tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zmiana pokoleń. Niemiecka młodzież z apetytem na złoto

Przeprowadzenie zmiany pokoleniowej tak, by nie ucierpiał na tym zespół, jest nie lada wyzwaniem. Wydaje się jednak, że Joachim Loew zrobił to umiejętnie, bo choć mistrzowie świata z Brazylii stracili kilka filarów, to pozostałe po nich luki udało się sprawnie wypełnić. We wtorek w Kolonii w meczu towarzyskim Niemcy zmierzą się z Francją. Transmisja od 20:05 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej oraz od 20:20 w TVP1.
Piłkarze reprezentacji Niemiec (fot. Getty Images)

Zlatan Ibrahimović nie ma już miejsca w reprezentacji. "Teraz gramy inaczej"

Gdyby spojrzeć na listę piłkarzy, którzy przed nieco ponad trzema laty udali się na mundial do Brazylii, można odnieść wrażenie że od tamtego czasu minęła cała wieczność.

Uniwersalny Kevin Grosskreutz był piłkarzem Borussii Dortmund i świeżo upieczonym mistrzem świata. Dziś gra w drugoligowym SV Darmstadt, a perspektywy powrotu do reprezentacji ma znikome. Kibice prędzej kojarzą go z awantur poza boiskiem niż piłkarskich popisów na nim.

Andre Schuerrle w trakcie półfinałowego meczu z Brazylią z 2014 roku (fot. Getty Images) Andre Schuerrle strzelił gola w półfinałowym starciu z Brazylią i można było pomyśleć, że turniej w Ameryce Łacińskiej będzie dla niego bodźcem do tego, by zyskać miejsce w składzie Chelsea. Teraz co prawda powraca do regularnej gry, już w BVB, ale przez notoryczne urazy jest daleko od optymalnej formy. Ostatniego gola strzelił bowiem 14 marca tego roku, a ostatnią asystę zanotował… 29 stycznia.

Erik Durm mógł natomiast łudzić się, że będzie przyszłością reprezentacji na boku obrony, a w tym sezonie nie powąchał nawet murawy i walczy o powrót do zdrowia. Ostatni mecz w kadrze rozegrał... w listopadzie 2014 roku.

To wszystko jednak piłkarze, którzy pełnili marginalne role w zespole. Na boisku pojawiali się nieregularnie i nikt nie wymagał od nich raczej tego, by brali na siebie ciężar gry. Zupełnie inaczej sprawy miały się jednak z Philippem Lahmem, Perem Mertesackerem, Bastianem Schweinsteigerem, Lukasem Podolskim i Miroslavem Klose. Oni kariery reprezentacyjne mają już za sobą i teraz z uznaniem mogą obserwować jak ich miejsce zajmują młodsi koledzy.

Joachim Loew (fot. Getty Images) Loew przytomnie zareagował na wydarzenia i już od samego początku eliminacji do EURO 2016 szukał zastępców dla całej piątki. Regularnie eksperymentował, dawał szansę wielu piłkarzom i często postępował wydawało się nielogicznie. Na zgrupowania reprezentacji trafiały przeróżni piłkarze. Dość powiedzieć, że w pierwszym meczu eliminacyjnym ze Szkocją na ławce usiadł choćby… Sidney Sam, który dla wielu kibiców jest pewnie kompletnym anonimem.

Selekcjoner reprezentacji Niemiec konsekwentnie dokładał jednak kolejne klocki, wpuszczał do szatni świeżą krew i nie bał się stawiać na młodych piłkarzy, co dziś procentuje. Już w trakcie Pucharu Konfederacji Loew udowodnił, że potrafi wystawić rezerwowy skład, który dysponuje ogromną siłą, a triumf drużyny do lat 21 na ME w Polsce tylko potwierdził, że 57-latek ma ogromne pole manewru.

Opiekunowi mistrzów świata udało się skutecznie wprowadzić do drużyny piłkarzy, który są dopiero na starcie zawodowej kariery. Z jednej strony dysponują ogromnym potencjałem i pomagają utrzymać jakość zespołu na wysokim poziomie, a z drugiej – jako piłkarze niezwykle młodzi – mają ogromne apetyty na sukcesy. Niemcom nie grozi więc stagnacja i marazm, co pokazały eliminacje mundialu zakończone... 10 zwycięstwami w 10 meczach.

Leroy Sane jest motorem napędowym Manchesteru City (fot. Getty Images) Na kim więc będzie opierała się teraz drużyna? Na następcę Miroslava Klose wyrasta genialny Timo Werner, który robi furorę w Bundeslidze, zwraca na siebie uwagę czołowych klubów i dzięki współpracy ze swoim mentorem Klose szybko zaaklimatyzował się w reprezentacji. W drugiej linii czaruje ten, o którego latem walczyć będą choćby Barcelona i Bayern. Leon Goretzka w trakcie Pucharu Konfederacji dał prawdziwy popis, a w kolejnych miesiącach potwierdził swoje umiejętności świetną grą w eliminacjach.

Objawieniem jest też Joshua Kimmich, który – choć niezwykle młody – już porównywany jest do Lahma i wydaje się, że ma potencjał, by osiągnąć jeszcze wyższy poziom od legendy Bayernu. A przecież w odwodzie Loew ma jeszcze uniwersalnego Sebastiana Rudego, błyskawicznie rozwijającego się Nicklas Suelego, przebojowego Leroya Sane i wielu innych.

Niemcom regres zatem nie grozi, a wygląda na to, że selekcjoner ma jeszcze większy wachlarz możliwość niż w 2014 roku. Jeśli los nie spłata mistrzom świata figla, to na rosyjskim turnieju znów powinni być jednym z faworytów do zdobycia złotego medalu i niewykluczone, że najpoważniejszym.

Analiza taktyczna meczu Polska – Meksyk
Szczęsny: to był dobry czas na eksperymenty
Jach: Meksyk zagrał lepszą piłkę od Urugwaju
Maciej Rybus: to była dla nas dobra lekcja
Cionek: nowy system rozszerza nasze możliwości

podobne informacje

Niemcy: dla kogo Puchar Konfederacji może okazać się przepustką na mundial?