tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tydzień prawdy Petera Bosza. Kibice BVB mają dość

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Borussia Dortmund może poważnie zagrozić Bayernowi Monachium w wyścigu po mistrzostwo Niemiec. Teraz jednak nastroje na Signal-Iduna Park są skrajnie odmienne, a obsypywany do niedawna pochwałami Peter Bosz... lada dzień może stracić pracę.
Peter Bosz (fot. Getty Images)

"Fenomen Reusa". Ponad 100 opuszczonych meczów w BVB

Atmosfera w klubie gęstnieje z tygodnia na tydzień. Pierwsze niepokojące sygnały płynęły z porażek w Lidze Mistrzów z Tottenhamem i Realem Madryt, ale cała konstrukcja budowana dotychczas przez Bosza na dobre zaczęła się walić od ligowego starcia z RB Lipsk i porażki 2:3 w połowie października. Wówczas przerwana została seria siedmiu meczów bez porażki w lidze, a zaczęła się kolejna seria. Tym razem... pięciu spotkań bez zwycięstwa.

Piłkarze BVB po piątkowej porażce ze Stuttgartem (fot. Getty Images) Borussia dała się na początku sezonu poznać jako drużyna prezentująca ofensywy i miły dla oka futbol. Piłkarze Bosza grali wysokim pressingiem, szybko odbierali rywalowi piłkę i bezbłędnie wykańczali kolejne akcje. Gdy jednak pierwszy, drugi czy trzeci rywal pokazał, że dortmundczyków da się ukąsić – taktyczny plan holenderskiego szkoleniowca został brutalnie zweryfikowany. Matthias Sammer, do niedawna dyrektor Bayernu Monachium, podsumował ostatnio: – Borussia została rozszyfrowana, a przeciwnicy radzą sobie z nią przez indywidualne krycie.

Logicznym rozwiązaniem z perspektywy trenera byłaby korekta ustawienia i instrukcji taktycznych. Sęk jednak w tym, że Bosz kurczowo trzyma się swojej wizji i za nic w świecie nie chce słyszeć o tym, by publicznie przyznać się do błędu. Kibiców do wściekłości doprowadzają kolejne konferencje prasowe w trakcie których 53-latek zarzeka się, że nie ma zamiaru tworzyć planu B, bo skupia się na doskonaleniu planu A.

Koło się zamyka. Piłkarze grają źle, bo nie radzą sobie z dość osobliwą filozofią przełożonego. Niemieccy eksperci zauważają, że zawodnicy, którymi dysponuje Bosz, nie pasują do stylu gry, który chciałby uprawiać. Stylu w którym kluczowa jest szybkość i agresja, a nie technika i nieszablonowość.

Pierre-Emerick Aubameyang (fot. Getty Images) Jakby tego było mało, dortmundczykami targają także problemy pozaboiskowe. Na piątkowy mecz ze Stuttgartem (przegrany zresztą 1:2) nie pojechał z drużyną Pierre-Emerick Aubameyang, który został odsunięty za notoryczne spóźnianie się na treningi i naruszanie klubowego regulaminu. Według niemieckiej prasy we wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Tottenhamem już zagra, ale za to z jego pensji zostanie potrącona kara. Poza tym na sytuację tak zespołu, jak i swoją, narzekają niektórzy piłkarze. Publicznie decyzje Bosza skrytykował choćby Julian Weigl, który nie jest zadowolony ze swojej pozycji w zespole.

Wszystko wskazuje więc na to, że mecz z Tottenhamem i derbowa potyczka z Schalke zadecydują o przeszłości holenderskiego trenera. Ten scenariusz potwierdzają zresztą poniedziałkowego wydania Bilda i Kickera, które zgodnie twierdzą, że posada 53-latka wisi na włosku, a kolejne dwa mecze bez zwycięstwa zmuszą zarząd klubu do podjęcia radykalnych decyzji.

Liga Mistrzów: Juventus – Barcelona w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport

podobne informacje

Problemy Aubameyanga. Opuści Borussię już w styczniu?

Zachwiane proporcje. Schalke kroczy drogą Borussii Dortmund

Sensacyjny następca Bosza? Ottmar Hitzfeld zabrał głos

Powrót Piszczka coraz bliżej. Obrońca zaczął biegać