tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tak Polacy awansowali na EURO 2008. Minęło już 10 lat

10 lat temu reprezentacja Polski wywalczyła historyczny awans na mistrzostwa Europy. Drużyna Leo Beenhakkera pokonała Belgię 2:0. – Nie mogliśmy tego popsuć. Mieliśmy szansę przejść do historii. Trener nie musiał motywować, chodziło wyłącznie o koncentrację – wspomina Michał Żewłakow, który wystąpił w tamtym spotkaniu.
Retro TVP: dwa gole Smolarka. Awans Polski na Euro 2008
Euzebiusz Smolarek w meczu z Belgią (fot. PAP)

Grzegorz Piechna: Janas? Nawet nie rozmawialiśmy

Dla Żewłakowa był to mecz szczególny. – W Belgii spędziłem dużą część kariery. Tym bardziej chciałem dobrze zagrać. Beenhakker od kilku miesięcy powtarzał: "Nie po to zaszliście tak daleko, by teraz nie pojechać na EURO". Chciał, byśmy zrobili to dla nas i naszych rodzin. Niecierpliwiliśmy się trochę, ale musieliśmy zagrać mądrze. Stanowiliśmy monolit, wszyscy szliśmy w jednym kierunku – mówi 102–krotny reprezentant naszego kraju.

Przed eliminacjami faworytami do awansu byli Portugalczycy oraz Belgowie. Z czasem okazało się jednak, że biało–czerwoni są świetnie dysponowani, co niewątpliwie było zasługą holenderskiego szkoleniowca. Niektórzy zawodnicy nadal określają jego metody mianem "prania mózgu". Beenhakker pozwalał uwierzyć, że są znacznie lepsi.

– Mieliśmy kilku piłkarzy z czołowych klubów europejskich i oni tych tricków nie potrzebowali. Ale do reprezentacji weszła też spora grupa graczy występujących w ekstraklasie. Nazywaliśmy się "polskim miodkiem". Trener wpajał nam wyższe poczucie własnej wartości. Dzięki niemu zrobiliśmy spory postęp – zauważa inny z uczestników spotkania przeciwko Belgii, Grzegorz Bronowicki.

– Uświadomił młodym zawodnikom, że ich kariery zależą głównie od nich. To był jeden z czynników, który zadecydował o wielkim postępie tamtych chłopców – dodaje Żewłakow.

W pierwszym meczu Polacy ograli Czerwone Diabły 1:0. – Kiedy przyjechali do nas, byliśmy pewni siebie. Beenhakker zaraził nas spokojem. Na boisku byliśmy lepsi, wygraliśmy – wszystko zgodnie z planem – uśmiecha się Bronowicki.

– Zwyciężyliśmy w ważnym momencie: wszyscy tego od nas oczekiwali. Belgowie mieli mocny zespół, kilku doświadczonych na najwyższym poziomie, ale to był czas rewolucji. Zaczęli wprowadzać młodych, oni stanowią trzon tej reprezentacji do dziś. To były dobre zawody w naszym wykonaniu – kończy Żewłakow.

Polska – Belgia 2:0 (1:0)
Bramki:
Smolarek 45, 50
Polska: Boruc – Wasilewski, Żewłakow, Bąk, Bronowicki – Łobodziński (46. Błaszczykowski), Lewandowski, Sobolewski , Krzynówek – Smolarek (85. Kosowski), Żurawski (82. Murawski)
Belgia: Stijnen – Gillet, Kompany, van Buyten, Vertonghen – Defour (61. Pieroni), Fellaini, Haroun (84. Geraerts), Dembele, Goor – Mirallas (77. Huysegems)

Czy Polska mogła osiągnąć więcej na EURO 2008?
Czy Polska mogła osiągnąć więcej na EURO 2008?
  • 80.0%TAK
  • 20.0%NIE