tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Sahin: dobrze graliśmy tylko momentami

– W tym sezonie tytuł jest w stanie zdobyć kilka drużyn. Real nie był tak mocny, jak się tego spodziewaliśmy – ocenił po środowym meczu szkoleniowiec Borussii Peter Bosz. Jego gracze ulegli Królewskim 2:3 (1:2). Po porażce dortmundczykom pozostał udział w Lidze Europejskiej.
Borussia Dortmund (fot. Getty Images)

– Bądźmy szczerzy. Dwa punkty po sześciu meczach fazy grupowej powinniśmy traktować jako prezent. Nie ma jednak co rozpaczać. Gra w Lidze Europejskiej to dla nas kolejne wyzwanie, któremu zdecydowanie jesteśmy w stanie podołać, a być może nawet zdobyć tytuł. Musimy jednak zaprezentować się z zupełnie innej strony. W meczu z Realem dobrze graliśmy jedynie momentami. To nie wystarczyło – stwierdził Nuri Sahin.

Peter Bosz (fot. Getty Images) W podobnym tonie wypowiedział się Bosz: – Będziemy mocniejsi na wiosnę. Skład uzupełnią zawodnicy obecnie kontuzjowani. Mecz z Realem zaczęliśmy zbyt zachowawczo. Późniejsze przebłyski na nic się zdały. Choć w Lidze Mistrzów nas już nie ma, w Lidze Europejskiej będziemy chcieli dotrzeć możliwie jak najdalej.

Zdaniem Holendra zespół Królewskich nie jest jedynym faworytem do zdobycia Pucharu Europy: – Nie wydaje mi się, by trzeci tytuł Realu z rzędu był możliwy do zdobycia. Nie okazali się tak mocni jak się spodziewaliśmy. Nie zmienia to oczywiście faktu, że wciąż pozostają jednym z kandydatów do triumfu – powiedział podczas pomeczowej konferencji Bosz.

Na 2:0 dla Realu strzelił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk stał się tym samym pierwszym piłkarzem w historii Ligi Mistrzów, który odnotował trafienie w każdym z sześciu meczów fazy grupowej turnieju: – Cieszę się, że pomogłem drużynie wygrać. Przebrnięcie przez pierwszą rundę rozgrywek było dla nas kluczowe w kontekście późniejszego, końcowego triumfu. Ustanawianie rekordów jest niewątpliwie przyjemne, lecz dobro drużyny jest najważniejsze – podkreślił Ronaldo, który najpewniej odbierze Złotą Piłkę za 2017 rok. – Cristiano prezentuje ogromną pazerność na zdobywanie goli. Złotą Piłkę przyznałbym jednak Aubameynagowi – stwierdził przewrotnie Bosz.

– Wiemy, że graliśmy w trudnej grupie. Kluczowa była porażka Londynie. Doceńmy jednak to drugie miejsce – apelował w wywiadzie dla BeIN Sports pomocnik Realu Casemiro. – Staraliśmy się zdominować Borussię od początku meczu. To wielki klub z imponującą historią. Udało się nam zrealizować cel, choć w pełni zadowoleni będziemy po czterech zwycięstwach w czterech meczach, które pozostały nam do rozegrania w tym roku – dodał Brazylijczyk.

Umiejętności rywala docenił także kapitan Galacticos Sergio Ramos: – Mecz był intensywny. Pierwsze 30 minut stało pod znakiem szybkiej, dynamicznej rozgrywki. Później tempo nieco osłabło. Borussia miała niewiele okazji do zdobycia bramki, lecz była skuteczna.

Obrońca w odpowiedzi na pytanie o preferowanych rywali w 1/8 finału LM odparł: – Nie mam takich. Często powtarzam, że aby wygrać najlepsze rozgrywki klubowe na świecie, trzeba pokonywać najlepszych. Zawsze jest coś od poprawy. Najważniejsza jest regularność w grze. Nad tym musimy pracować – powiedział Ramos, który po środowym spotkaniu zrównał się pod względem liczby występów w barwach Realu z Gutim (542), zajmując obecnie ex–aequo z byłym środkowym pomocnikiem 10 miejsce w klasyfikacji wszechczasów.

Losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów już w poniedziałek, 11 grudnia. Tego samego dnia rywali w Lidze Europejskiej pozna także Borussia.