tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lewandowski: Kamiński w ataku zagrał naprawdę dobrze

W meczu Stuttgartu z Bayernem (0:1) kibice oglądali w akcji nie jednego, a dwóch polskich napastników. Niespodziewanie, oprócz Roberta Lewandowskiego, w ataku zagrał też Marcin Kamiński, nominalny obrońca. – Spodziewałem się, że będzie biegał koło mnie, a nie po przeciwnej stronie boiska – wyznał "Lewy" w rozmowie z Arkadiuszem Błaszczykiem ze SPORT.TVP.PL.
Robert Lewandowski (L) i Benjamin Pavard (fot. Getty)

Transmisje 1/8 finału Pucharu Niemiec tylko w TVP

Powracający po kontuzji Kamiński pojawił się na boisku w 48. minucie. Zastąpił środkowego napastnika Simona Terodde i niespodziewanie zagrał na jego pozycji. Nie uchronił VfB przed porażką, ale kolega z kadry i z czasów gry w Lechu Poznań ocenił jego występ pozytywnie.

Marcin Kamiński (L) i Alfred Finnbogason (fot. Getty) Jak zobaczyłem "Kamyka" wchodzącego na zmianę, to spodziewałem się jednak, że będzie biegał gdzieś koło mnie, a nie po przeciwnej stronie boiska. Ale zagrał naprawdę dobre spotkanie, przytrzymał dużo piłek, "klepał". Więc jak na niego, grając pewnie pierwszy raz na tej pozycji, wywiązał się bardzo dobrze – powiedział Lewandowski ekipie SPORT.TVP.PL, która wybrała się na mecz do Stuttgartu.

W ostatniej akcji meczu sędzia przyznał gospodarzom rzut karny, ale Sven Ulreich odbił piłkę i uratował trzy punkty dla Bayernu.

Mecz był widowiskowy, ofensywny. Obie drużyny grały piłką, fajnie to wyglądało. Zabrakło kropki nad "i" w postaci drugiej bramki. Do końca musieliśmy drżeć o wynik, szczególnie, że Stuttgart miał karnego w ostatniej sekundzie meczu. Na nasze szczęście go nie wykorzystał. Wydaje mi się, że przebieg gry wyglądał dobrze, fajnie się grało piłką. Zabrakło bramek, ale Stuttgart też nie bał się grać i trzeba to docenić – chwalił rywali "Lewy", który tym razem nie zwiększył swojego dorobku bramkowego, ale nadal z 15 trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców.

Kamiński przed kontuzją był podstawowym obrońcą Stuttgartu. Do treningów wrócił na początku grudnia i powoli odzyskuje miejsce w składzie, by na wiosnę powalczyć o powołanie na towarzyskie mecze reprezentacji Polski przed mundialem 2018.

Niewiarygodny hat-trick Islandczyka. Kapustka znów zagrał

Lewandowski dziewiąty na świecie. Po MŚ skok na podium?

podobne informacje

Lewandowski w cieniu Sanchesa. "Ten chłopak umie grać w piłkę"

Zachwyt nad Bayernem. "Kibice Benfiki klaskali"

Lewandowski zrównał się z Inzaghim. 46 goli Polaka w Lidze Mistrzów

Liga Mistrzów: Lewandowski strzela, Bayern wygrywa. Znakomity początek Bawarczyków