prekwalifikacyjny do MŚ 2019 – w styczniu zmierzą się z Portugalią, Kosowem i Cyprem.

O początkach kariery i grze w Niemczech

Nie byłem skazany na piłkę ręczną. Ojciec nie zmuszał mnie, żebym w nią grał, ale jego postawa jako zawodnika i później trenera na pewno na mnie wpłynęła.

– Nie pojechałem na mistrzostwa świata w 2007 roku ze względu na kontuzję. Miałem naprawdę groźny uraz w THW Kiel i potem się to za mną ciągnęło. Chłopaki rozgrywali mecze, a ja dopiero co wyszedłem ze szpitala. Mimo to pojechałem na spotkanie z Niemcami, które wygraliśmy.


Wyniosłem podstawy gry z Polski, ale w Niemczech nauczyłem się niemal wszystkiego. Dopiero tam ukształtowałem się jako zawodnik. Najciekawsze było przebywanie na boisku z najlepszymi na świecie i na dodatek praca z utalentowanymi trenerami. Najbardziej pamiętam Olę Lindgrena czy Zvonimira Serdarusicia. Było też wielu szkoleniowców młodego pokolenia w Essen.

Pierwsze kroki jako trener


Nigdy nie twierdziłem, że będąc w miarę dobrym zawodnikiem, uda mi się zostać trenerem. Pod koniec długiej kariery zacząłem to jednak rozważać. Zaczynałem w Pogoni Szczecin, gdzie pracowałem z Rafałem Białym i myślę, że to jakoś pobudziło mnie do trenowania.

Nie żałuję, że objąłem reprezentację. Trzeba podejmować takie decyzje pamiętając o wszystkich konsekwencjach. Przed nami dużo pracy, bo kadra wymaga przebudowy. "Złota generacja" się skończyła, dlatego musimy jak najwięcej nauczyć się na ich doświadczeniach.

Nie zamykam dla nikogo drzwi do kadry, ale nie rozmawiałem z zawodnikami, którzy już definitywnie zakończyli karierę. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Oni przecież cały czas grają na wysokim poziomie w klubach, ale na razie musimy zostawić tę sytuację.

Ciężka praca w reprezentacji


Zawodnicy, szczególnie ci, którzy grają w polskiej lidze, muszą jeszcze wiele się nauczyć. Mają szansę, aby wznieść się na międzynarodowy poziom. Przyszedł moment, gdy muszą zająć miejsce tych, którzy od lat ciągnęli kadrę. Są jednak tego świadomi. Już wiedzą, z czym jest związana gra w biało-czerwonych barwach.

Chcę budować zespół na takich postaciach jak Kamil Syprzak, Przemysław Krajewski, Michał Daszek i Adam Malcher, którzy już wiele razy jeździli na zgrupowania z poprzednimi drużynami. Oni stanowią szkielet.

Nie ma żadnego zawodnika z Vive, ponieważ w większości zakończyli reprezentacyjną karierę. Wszystko jest otwarte. Cały czas czekam na kogoś młodego, który mógłby coś wnieść. Szkolenie talentów nie jest proste, bo to długi proces. Głównie polega na pracy w klubach. Musimy wykazać cierpliwość.

W dość krótkim okresie trzeba przypominać rzeczy, które już przerabialiśmy. Nie wszystkie jeszcze nam wychodzą. Kilku chłopaków jeszcze nie było na zgrupowaniu. Cały czas staramy się zwracać uwagę na detale, ale wszystkich aspektów nie dotkniemy, bo nie ma kiedy.

najpopularniejsze

Stoch: drugi skok był już z automatu

Nie żyje Janusz Wójcik, były selekcjoner reprezentacji Polski

Królewskie pożegnanie Artura Boruca przez kibiców Legii

Liga Mistrzów: transmisja meczu Juventus – Barcelona w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport

PŚ w Wiśle – II seria: skok Kamila Stocha (129,5 m)