tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

F1: testy w Brazylii odwołane ze względów bezpieczeństwa

Team Formuły 1 McLaren oraz dostawca opon Pirelli zrezygnowały z przeprowadzenia testów na torze Interlagos po niedzielnym Grand Prix Brazylii. Powodem są względy bezpieczeństwa. W weekend doszło tam do kilku ataków z użyciem broni palnej.
GP Brazylii 2017 (fot. Getty)

Kubica niezniszczalny jak Nannini i Pasini

W niedzielę ofiarą przestępców omal nie padła furgonetka Pirelli, ale funkcjonariusze ochrony poradzili sobie z napastnikami. Jednak to nie był jedyny tego typu incydent na Interlagos i w jego okolicach.

W piątek nieznani sprawcy grozili bronią i okradli członków teamu Mercedes GP. Jak relacjonował mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton, którego nie było jednak w pojeździe, padło nawet kilka strzałów, a jednej z osób przytknięto pistolet do głowy. Napastnicy zabrali kosztowności i zbiegli z miejsca zdarzenia.

Lewis Hamilton podczas GP Brazylii (fot. Getty) "Zapadła decyzja o odwołaniu testów po tym, jak przeprowadzono próbę kradzieży, powstrzymaną przez ochronę Pirelli" - napisał producent opon w oświadczeniu.

Decyzję podjęto wspólnie z McLarenem, którego kierowcy – Brytyjczyk Lando Norris i Belg Stoffel Vandoorne – mieli we wtorek i środę sprawdzać opony na sezon 2018.

– Władze toru muszą w końcu coś z tym zrobić, bo to jest niedopuszczalne. Jeśli mamy podróżować w różne miejsca, musimy mieć pewność, że jest tam bezpiecznie – powiedział dyrektor wykonawczy McLarena Zak Brown.

Również przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) padli w piątek ofiarą ataku. Później obiecano, że w okolice toru zostaną sprowadzone policyjne posiłki. Jednak w sobotę kolejny incydent zgłosiła inżynier strategiczna teamu Sauber-Ferrari Ruth Buscombe.

"Bądźcie ostrożni wyjeżdżając z toru, nawet pomimo wzmożonych środków bezpieczeństwa. Właśnie uderzył w nas samochód, żeby doprowadzić do zatrzymania, a drugi blokował nas od przodu" – napisała na Twitterze.

Kierowcy biorący udział w mistrzostwach świata są przewożeni z hotelu na tor kuloodpornymi autami z policyjną eskortą, ale pracownicy teamów muszę przemieszczać się na własną rękę.

W 2010 roku przeprowadzono atak na broniącego wówczas tytułu Brytyjczyka Jensona Buttona.

– W godzinach szczytu niestety tworzą się tam ogromne korki, co sprzyja takim sytuacjom. Poza tym okolica jest biedna, a teamy wyścigowe przywożą ogromne ilości cennego sprzętu i wyposażenia – powiedział przedstawiciel McLarena Mike Collier, który podróżował wówczas w samochodzie z Buttonem.

Niedzielny wyścig o GP Brazylii wygrał Niemiec Sebastian Vettel (Ferrari), ale tytuł mistrza świata już wcześniej zapewnił sobie Hamilton.

podobne informacje

Mundial 2018. Przygaszona ofensywa. Brazylia spróbuje odzyskać blask

Mundial 2018.Poobijany Neymar odpuścił trening

Mundial 2018. "Wyłączona" Brazylia. Media krytycznie o Canarinhos

Mundial 2018. Rosyjski przewrót. Potknęli się niemal wszyscy faworyci