tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

FCDB Cup 2017: PRIDE odpadło z turnieju

Od dwóch tygodni dwie polskie drużyny walczyły o awans na lanowe finały FCDB Cup 2017. PRIDE pożegnało się już z turniejem po przegranym meczu z Seed. Z kolei Team Kinguin zwyciężyło z Team5 i dotarło do półfinału kwalifikacji.
Team Kinguin (fot. Facebook)

VenatoreS odpada z turnieju Stream.me na krok przed wielkim finałem

Od 29 października trwają zamknięte kwalifikacje do FCDB Cup 2017. Lanowe finały odbędą się w Mińsku w ostatni weekend listopada. Dla uczestników przygotowano pulę nagród wynoszącą 40 tysięcy dolarów. W eliminacjach brały udział dwie polskie formacje – Team Kinguin oraz PRIDE. Obie sprawnie przebrnęły przez fazę grupową, a 11 listopada rozegrały swoje pierwsze spotkania w drabince pucharowej.

PRIDE vs Seed 1:2 (16:6 Mirage, 16:19 Cache, 14:16 Cobblestone)

Wnikliwi obserwatorzy polskiej sceny CS:GO doskonale wiedzą, że Mirage stanowi najmocniejszą mapę PRIDE. Orły postanowiły nie podejmować zbędnego ryzyka i rozpoczęły spotkanie właśnie od tej areny. Maciej „Luz” Bugaj wraz z kompanami wcielili się w rolę antyterrorystów i skutecznie odpierali ataki rywali. W pierwszej połowie udało im się wypracować wynik 11:4. Po zmianie stron Polacy postawili kropkę nad i. W ciągu 7 rund rozstrzygnęli pierwszą mapę na swoją korzyść.

Na mapie Cache Maciej „Luz” Bugaj i spółka ponownie zanotowali całkiem udany start. Do przerwy prowadzili 9:6. Po zmianie stron ich przeciwnicy zaczęli odrabiać straty, lecz zdołali doprowadzić jedynie do remisu. W tej sytuacji konieczne było przeprowadzenie dogrywki. W doliczonym czasie gry zdecydowanie przeważało już Seed. Byli zawodnicy PENTA zwyciężyli na mapie Cache i doprowadzili do wyrównania w całym spotkaniu.

Rozstrzygającą lokacją był Cobblestone. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 9:6 na korzyść Seed. W drugiej połowie PRIDE znalazło się po stronie atakującej. Polacy byli bardzo skuteczni w ofensywie. Na kilka rund przed końcem mapy zdołali nawet wyjść na prowadzenie 13:12. Finalnie zabrakło jednak nieco konsekwencji. Decydujące rundy padły łupem reprezentantów Seed, którzy tym samym wygrali całe spotkanie.

PRIDE było o włos od awansu do półfinału kwalifikacji. Spotkanie z Seed było niezwykle zacięte, a do rozstrzygnięcia dochodziło w ostatnich rundach. Ostatecznie biało-czerwoni musieli uznać wyższość przeciwnika i pożegnali się z turniejem.

Team Kinguin vs TEAM5 2:0 (16:2 Mirage, 16:5 Cobblestone)

W ćwierćfinałowym spotkaniu Team Kinguin podejmowało TEAM5. Szwedzi zdecydowali się rozpocząć od mapy Mirage. Bardzo szybko pożałowali tej decyzji. Dopiero przy stanie 0:6 na korzyść przeciwników zdołali wygrać pierwszą rundę. Później dołożyli do swojego dorobku jedynie jeden punkt i na tym poprzestali. Pingwiny pewnie zatriumfowały na pierwszej arenie.

Kinguin wybrało Cobblestone, na którym w ostatnim czasie zanotowali kilka udanych występów, między innymi ze Space Soldiers. Osoby oglądające transmisję miały okazję ujrzeć niemal analogiczną sytuację do tej z pierwszej areny. Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego ponownie zdobyli solidną przewagę w początkowej fazie spotkania. Później tylko ją powiększali aż do ostatecznego triumfu.

Zwycięstwo zapewniło Pingwinom awans do półfinału kwalifikacji. Tam zmierzą się z zespołem Seed, który w poprzedniej kolejce wyeliminował PRIDE. Zwycięzca tego pojedynku otrzyma przepustkę na lanowe finały FCDB Cup 2017 w Mińsku.