tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dużo dymu, mało ognia

MKOl kokosił się długo: mędrkował, moralizował, badał i gadał. Wreszcie wydał decyzję w sprawie Rosji i Pjongczang. Ona polega zarazem i na wykluczeniu rosyjskiej reprezentacji z igrzysk i na udziale Rosjan w igrzyskach. Większość mediów okazała radość, że Rosja na igrzyskach nie wystąpi, radośnie pomijając fakt, że wystąpią na nich Rosjanie. W dodatku z napisem – "Zawodnik z Rosji" i coś tam jeszcze.

Dużo dymu, mało ognia

MKOl kokosił się długo: mędrkował, moralizował, badał i gadał. Wreszcie wydał decyzję w sprawie Rosji i Pjongczang. Ona polega zarazem i na wykluczeniu rosyjskiej reprezentacji z igrzysk i na udziale Rosjan w igrzyskach. Większość mediów okazała radość, że Rosja na igrzyskach nie wystąpi, radośnie pomijając fakt, że wystąpią na nich Rosjanie. W dodatku z napisem – "Zawodnik z Rosji" i coś tam jeszcze.
fot. PAP/EPA

Z grubsza przyjęto wariant z Rio tyle, że bardziej korzystny dla Rosji z uwagi na identyfikację narodową. Pojęcia nie mam skąd ta radość mediów wszystkich, gdyż ten salomonowy werdykt skłania raczej do ciężkiej smuty. Współczesne potęgi sportowe stoją na trzech filarach: talentach, pieniądzach oraz dopingu. Jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej, to myśli. Choć pod tym względem sytuacja jest stabilna przynajmniej od pół wieku, to pewne modyfikacje następują.

Aby dzisiaj odnosić sukcesy sportowe potrzebne są większe talenty, większe pieniądze i lepszy koks. A to z powodu większej konkurencji na rynku, nowych krajów a nawet całych kontynentów, które weszły do światowej rywalizacji wcale nie tak dawno. Przecież dopiero w roku 1960 Afryka wbiegła na sportowe salony bosymi stopami Bikili Abebe. Dokąd dziś dobiegła, wiadomo.

Trzy filary sportu działają w systemie naczyń połączonych, co słabo dociera albo wcale nie dociera do opinii publicznej. Nie ma takiego dopingu, który zrobi gwiazdę z beztalencia. Nie ma takiego dopingu, który zrobi gwiazdę bez pieniędzy na właściwe szkolenie i wsparcie nauki. Doping to stymulant formy i kariery, który często przesądza o sile przebicia, choć sam w sobie jej nie daje. Jest elementem dodatkowym, efektywnym i aktywnym w połączeniu z poprzednimi. Sport formalnie zwalcza doping, w praktyce to zwalczanie pozoruje, co nie byłoby możliwe bez głośnych afer.

Władimir Putin (fot. Getty Images) Aferalne fabuły budowano na wielkich nazwiskach jak Ben Johnson, Marion Jones czy Lence Armstrong. Tak było na początku i długo potem. Ostatnio narracja się zmienia. Afery dotyczą całych państw. Z mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów usunięto 9 krajów. Rosyjskie afery już drugi rok zajmują opinię publiczną i media oraz wysokich dygnitarzy sportu z MKOl, IAAF i WADA. Można by to uznać za wyraz determinacji w walce z dopingiem, gdyby nie wąskie pole rażenia.

Reset sztangistów obejmuje w dużej części obszar byłego ZSRR. Trop rosyjski dotyczy Rosji. Gdyby argument udziału rosyjskiego państwa w procederze dopingowym miał aż takie znaczenie, jakie zostało mu przypisane, nie byłoby żadnych furtek, przez które Rosjanie na igrzyska jednak wejdą. W anonimowych ubrankach, pod flagą MKOl, bez możliwości wysłuchania hymnu będą reprezentować Rosję, o czym świat się dowie z napisu "Zawodnik z Rosji" i coś tam jeszcze. Zatem mamy do czynienia z kolejną fabułą, która swoim aferalnym podtekstem pozoruje walkę z dopingiem.

Media dały się skołować, w następstwie skołują opinię publiczną, która specjalnie nie będzie wnikać w detale a to one oddzielają prawdę od picu. Doping jest chorobą sportu, wszystkie komórki są zainfekowane, wycięcie jednej czy dziesięciu choroby nie powstrzyma, bo cały organizm jest chory. Ludzie sportu o tym wiedzą, władze wiedzą i piszą fabuły, które odwracają uwagę od faktów, w tym od najważniejszego – że show must go on bez względu na cenę.

Rosjanie będą skarżyć decyzję MKOl w Lozannie. Im się ona nie podoba, chociaż nie jest tak twarda jak miła i powinna być przy tym zadęciu i takim napinaniu muskułów przez dwie uczone komisje badawcze. Decyzja nie odbiega od standardów, których nikt nie deklarował, ale których przestrzegają najważniejsze organizacje sportowe: dużo dymu, mało ognia. To najbardziej bezpieczny, medialnie skuteczny wariant walki z dopingiem w sporcie. Dlatego nic się nie zmienia oprócz bohaterów fabuł.

IO: historia bez precedensu. Rosja wyrzucona za doping

najnowsze opinie

Maciej Iwański Iwański i Nowiński o występie Polek: to był turniej na "108"

Bartłomiej Rabij Dziś KMŚ. Wszyscy wszędzie chcą wygrać z Gremio

Dariusz Szpakowski W PSG nie po to wydawano tyle pieniędzy...

Marek Jóźwik Matrix