tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Człowiek z charakteru

Tomasz Gollob wyszedł ze szpitala, spotkał się z mediami i powiedział, że będzie walczył, żeby kiedyś stanąć na nogi. Zajmie mu to kilka lat, nie wiadomo czym się skończy, ale nie ma wątpliwości, że będzie próbował.

Człowiek z charakteru

Tomasz Gollob wyszedł ze szpitala, spotkał się z mediami i powiedział, że będzie walczył, żeby kiedyś stanąć na nogi. Zajmie mu to kilka lat, nie wiadomo czym się skończy, ale nie ma wątpliwości, że będzie próbował.
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Nigdy się nie poddawać. Jest tego dużo w amerykańskich filmach, przeważnie ze szczęśliwym zakończeniem. W życiu bywa z tym różnie, czasem dobrze, a czasem źle. Jednak żaden sportowiec nie poddaje się bez walki nawet wtedy, gdy plany minimum, takie jak chodzenie po ziemi, stają się celami maksimum. Żaden sportowiec, który spędził na arenach, na treningach kawał życia nie wywiesi białej flagi dopóki żyje i oddycha, bo tego go nauczył sport.

Tomasz Gollob w drodze na środową konferencję prasową (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Nikt nie ma gwarancji, że kiedyś zostanie mistrzem, kiedy zaczyna. Ale już wtedy, na samym początku, musi zagrać va banque, postawić wszystko na jedną kartę i krok po kroku, walcząc z własnymi słabościami, przeciwnościami losu, wreszcie z rywalami wspinać się na szczyt, który czeka na każdego, choć na różnych wysokościach. Po drodze, cierpliwie nabywa tę wiedzę, która zostaje mu na całe życie, która staje się życiowym motto: "nigdy się nie poddawać". To jest wiedza z doświadczenia, potwierdzona zwycięstwami, opłacona kontuzjami, chwilami zwątpień i porażek, która kształtuje charakter człowieka.

Wybitny sportowiec wygląda jak każdy z nas. Zapewne jest szczuplejszy, lepiej zbudowany, na pewno jest sprawniejszy. Ale nie są to różnice istotne. Wybitny sportowiec to charakter, który dał mu sport. Na który zapracował poprzez sport. Gdy Justyna Kowalczyk pokazała w Soczi zdjęcie rentgenowskie złamanej stopy, mało kto wierzył, że w ogóle wystartuje w finale olimpijskim. A kiedy oświadczyła: "Albo zdechnę, albo wygram", ludzie pukali się w czoło. Jednak ona to zrobiła. Wystartowała i zdobyła złoto. Wbrew opiniom lekarzy, na przekór biologii, właściwe wbrew logice.

Pierwsza konferencja Golloba. "Będę jeździć na wózku"

Twarda zasada, by nigdy się nie poddawać to także motto Roberta Kubicy. Po wypadku w rajdzie stał się osobą niepełnosprawną, lecz do głowy mu nie przyszło, żeby odpuścić. Nie marnował czasu na biadolenie, na użalanie się nad sobą. Zrobił wszystko, żeby wrócić do Formuły 1 i jest tego bardzo bliski.

Tomasz Gollob musiał przepracować swoją nową sytuację, nim zdecydował się na konferencje prasową. Może trudno w to uwierzyć, lecz w takich momentach, najgorszy jest wstyd. Gdy człowiek uznawany za wielkiego sportowca, heroiczną ikonę czarnego toru, ma pokazać światu swoją nową twarz, tragicznej ofiary wypadku, musi minąć sporo czasu zanim to zaakceptuje i będzie gotów. Bo zamiast podziwu, będzie go otaczać ludzkie współczucie, zamiast uśmiechów – smutek, który rani i dołuje. Trudno się z tym pogodzić.

Ten jego pierwszy publiczny występ to jego pierwsze nowe zwycięstwo nad sobą, nad tym, z czym nie chciał się zmierzyć. Tomasz zamknął rozdział wielkiego sportowca, żeby otworzyć kolejny – dzielnego człowieka. Bo on, jak wielu z nich, jest człowiekiem z charakteru, który chce i potrafi walczyć.

Marek Jóźwik

Tomasz Gollob 7 miesięcy po wypadku. "Jest bardzo ciężko"

najnowsze opinie

Maciej Iwański Iwański i Nowiński o występie Polek: to był turniej na "108"

Bartłomiej Rabij Dziś KMŚ. Wszyscy wszędzie chcą wygrać z Gremio

Dariusz Szpakowski W PSG nie po to wydawano tyle pieniędzy...

Marek Jóźwik Matrix