tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

PŚ w skokach: początek inny niż zwykle. Dobry zwiastun sezonu

Czterech polskich zawodników w pierwszej dziesiątce inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata – przed rozpoczęciem sezonu trudno było to sobie wyobraźić. Początki raczej nie były udane. Zawody w Wiśle być może zapowiadają odwrócenie trendu i dobre występy w kolejnych konkursach. W najbliższy weekend skoczkowie będą rywalizować w Ruce. Transmisje w TVP1 i TVP Sport.
Skazani na siebie od dziecka, czyli "czwórka Horngachera"
Od lewej: Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła (fot. PAP/Grzegorz Momot)

PŚ w Wiśle: Junshiro Kobayashi – od autsajdera do lidera

Tylko raz w tym wieku Polakom poszło równie dobrze na inaugurację. W 2013 roku sezon rozpoczynał się w Klinghental. Ze względu na zbyt mocne podmuchy wiatru udało się przeprowadzić tylko jedną serię, w której na dobre warunki trafił Krzysztof Biegun, zostając nieoczekiwanym triumfatorem. Piąte miejsce zajął Piotr Żyła, szóste – Maciej Kot, a dziewiąte – Jan Ziobro. Dzień wcześniej dobry wynik osiągnęła także drużyna, kończąc zawody tuż za podium.

Szczególne powody do zadowolenia ma Kamil Stoch, dla którego drugie miejsce w Wiśle to najlepszy start sezonu w karierze. Zdarzało się, że w pierwszym konkursie nie kwalifikował się nawet do drugiej serii, jak w 2006 i 2010 roku w Kuusamo lub w 2013 roku w Klingenthal.

Tak wyglądał PŚ w Wiśle od telewizyjnej kuchni Historia niewielu sukcesów w inauguracyjnych konkursach jest związana z Adamem Małyszem, który aż pięć razy kończył je w pierwszej trójce. Zwyciężył jednak tylko raz – w 2001 roku, kiedy zimowe zmagania na skoczni rozpoczynały się w Kuopio. W pozostałych czterech przypadkach był drugi.

Często to tylko on ratował honor, nierzadko kwalifikując się jako jedyny do drugiej serii. Sporadycznie zdarzało się to także Marcinowi Bachledzie, Tomisławowi Tajnerowi i Tomaszowi Pochwale.

Ostatni raz czwórka Polaków znalazła się w pierwszej dziesiątce jeszcze w tym roku podczas mistrzostw świata w Lahti. Brązowy medal na dużej skoczni zdobył Piotr Żyła, a szóste, siódme i ósme miejsce zajęli kolejno: Kot, Stoch i Kubacki.

Stoch kontra Kobayashi. Tak ważyły się losy wygranej w Wiśle Udawało się to czterokrotnie. Poza wspomnianymi mistrzostwami świata i ostatnim konkursem w Wiśle czterech było w czołowej dziesiątce w 2013 roku w Klinghental (1. Biegun, 5. Żyła, 6. Kot, 9. Ziobro) i prawie miesiąc później w Engelbergu (1. Ziobro, 2. Stoch, 6. Żyła, 7. Murańka).

Poprzeczkę należy jednak zawieszać coraz wyżej. Reprezentanci Polski są w stanie osiągać jeszcze lepsze wyniki, więc być może w tym sezonie trzech z nich stanie na podium jednego z konkursów. Najlepiej, gdyby ten dzień przypadł podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Indywidualne zawody zostaną przeprowadzone 10 (normalna skocznia) i 17 lutego 2018 (duża skocznia). Transmisje w Telewizji Polskiej.

PŚ w Wiśle – II seria: skok Kamila Stocha (129,5 m)
PŚ w Wiśle – II seria: zwycięski skok Junshiro Kobayashiego (126,5 m)
Maciej Kot: będę oceniał sezon po jego zakończeniu
Małysz: naszych skoczków stać na dużo więcej
Żyła: kiedy wejdę w swój świat skacze mi się lepiej