tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Lechia Gdańsk
Śląsk Wrocław
3
:
1
1:0
40'Marco Paixao
56'Flavio Paixao
80'Marco Paixao
Łukasz Madej82'
Składy
Szczegóły
Data
1.12.2017, 20:30
Rozgrywki
Ekstraklasa, 2017/2018, 18. kolejka
Stadion
Stadion Energa Gdańsk
Polska
Zwiń
Skład podstawowy
1 Dusan Kuciak
2 Mato Milos
30 Joao Nunes 63'
3 Jakub Wawrzyniak
26 Błażej Augustyn
28 Flavio Paixao 56'
6 Simeon Slavchev
35 Daniel Łukasik
21 Sławomir Peszko 89'
19 Marco Paixao 40', 80' 83'
7 Milos Krasić 80'
27 Jakub Słowik
17 Mariusz Pawelec
3 Piotr Celeban
28 Konrad Poprawa
5 Augusto Pereira Loureiro 90'
32 Igors Tarasovs 90'
22 Sito Riera
6 Michał Chrapek 71'
10 Kamil Vacek
7 Jakub Kosecki 80'
9 Marcin Robak
Rezerwowi
33 Oliver Zelenika
8 Romario Balde 80'
9 Patryk Lipski
11 Grzegorz Kuświk 83'
25 Michał Nalepa
32 Mateusz Matras
96 Joao De Oliveira 89'
1 Jakub Wrąbel
35 Mathieu Scalet
23 Sebastian Bergier 90'
8 Dragoljub Srnić
18 Łukasz Madej 80' 82'
25 Adrian Łyszczarz 71'
31 Maciej Pałaszewski
Trenerzy
  Adam Owen
  Jan Urban
Zwiń

Lechia – Śląsk 3:1. Bracia Paixao pogrążyli swój były klub

Lechia Gdańsk pokonała Śląsk Wrocław 3:1 (1:0) w drugim piątkowym meczu 18. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dzięki temu wyprzedziła w tabeli zespół Jana Urbana.
Marco Paixao (L) świętuje zdobycie bramki (fot. PAP/Adam Warżawa)

Jagiellonia – Pogoń 1:0. Kolejna porażka szczecinian

Gdańszczanie zrewanżowali się rywalom za wyjazdową porażkę 2:3. O sukcesie gospodarzy przesądzili byli piłkarze wrocławskiej drużyny - portugalscy bracia Marco i Flavio Paixao. Śląsk pozostaje jedyną drużyną w ekstraklasie bez zwycięstwa na wyjeździe – jego dorobek na obcych boiskach to cztery remisy i pięć porażek.

W Lechii zabrakło pauzujących za kartki Rafała Wolskiego i Grzegorza Wojtkowiaka oraz kontuzjowanego Pawła Stolarskiego, natomiast do Gdańska z Wrocławia nie dotarli narzekający na urazy Arkadiusz Piech i Robert Pich. Trener gości Jan Urban zdecydował się natomiast wystawić w komplecie zawodników, którzy z powodu kartek pauzowali w ostatnim wygranym 1:0 meczu z KGHM Zagłębiem Lubin, czyli Mariusza Pawelca, Michała Chrapka, Jakuba Koseckiego oraz Augusto.

Pierwsi groźną akcję przeprowadzili gospodarze, ale strzał w 15. minucie głową Marco Paixao obronił Jakub Słowik. Cztery minuty później zdecydowanie lepszej okazji do objęcia prowadzenia nie wykorzystali przyjezdni – po zagraniu ręką Jakuba Wawrzyniaka arbiter podyktował "jedenastkę".

Jej egzekutorem był najlepszy snajper Śląska Marcin Robak, który w tym sezonie wykorzystał już trzy rzuty karne, ale tym razem jego uderzenie obronił Dusan Kuciak. Słowacki golkiper drugi raz nie dał się pokonać z 11. metrów – po raz pierwszy 30 października w spotkaniu z Koroną Kielce, ale tamta interwencja nie miała takiego znaczenia, bo biało-zieloni przegrali u siebie 0:5.

W 35. minucie mogło być 1:0 dla Lechii, jednak po kombinacyjnej akcji i strzale Marco Paixao świetną paradą popisał się Słowik. Pięć minut później musiał już jednak wyciągać piłkę z siatki. Po centrze z rzutu wolnego Sławomira Peszki skuteczną główką popisał się Marco Paixao, który zdobył 12. bramkę w sezonie.

Pierwszą, przeciętną połowę zakończyły minimalnie niecelne uderzenia Czecha Kamila Vacka i Flavio Paixao.

Dość szybko po wznowieniu gry gdańszczanie podwyższyli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Wawrzyniaka arbiter uznał, że tym razem ręką zagrał blokujący to zagranie Piotr Celeban. Szymon Marciniak potwierdził swoją decyzję korzystając z sytemu VAR, a rzut karny w 55. minucie wykorzystał Flavio Paixao.

W 71. minucie po akcji Koseckiego, który łatwo poradził sobie z Mato Milosem, bliski szczęście był drugi boczny pomocnik wrocławskiej drużyny. Piłka po strzale Hiszpana Sito Riery zatrzymała się jednak na poprzeczce.

Osiem minut później było już 3:0 dla Lechii. Tym razem po błędzie Vacka piłkę przejął Flavio Paixao, zagrał do swojego brata bliźniaka Marco, który z bliska ponownie pokonał Słowika.

Rozmiary przegranej Śląska zmniejszył w 82. minucie wprowadzony przed chwilą na boisko Łukasz Madej – przy uderzeniu pomocnika gości nie popisał się jednak Kuciak, który przepuścił piłkę pomiędzy nogami.

podobne informacje

Górnik – Lechia 1:1. Kosztowny błąd bramkarza

Paixao krytykuje. "VAR to najgorsza rzecz w futbolu"

Lechia – Korona 0:5. Beznadziejna obrona gdańszczan

Peszko: po mundialu w Rosji chcę skończyć z kadrą