tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mioduski: ten piłkarz nie ma przyszłości w Legii

Prezes Legii Warszawa, Dariusz Mioduski, udzielił wywiadu Piotrowi Koźmińskiemu z "Super Expressu". Skomentował w nim przyszłość kilku zawodników Wojskowych, m.in. Michała Pazdana, Arkadiusza Malarza, Tomasza Jodłowca, Dominika Nagy'a czy Daniela Chimy Chukwu.
Dariusz Mioduski (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Legia wygrała w mękach i jest liderem

Pierwszym piłkarzem, który na pewno opuści Łazienkowską w zimowym oknie transferowym jest Guilherme. – Nie można było go zatrzymać – wyznał na łamach "SE" Mioduski. – I wcale nie poszło o pieniądze, bo pod tym względem doszliśmy do porozumienia. Sygnalizował jednak, że wciąż czeka na ofertę z zewnątrz, bo jest w takim wieku, że chciałby spróbować czegoś nowego. Gdyby podpisał nową umowę z nami, to zakotwiczyłby w Warszawie na długo i potem być może nie miałby już szansy na jeszcze większe wyzwanie sportowe. Nie wiem jednak, gdzie ostatecznie trafi. Słyszałem o włoskim Benevento, ale czy to byłby dobry kierunek, skoro to niemal pewny spadkowicz? – zastanawiał się prezes.

Arkadiusz Malarz (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk) Nie oprą się na 38-latku

Bliski odejścia, według prasy, jest też Michał Pazdan. Legia nie zamierza jednak "oddać go za półdarmo". – Mam dla niego wielki szacunek, ale muszę mieć na względzie dobro klubu. Michał może odejść zimą, ale pod pewnymi warunkami. Wiadomo, że ma klauzulę i jeśli ktoś ją zapłaci, to nie mamy nic do powiedzenia. A czy jest tu pole do negocjacji? W jakimś sensie tak. Ale na konto klubu musi wpłynąć ponad dwa miliony euro, nawet bliżej dwóch i pól. Odejście Pazdana zmusiłoby nas bowiem do kupna jego następcy. A tacy piłkarze nie są tani – przypomniał Mioduski.

Niepewna jest też przyszłość Arkadiusza Malarza, którego kontrakt wygasa latem. – Usiądziemy po świętach i porozmawiamy. Arek jest bardzo ambitny, chce grać, ale nie możemy opierać bramki tylko o niemal 38-letniego zawodnika, musimy myśleć o przyszłości. Mamy zdolnego Radka Majeckiego, który świetnie sobie radzi w Mielcu. Majecki pojedzie z zespołem na zimowe zgrupowanie, a potem podejmiemy decyzję – zapowiedział.

Jarosław Niezgoda: mecz z Piastem wymknął nam się spod kontroli Bez ciśnienia w ofensywie

Mioduski zdradził też, że w Legii nie zostaną raczej Dominik Nagy i Daniel Chima Chukwu. – Nagy musi się odbudować, ale w Warszawie, po tych wszystkich ostatnich wydarzeniach, byłoby mu o to bardzo ciężko. Pójdzie na wypożyczenie, może do Polski, choć bardziej prawdopodobny jest kierunek zagraniczny. To piłkarz z wielkim potencjałem i my wciąż w niego wierzymy. Ale musi sobie to wszystko w głowie poukładać. Chima Chukwu? Nie ma co ukrywać, on nie ma przyszłości w Legii. Dostał kilka szans, ale nie wyszło. Chcemy go sprzedać zimą. To wciąż młody piłkarz, ma 26 lat, powinien patrzeć na to, gdzie ma szansę grać. W Legii już nic z tego nie będzie – uciął.

Zaskoczeniem dla właściciela Legii były za to wieści o możliwym odejściu Tomasza Jodłowca. – Na razie nic się nie dzieje. Mocno się zdziwiłem, czytając w prasie, że możliwe jest jego odejście do Podbeskidzia. Myślałem, że to może jakiś żart, ale podobno ktoś z Podbeskidzia nawet to potwierdził. My w jego sprawie niczego nie wykluczamy. Sprawa jest otwarta.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, Legia rozgląda się za skrzydłowym, bocznym obrońcą, "szóstką". – Ofensywa? Tu aż takiego ciśnienia nie ma. Chcemy dalej dawać szansę Jarkowi Niezgodzie, liczę na to, że odblokuje się Sadiku, Pasquato zaczyna już miewać fajne przebłyski. Fiodor Cernych? Wiemy, że latem kończy mu się kontrakt, ale nie zamierzamy go ukraść Jagiellonii. Jeśli miałoby dojść do transferu, to na normalnych zasadach, mamy dobre relacje z Czarkiem Kuleszą i chcemy, żeby tak pozostało – zakończył Mioduski.

Chorwacki przepis na Legię. Nadchodzi rewolucja

Czy Legia obroni mistrzostwo Polski?
Czy Legia obroni mistrzostwo Polski?
  • 55.2%Tak
  • 44.8%Nie

podobne informacje

Mioduski: trudno robić rewolucję i zdobywać tytuły

Miarka się przebrała. Romeo Jozak zwolniony z Legii!

Mioduski: zespół Leśnodorskiego i mój grają w trochę innych ligach

Mioduski wskazał, kto odejdzie z Legii