tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Staręga: muszę być szybszy, bo świat mi odjeżdża

Po nieudanym początku sezonu, w sobotę Maciej Staręga zdobył pierwsze w sezonie punkty Pucharu Świata. Biegacz narciarski z Siedlec uplasował się na 25. miejscu w sprincie stylem dowolnym w Davos, ale daleki jest od zadowolenia. – Biegam na nieco niższym poziomie niż w zeszłym roku i to nie napawa optymizmem – powiedział.
Maciej Staręga (fot. PAP)

Ósmy zawodnik mistrzostw świata w Lahti w sprincie stylem dowolnym sezon zaczął od 55. miejsca w sprincie stylem klasycznym w Ruce, a tydzień później w tej samej konkurencji w Lillehammer był 58. W Davos najpierw zajął 29. miejsce w kwalifikacjach, a w swoim ćwierćfinale był piąty i odpadł z dalszych zmagań.

MŚ w Lahti: Staręga i Bury też w finale! Zdobyłem punkty, ale czy jest się czym cieszyć, nie wiem. Powiedziałbym, że jestem na nieco niższym poziomie niż w zeszłym roku i to nie napawa optymizmem. Muszę być szybszy bo świat mi odjeżdża – stwierdził.

Staręga najlepsze rezultaty osiągał do tej pory w sprincie stylem dowolnym, a na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu na najkrótszym dystansie będzie obowiązywał styl klasyczny. W trakcie przygotowań 27-latek kładł szczególny nacisk na "klasyka", ale wyniki w Ruce i Lillehammer dalekie były od oczekiwań.

Pracowałem nad stylem klasycznym cały rok, a efekt żaden. Jestem zawiedziony z tego powodu, ale poszukam jeszcze rozwiązania do igrzysk. Nie można się przecież poddać. Wiem, że czasem potrafię pobiec "klasykiem", więc postaram się wrócić na dobrą drogę – wyjaśnił.

Maciej Staręga: trenowaliśmy z zawodnikami ze światowego topu Oprócz sprintu, głównym celem Staręgi na igrzyskach będzie sprint drużynowy stylem dowolnym. Podczas ubiegłorocznych MŚ w Lahti, razem z Dominikiem Burym, zajął w tej konkurencji – rozgrywanej wówczas "klasykiem" – dziesiąte miejsce. Wśród potencjalnych partnerów Staręgi w Pjongczangu będą także Paweł Klisz i Kamil Bury, brat Dominika, który w Davos po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił w PŚ, zajmując 76. miejsce w sprincie "łyżwą", a w ubiegłym sezonie uplasował się na 11. pozycji w sprincie "klasykiem" podczas młodzieżowych mistrzostwach świata.

Trudno powiedzieć, z kim pobiegnę na igrzyskach. Sprint drużynowy to specyficzny bieg. Będziemy jeszcze testować pewne rozwiązania. Choćby podczas zawodów PŚ w Dreźnie (13-14 stycznia – red.). Cieszy dyspozycja Kamila, bo widać, że się rozwija. Wiem, że w Davos nie zaprezentował jeszcze do końca swoich możliwości. Fajnie, że jest konkurencja, ale wszyscy musimy być na jeszcze wyższym poziomie – ocenił Staręga.

W przyszły weekend zawodnik UKS Rawa Siedlce opuści zawody PŚ w Toblach. – Jadę na przygotowania do włoskiego Livigno, by skupić się na spokojnym treningu. Na koniec roku wybieram się na pierwsze dwa biegi cyklu Tour de Ski, a następnie wracam do Polski. Na początku stycznia mamy tam obóz przygotowawczy i mistrzostwa Polski w Wiśle. Następnie jadę na kolejne PŚ i startami będę starał przygotować się do igrzysk. Co do samej imprezy, wśród priorytetów są sprint i sprint drużynowy. Oczywiście chciałbym pobiec także na dystansie, ale musiałbym być w nieco lepszej dyspozycji – zakończył.

POWRÓT SYLWII JAŚKOWIEC. "WCIĄŻ POTRAFIĘ WALCZYĆ"

Warszawa, 12 stopni i... trasa narciarska pod Narodowym