tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Żużlowcy na przegranej pozycji? Pat trwa...

W poniedziałek doszło do spotkania akcjonariuszy PGE Ekstraligi. Prezesi klubów i władze ligi zapoznali się z postulatami, które wysunęli żużlowcy. Przełomu jednak nie było. Zawodnicy muszą pogodzić się, że część zapisów nie zniknie z regulaminu.
Czarny protest. Regulamin kością niezgody
Od lewej: Patryk Dudek, Maciej Janowski (fot. Wojciech Tarchalski/400mm.pl)

"Żużlowcy nie podpiszą kontraktów". Będzie lokaut?

Zarzewiem konfliktu jest regulamin, który został opublikowany 1 listopada przez Polski Związek Motorowy. Żużlowcom nie spodobało się 12 punktów. Wśród nich są absurdalne zapisy, tj. każdorazowa prośba o pozwolenie na występ publiczny. Zawodnikom nie jest jednak do śmiechu, dlatego stworzyli akcję: "Nasze ryzyko, wasze zasady. Nie zgadzamy się na to. Już nie".

Bartosz Zmarzlik (fot. Getty) W poniedziałek akcjonariusze PGE Ekstraligi poznali postulaty żużlowców. Liga ma opublikować swoje oficjalne stanowisko, ale trudno spodziewać się, że w zaistniałej sytuacji obie strony będą usatysfakcjonowane. Będzie musiało dojść do kompromisu.

Władzom ligi najbardziej zależy na pozostawieniu dwóch punktów – obowiązku zgłaszania do zatwierdzenia indywidualnych umów sponsorskich oraz zmniejszeniu wynagrodzenia przy rezerwie taktycznej i porażce biegowej 1:5.

– Doszliśmy do ściany, bo już od dawna balansowaliśmy na granicy. Lawina poszła. Zawodnikom przeszkadza nie tylko to, co zostało wprowadzone, ale też poprzednie zapisy, które często zaprzeczają sobie. Jest spore pole do interpretacji dla klubów i ligi. Żużlowiec zawsze jest na przegranej pozycji – mówił Krzysztof Cegielski dla TVP Sport.

Tai Woffinden (fot. PAP) Pod postulatami podpisało się ponad 80 zawodników. Wśród nich są największe gwiazdy PGE Ekstraligi – Tai Woffinden, Jason Doyle, Nicki Pedersen i Emil Sajfutdinow. Wszyscy nie zamierzają podpisywać umów do czasu spełnienia ich żądań.

Czasu na wypracowanie kompromisu jest jednak niewiele. 14 listopada kończy się okno transferowe. PGE Ekstraliga nie zamierza wydłużać czasu na podpisanie kontraktów. Trudno jednak wyobrazić sobie najlepszą ligę świata bez dwóch medalistów indywidualnych mistrzostw świata i wielu solidnych ligowców. Pat trwa...

Cegielski o czarnym proteście. "Kluby szantażują zawodników"

podobne informacje

Żużlowe hity transferowe. Były mistrz świata w... II lidze

PGE Ekstraliga: Hampel wrócił do Leszna

Zawieszenie broni. Żużlowcy porozumieli się z Ekstraligą

"Żużlowcy nie podpiszą kontraktów". Będzie lokaut?