tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tak Polacy awansowali na EURO 2008. Minęło już 11 lat

11 lat temu reprezentacja Polski wywalczyła historyczny awans na mistrzostwa Europy. Drużyna Leo Beenhakkera pokonała Belgię 2:0. – Nie mogliśmy tego popsuć. Mieliśmy szansę przejść do historii. Trener nie musiał motywować, chodziło wyłącznie o koncentrację – wspomina Michał Żewłakow, który wystąpił w tamtym spotkaniu.
Retro TVP: dwa gole Smolarka. Awans Polski na Euro 2008
Euzebiusz Smolarek w meczu z Belgią (fot. PAP)

Golański: Ronaldo pokazywał sędziemu, że symuluję"

Dla Żewłakowa był to mecz szczególny. – W Belgii spędziłem dużą część kariery. Tym bardziej chciałem dobrze zagrać. Beenhakker od kilku miesięcy powtarzał: "Nie po to zaszliście tak daleko, by teraz nie pojechać na Euro". Chciał, byśmy zrobili to dla nas i naszych rodzin. Niecierpliwiliśmy się trochę, ale musieliśmy zagrać mądrze. Stanowiliśmy monolit, wszyscy szliśmy w jednym kierunku – podkreślił.

Przed eliminacjami faworytami do awansu byli Portugalczycy oraz Belgowie. Z czasem okazało się jednak, że biało–czerwoni są świetnie dysponowani, co niewątpliwie było zasługą holenderskiego szkoleniowca. Niektórzy zawodnicy nadal określają jego metody mianem "prania mózgu". Beenhakker pozwalał uwierzyć, że są znacznie lepsi.

– Mieliśmy kilku piłkarzy z czołowych klubów europejskich i oni tych tricków nie potrzebowali. Ale do reprezentacji weszła też spora grupa graczy występujących w Ekstraklasie. Nazywaliśmy się "polskim miodkiem". Trener wpajał nam wyższe poczucie własnej wartości. Dzięki niemu zrobiliśmy spory postęp – zauważył Grzegorz Bronowicki, inny z uczestników spotkania przeciwko Belgii.

– Uświadomił młodym zawodnikom, że ich kariery zależą głównie od nich. To był jeden z czynników, który zadecydował o wielkim postępie tamtych chłopców – dodał Żewłakow.

W pierwszym meczu Polacy ograli Belgię 1:0. – Kiedy przyjechali do nas, byliśmy pewni siebie. Beenhakker zaraził nas spokojem. Na boisku byliśmy lepsi, wygraliśmy – wszystko zgodnie z planem – ocenił Bronowicki.

– Zwyciężyliśmy w ważnym momencie: wszyscy tego od nas oczekiwali. Belgowie mieli mocny zespół, kilku doświadczonych na najwyższym poziomie, ale to był czas rewolucji. Zaczęli wprowadzać młodych, oni stanowią trzon tej reprezentacji do dziś. To były dobre zawody w naszym wykonaniu – podsumował Żewłakow.

Polska – Belgia 2:0 (1:0)
Bramki:
Smolarek 45, 50
Polska: Boruc – Wasilewski, Żewłakow, Bąk, Bronowicki – Łobodziński (46. Błaszczykowski), Lewandowski, Sobolewski , Krzynówek – Smolarek (85. Kosowski), Żurawski (82. Murawski)
Belgia: Stijnen – Gillet, Kompany, van Buyten, Vertonghen – Defour (61. Pieroni), Fellaini, Haroun (84. Geraerts), Dembele, Goor – Mirallas (77. Huysegems)

Czy Polska mogła osiągnąć więcej na EURO 2008?
Czy Polska mogła osiągnąć więcej na EURO 2008?
  • 77.6%TAK
  • 22.4%NIE