tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Teodorczyk przerwał wywiad i... sam przepytał kolegę

"Łukasz Teodorczyk rzadko zgadza się na udzielenie pomeczowego komentarza. Wczoraj zaskoczył wszystkich pojawiając się w strefie wywiadów" – pisze belgijski Voetbal24. Po meczu z Celtikiem meczu z Celtikiem (1:0) napastnik Anderlechtu sam wcielił się w rolę dziennikarza i przepytał klubowego kolegę.
(fot. dhnet.be)

"Gigi Szczęsny" uratował Juve. Dobre oceny Polaka

22-letni Leander Dendoncker rozmawiał z dziennikarzami po wygranej w Glasgow, gdy nagle Teodorczyk podniósł z ziemi duży mikrofon telewizyjny i przerwał pytania, bo postanowił zadać własne.

Teodorczyk: – Co powiesz o meczu, jak ci się podobał?
Dendoncker: – Szkoda, że w pierwszym spotkaniu u siebie przegraliśmy 0:3.

– Co sądzisz o atmosferze w Glasgow?
– Publika była fantastyczna.

– A jak ocenisz własny występ?
– Ważniejszy jest cały zespół.

– A co sądzisz o Teodorczyku?
– Jest fantastyczny, fantastyczny. (W międzyczasie podszedł kolejny piłkarz, Henry Onyekuru). I Onyekuru też jest fantastyczny, dziękuję.

Po tej odpowiedzi "Teo" poszedł do autokaru. – On w grupie zawsze taki jest. Zawsze żartuje – tłumaczył kolegę Dendoncker.

Polak nie chciał za to wysłuchać pytań przedstawicieli mediów. – Powiedziałem, co miałem do powiedzenia – uciął. Belgijscy dziennikarze zdążyli się już do tego przyzwyczaić.

Serwis Voetbal24.be zapytał nawet swoich czytelników w ankiecie, czy uznają zachowanie Teodorczyka za zabawne. W chwili pisania tych słów 65 procent z nich odpowiedziało twierdząca. 35 procent uznało, że "powinien błyszczeć na boisku".