tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Monaco, Borussia, Atletico... Rozczarowania Ligi Mistrzów

Bieżąca edycja Ligi Mistrzów, mimo wciąż trwającej fazy grupowej, zdążyła przynieść już sporo zaskakujących rezultatów. Kibiców zawiodło bowiem kilka renomowanych zespołów, które na dwie kolejki przed końcem znajdują się w niezwykle skomplikowanym położeniu.
Antoine Griezmann (fot. Getty Images)

Rozczarowani postawą swoich idoli mają prawo być kibice Atletico Madryt. Gracze Diego Simeone zdążyli w ostatnich latach przyzwyczaić fanów do tego, że walczą o najwyższe cele, a teraz mogą mieć ogromny problem, by choćby awansować z grupy. Po dwóch bezbarwnych remisach z azerskim Karabachem, Los Rojiblancos mają aż cztery punkty straty do drugiego miejsca a w perspektywie domowy mecz z Romą i wyjazdowy z Chelsea.

Przed argentyńskim szkoleniowcem twardy orzech do zgryzienia, bo kiepską dyspozycję jego piłkarze prezentują również w La Liga. Wygląda więc na to, że problem jest znacznie głębszy i nie dotyczy tylko pechowych spotkań w meczach międzynarodowych.

Marek Hamsik, kapitan Napoli (fot. Getty Images) Znacznie więcej spodziewano się również po Napoli. Trzecia drużyna poprzedniego sezonu Serie A oraz aktualny lider tych rozgrywek tylko raz zwyciężył w tej edycji Champions League. I tak jak dwie porażki z Manchesterem City można jeszcze zrozumieć, tak bardzo słaby występ w Doniecku (1:3), wytłumaczyć o wiele trudniej.

Zespół Maurizio Sarriego musiałby mieć wiele szczęścia, by koniec końców zagrać w fazie pucharowej. Przede wszystkim sam musiałby wygrać pozostałe mecze i liczyć na to, że Szachtar... nie wygra ani razu.

Na całej linii zawodzi również AS Monaco. Jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele Ligue 1 dzielnie walczyli w półfinale Ligi Mistrzów, a swoim na wskroś ofensywnym, efektownym stylem gry błyskawicznie poszerzali rzeszę fanów. Latem kadra zespołu uległa znacznym przekształceniom i kilku czołowych graczy zmieniło barwy.

Kamil Glik (fot. Getty Images) Wydawało się jednak, że sternicy klubu mądrze uzupełnili luki w kadrze pierwszego zespołu. Na wzmocnienia wydano ponad 100 milionów euro i choć na arenie krajowej Monaco wciąż radzi sobie bardzo dobrze, to znacznie gorzej jest w Europie. W grupie w której na próżno szukać potentatów, Francuzi zajmują ostatnie miejsce, za Besiktasem, Porto czy debiutującym w LM RB Lipsk. Mimo że jak dotychczas uzbierali tylko dwa punkty, wciąż zachowują szanse na awans do fazy pucharowej.

Po bardzo dobrym starcie sezonu, w marazm wpadła Borussia Dortmund. Zawodnicy Petera Bosza nie zdołali jeszcze w tej edycji Champions League zwyciężyć, a przecież dwukrotnie punkty zabrał im przeciętny APOEL Nikozja. Wszystko wskazuje więc na to, że dortmundczycy już jesienią pożegnają się z rozgrywkami. A niewykluczone, że stracą również szansę na grę w Lidze Europejskiej. Na dwie kolejki przed końcem legitymują się bowiem identycznym dorobkiem, co wspomniani Cypryjczycy.

W grupie A zaskakująco źle radzi sobie Benfica. Portugalczycy po czterech seriach gier mają na koncie same porażki i tylko jednego strzelonego gola. Zespół z Estadio da Luz od czterech lat jest nieprzerwanie mistrzem kraju i choć latem pozbył się kilku gwiazd, to nikt jednak nie spodziewał się tak fatalnych wyników.

Andreas Samaris w pojedynku z Marcusem Rashfordem (fot. Getty Images) To o tyle bardziej zaskakujące, że – poza Manchesterem United – Benfica mierzy się z dwoma zespołami, które wydawały się być w jej zasięgu. Ani bowiem CSKA Moskwa, ani FC Basel nie uchodzą za europejskich potentatów, a stołeczni mają już tylko matematyczne szanse na to, by wiosną wciąż grać w Lidze Mistrzów.

Beznadziejnie w tym sezonie prezentuje się również Anderlecht. Belgowie grają jeszcze gorzej od Benfiki, bo choć również nie zdobyli nawet punktu, to – co więcej – nie zdołali nawet strzelić gola.

0:3, 0:3, 0:4, 0:5 – oto dotychczasowe wyniki osiągane przez drużynę z Brukseli. Możliwe więc, że Fiołki przebiją wstydliwy rekord Dinama Zagrzeb. Przed kilkoma laty Chorwaci również nie zdołali ugrać nawet jednego punktu, stracili przy tym aż 22 bramki, a zdobyli tylko trzy.

Rasiak: Tottenham? Łatwiej będzie im wygrać LM niż zdobyć mistrzostwo Anglii
Czas Anglików w LM? "Nawet dwa zespoły w finale"
Tomasz Frankowski: Trippier był cichym bohaterem Tottenhamu

podobne informacje

"Piłkarz kompletny". Kane przeciwko przyszłemu klubowi?

LM: zdziesiątkowana Roma, powrót Moraty

Liga Mistrzów: Chelsea – AS Roma w środę w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport [transmisja]

PSG w LM, czyli pieniądze szczęścia nie dają