tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kubica skończył 33 lata. Kluczowe momenty jego kariery

Robert Kubica 7 grudnia skończył 33 lata. Największym prezentem dla kierowcy byłby kontrakt od Williamsa na starty w przyszłym sezonie Formuły 1. Brytyjczycy powinni podjąć decyzję w tym miesiącu. W oczekiwaniu na nią przypominamy pięć najważniejszych momentów w jego karierze.
Pięć najważniejszych momentów w karierze Roberta Kubicy
Robert Kubica (Fot. Getty Images)

Kubica na gali "Autosportu". Skradł show Ogierowi

Debiut w F1

Kubica zaczął karierę w F1 w 2006 roku od bycia kierowcą rezerwowym w BMW Sauber. Szansę na debiut dostał dzięki nieszczęściu Jacquesa Villeneuve’a. Kanadyjczyk na torze w Hockenheim miał wypadek, który wykluczył go z GP Węgier. Jak się okazało później, wyścig w Niemczech był ostatnim w jego karierze. Polak zastąpił go na stałe.

Weekend wyścigowy początkowo nie układał się po myśli BMW. Utrudniała to pogoda – niska temperatura i obfite opady deszczu. W takich warunkach kierowcy musieli rywalizować w trakcie wyścigu. Niezbyt przyczepna nawierzchnia dała się we znaki Kubicy, który jechał w pewnym momencie na siódmym miejscu, ale przez poślizg spadł na 16., a na jednym z kolejnych okrążeń uderzył w bandę i w jego bolidzie trzeba było wymienić przednie skrzydło.

Tor zaczął przesychać, a Kubica dzięki temu awansował o kilka pozycji i dojechał do mety na siódmej lokacie. Nie zdołał jednak zdobyć dwóch punktów, ponieważ został zdyskwalifikowany za zbyt małą masę bolidu. Spowodowała to uszkodzona gaśnica w samochodzie i szybkie zużycie opon.

Kubica pokazał moc. Kontrakt prezentem pod choinkę?

Jedyne zwycięstwo w F1

Grand Prix Kanady w 2007 roku nie było szczęśliwe dla krakowianina, który uległ makabrycznemu wypadkowi na 27. okrążeniu. Po kontakcie z Jarno Trullim z impetem wpadł w bandę, po czym kilkukrotnie koziołkował, kończąc udział w wyścigu. Najprawdopodobniej uderzył w betonową barierę z prędkością około 300 km/h. Na szczęście wyszedł z tego zdarzenia praktycznie bez szwanku. Miał jedynie lekkie wstrząśnienie mózgu i skręconą kostkę.

Rok później Kubica powrócił na tor w Montrealu i weekend kończył w wyśmienitym humorze. Wystartował do wyścigu z drugiego miejsca – za Lewisem Hamiltonem. Kierowca McLarena prowadził ze sporą przewagą, ale po wypadku Adriana Sutila czołówka zjechała do alei serwisowej, a tam Brytyjczyk uderzył w stojące auto Kimiego Raikkonena, eliminując z dalszej rywalizacji zarówno siebie, jak i Fina.

Kubica w drodze po wygraną musiał wyprzedzić partnera z zespołu – Nicka Heidfelda, który ukończył zawody na drugim miejscu. Po zwycięstwie Polak został liderem klasyfikacji generalnej, ale po kilku mniej udanych startach skończył sezon na czwartej lokacie, mając tyle samo punktów co trzeci Raikkonen.

Ostatni krok przed Kubicą. "To jest jak film"

Wypadek na trasie rajdu Ronde di Andora

W 2011 roku Polak przygotowywał się do drugiego sezonu w zespole Renault. Na początku roku wziął udział w prezentacji nowego bolidu i testach w Walencji, na których osiągał najlepsze czasy.

Kilka dni później wystartował we włoskim rajdzie Ronde di Andora. Podczas jednego z odcinków z dużą prędkością uderzył w barierę. Wypadek był na tyle poważny, że Polak był przez cały dzień utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Lekarze nie wykryli urazów narządów wewnętrznych, ale prawa ręka i noga kierowcy była złamana w wielu miejscach. Złożenie kości zajęło chirurgom aż siedem godzin.

Kubica jeszcze w lutym rozpoczął rehabilitację, a w kwietniu wyszedł ze szpitala. Ostatnią operację – odblokowania łokcia – przeszedł pod koniec sierpnia, a we wrześniu następnego roku wystartował już w Ronde Gomitolo di Lana, gdzie zwyciężył.

Przygoda w WRC

Uczestnictwo w rajdach pozwoliły Polakowi na występy w WRC2 razem z pilotem – Maciejem Baranem. W pierwszym sezonie ścigał się Citroenem DS3 RRC i wygrał aż pięciokrotnie w swojej klasie. W Rajdzie Niemiec był piąty na 111 załóg. Podczas ostatniej rundy mistrzostw w Wielkiej Brytanii ścigał się autem w specyfikacji WRC, ale nie dojechał do mety.

W następnych dwóch latach startował w zespole M-Sport, ale bez większych sukcesów. W 2014 roku jego najlepszym wynikiem było szóste miejsce w Rajdzie Argentyny. W kolejnym sezonie dojechał na ósmym miejscu na polskich trasach, prowadząc Forda Fiestę pod szyldem RK World Rally Team.

Robert Kubica: powrót do F1 byłby trudny, ale...

Testy w F1

W kolejnych miesiącach Kubica wyrażał chęć powrotu do regularnych startów w wyścigach i w tym celu sprawdzał m.in. bolid Formuły E. W czerwcu razem z zespołem Renault wziął udział w prywatnych testach na torze w Walencji, zasiadając za kółkiem Lotusa E20, którym potem jeździł także podczas Goodwood Festival of Speed w Wielkiej Brytanii, a także na Paul Ricard Circuit.

Renault szukało zastępcy dla słabo spisującego się Jolyona Palmera, ale nie zdecydowało się na zatrudnienie Kubicy, stawiając na Carlosa Sainza. W połowie września marzenia o powrocie do F1 powróciły, gdy Williams zaprosił 33-latka na testy w symulatorze, które otworzyły mu drogę do poprowadzenia bolidu w prywatnych testach na Hungaroringu i Silverstone, a także oficjalnych w Abu Zabi.

Polak jest jednym z faworytów do zastąpienia w brytyjskiej stajni Felipe Massy, który zakończył karierę sportową. Media w tym kontekście wymieniają także Siergieja Sirotkina i Pascala Wehrleina.

najpopularniejsze

Messi: mam nadzieję, że futbol spłaci dług wobec mnie

Mioduski: ten piłkarz nie ma przyszłości w Legii

Al-Jazira bez szans? Nic z tych rzeczy – największe wpadki Realu

Kot o upadku: myślałem, że ból będzie większy

Skromne zwycięstwo Bayernu. "Lewy" bohaterem